Z gory zaznaczam ze pytanie zadaje z ciekawosci, a mianowicie: Czy jesli jakas dziewczyna nie potrafila stworzyc normalen relacji w zwiazku, bylo od cholery manipulacji, gierek, fochow, przekraczania granicy, pokazywala sukowaty charakterek i relacja z nia stawala sie toksyczna, a w dodatku byla to osoba niedojrzala (mowienie o milosci na cale zycie juz po znaniu kogos kilka dni lub tylko z internetu) i po tego typu relacji zrywa i ucieka do innego faceta, w dodatku typu imprezowicza i podrywacza, to czy da sie przewidziec negatywny wynik takiej relacji? Czy to co opisalem sklania do tego zeby wysnuc wniosek ze prawdopodobnie szybko rozsypie im sie ta relacja?
ale męczysz wątek, ochłoń troche
they hate us cause they ain't us
latwo mowic xd
Nie, to wcale tego nie oznacza. Jak facet jest ogarnięty to taką laskę sobie wychowa. Przestań już myśleć o tej byłej
Czyli ja ogarniety nie bylem?
To był związek na odległość, to inna broszka.
Prawda
a czy kazda kobieta na koncu relacji tak krzywdzi i do tego jeszcze wali w rogi? Czy mimo wszystko twoim zdaniem trafilem na nieciekawy egzemplarz i sie przejechalem.
facet, robisz z igły widły - każdy facet był/jest/będzie walnięty w rogi - takie jest życie... ci którzy twierdzą inaczej żyją w różowych okularkach lub mają kompletne szkarabundy za partnerki...
No ja wiem ze takie jest zycie, ale to nie znaczy ze to normalne
a co jest normalnością - bycie jebniętym w rogi, czy ponowne podkładanie się???
Do czego pijesz? Przeciez ja pierwszy raz zostalem przez nia walniety w rogi.
rozumiem, lubisz to... dlatego myślisz o repecie... bo tak się to skończy - nie dasz rady tej panienki ustawić... i tyle...
No oczywiscie ze mysle o repecie gen
ale i tak zacisne zeby i nie wroce do niej. No i ja wiem ze nie dam rady jej ustawic
myslalem ze dam rade ustawic 17 letnia imprezowiczke, i to na odleglosc. Gdzie ja mialem glowe??
Zooli tylko nie zrób sobie czegoś w sensie podcinanie żył lub wieszanie się.
Nie zamierzam, az tak zle nie jest
Walniecie w rogi to nie jest normalnosc :/ sa jescze kobiety, które potrafia byc wierne ale takich jest bardzooo malo no i predzej w kregach religijnych, żeby cos w glowie miala, choć na to też do konca nie ma reguly...
Ogolnie musisz patrzec na to po jakim czasie idzie z Toba kobieta do lozka czy lubi pic, imprezowac jaki wplyw ma na nia towarzystwo itp. lecz 100% nigdy nie ma. i zen sie teraz czlowiecze...
bo to wszystko jest Waszą winą - bo panienka dupę na stoliku kładzie, a Wy frytki zamawiacie - bo trzeba być tajemniczym, niedostępnym i koniecznie chłodnik zastosować... i w końcu żrecie frytki zamiast dymać... to kiedy Wy się chcecie tych kobiet nauczyć? - w związku?, bo będziesz majaczył o szczerości, wierności i zaufaniu... a potem - hilfe, co robić... a trenerzy ręce zacierają...
U nas seks byl xd i raczej bylem soba w tym zwiazku, nie rozkminialem kazdego jej zachowania, dbalem jedynie o to zeby nie byc na kazde pstrykniecie i nie pieskowac kiedy ma humorki.
U mnie wszystko tutaj co wymieniles bylo
moze tylko z tym seksem trzeba bylo poczekac xd a tak to lubila pic, imprezowac, byla pod wplywem niedojrzalych kolezaneczek, takze jak widac bylem slepy xd
Teraz jestem malo racjonalny, co chyba zrozumiale
ale przejdzie mi za dzien dwa, mam taka nadzieje przynajmniej. Ciagle gonie swoj ogon, mysle o tym co moglem zrobic inaczej, jestem w szoku ze ona mogla tak zrobic mimo tych wszystkich deklaracji z jej strony, mysle o tym ze jej juz nie zobacze, ze wybrala kogos innego, caly czas mam bieganine mysli xd
Nie patrz na to co mowi kobieta. TEz juz sie tego nauczylem. U mnie potrafila mowic o milosci chwile pozniej, że chyba zbyt bardzo sie roznimy, żeby za jakis czas znów mowic, że jestem super itp. Patrz na zachowanie a mniej na to co mowi
To dodam od siebie i to pisałem na forum, ale dla samego przypomnienia napisze.
Mi się skończył związek a nie chciałem tego,dziewczyna była wyjątkowa (ocena chłodna),miała tak drobne wady które nawet w najmniejszych stopniu mi nie przeszkadzały.
Nie umiała się zaangażować,powiedziałem no dobra trudno.
Pobolało trochę ,zrobiła się swego rodzaju pustka,i już przestało.
Nie cały tydzień był mieszany humor,ale jest już okej.Zajmij się swoim życiem.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Ja wiem
tylko wydaje mi sie ze jak cie dziewczyna walnie w rogi a potem powie ze kocha tego innego, to taka troche inna sytuacja xd wydaje mi sie ze to bardziej bolesne okolicznosci
ale ja wiem ze tydzien dwa i bedzie lepiej.
Fakt,bo masz przypiętą łatke która wpływa jakoś na twój szacunek już do samego siebie(minie po jakimś czasie),nie zdziwie się jak w najbliższym czasie będziesz mierzył dziewczyny jedną miarką,że takie są.
Co do twych okoliczności miałem to samo,co śmieszniejsze też związek na odległość.
Bolało mnie jednak to dłużej,bo to była pierwsza miłość.
Ale już wiem,że takiego związku mieć nie będe, ani takich błędów i braku konsekwencji nie popełnie.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
Spotykając dziewczyne tą co opisałem wyżej(nie tutaj 1 odpowiedź wyżej).
Pomogła mi skutecznie i w piękny sposób zamazać wspomnienia z tego odległego związku.
Więc bądź otwarty na relacje
.
Żyj tak byś miał co wspominać!.
zooli widzisz jak cie gośc wypunktował