Witam. Panowie jak w temacie. Jak myslicie czy introwertyk ktory nie lubi za duzo mowic moze miec sukcesy z kobietami? Czy to nie jest tak ze wiekszosc kobiet zdobywaja wygadani energiczni towarzyscy ekstrawertycy? Moze jest wsrod was ktos kto ma wiecej cech introwertycznych? Co o tym sadzicie?
Xx xx xx xx xx
Niestety możesz zapomnieć o kobietach, idź sobie zwalić.
Tak. Nie świruj.
No co ty introwertyk i kobiety? Przecież i tak tylko daniel może mieć kobiety.
Forum widzę staje się sarkastyczne i nudne.
Oczywiście, że introwertyk ma szanse. Nie musisz dużo gadać, a czasami nawet wcale. Wystarczy, że jesteś zdecydowany, wiesz czego chcesz i to robisz. Dziewczyny lubią tajemniczych.
Samą gadką kobiety i tak nie zdobędziesz. Ona potrzebuje też dotyku i emocji.
Sarkastyczne jest i super mnie to bawi. Bo jest takie wobec ludzi którzy w dupie mają wiedzę która tu jest zgromadzona, nie poczytają, nie zainteresują się tylko oczekują poklepania po pleckach i powiedzenia że będzie dobrze. Sam jestem introwertykiem i powiem ci, że zawsze uważałem to za przewagę w kontaktach z kobietami. Niech w grupie trafi się taki zabawiacz, ekstrawertyk na maksa, wszyscy się śmieją. Ale on zazwyczaj nie rucha bo ludzie mają go za klauna. Jak wszyscy śmieją się z jego żartów to pewny siebie introwertyk żartuje na uszko koleżance obok, a kilka godzin później ją bzyka. Ależ oczywiście nie twierdzę, że introwertycy są lepsi niż ekstrawertycy w kontaktach z pannami. Po prostu twierdzę, że to ni chuja nie ma żadnego znaczenia, bo są setki metod na to jak mieć w swoim życiu kobiety.
Ta sytuacje z ekstrawertykiem i zartujacym na ucho intro znasz z autopsji
? Dobra dzieki pany za odp
Chyba najlepiej być takim "po środku" i ja takim się stałem, mimo iż zawsze uważałem siebie za introwertyka, który nie lubi rozmawiać i gula staje w gardle jak musi coś powiedzieć a teraz jak chcę to mówię, jak nie chcę to milczę, nie mam zamiary za siłę być towarzyski i wygadany.
Daje rady tylko wtedy, gdy sam coś przetestuję i poznam.
Żeby mieć powodzenie u lasek, to nie trzeba być cholerycznym, wyszczekanym ekstrawertykiem
Wielu "nałogowych łapaczy pokemonów" jest właśnie ekstrawertykami. Nie masz powodu aby czuć się z tego powodu gorszy od nich.
Jako introwertyk na pewno jesteś dość inteligentny, potrafisz dobrze patrzeć w głąb siebie.
A to cholernie ważne przy pracy nad sobą i przepracowywaniu swoich bolączek.
Wykorzystaj to
Natomiast musisz się trochę pomęczyć i popracować nad umiejętnościami socjalnymi. Najlepiej jak zaczniesz od środowisk w których się obracasz.
Warto abyś też zaczął jakieś aktywności, gdzie możesz poznać nowe osoby, np. jakieś kursy tańca. Może być to też cokolwiek innego. Im więcej ludzi będziesz poznawać, tym więcej doświadczenia zdobędziesz
I nie oddzielaj od tego sfery lasek. Jak nie będziesz umiał prowadzić normalnej rozmowy z ludźmi, to tym bardziej nie podziałasz z laską, która ci się podoba (bo zostaniesz zjedzony przez stres i napięcie).
Tracer mega odpowiedz. Dokladnie zauwazylem ze nie mam wyksztalconych umiejetnosci socjalnych,prowadzenia rozmowy. Np na takiej wizycie u fryzjera nie mam pomyslu jak porozmawiac sobie a jak mam to cos mnie blokuje ze to glupie
sprawia mi trudnosc wlasnie taka luzna rozmowa o dupie marynie
Ze mnie tez introwertyk i lepiej czuje sie ze soba sam na sam chodz nie stronie np od imprez.
Głowa introwertyka jest pełna mysli tyle ze on nie dzieli sie nimi otwarcie ze swiatem, najlepiej czuje sie ze soba sam na sam, a towarzystwo innych ludzi czesto go drazni.
Introwertyk moze byc odebrany jako nudziarz i czlowiek bez ciekawego zycia, a tak naprawde jest inaczej, nie kazdy jest tego swiadomy i czesto skresla sie takich ludzi na starcie.
Sa rozne typy kobiet, jedne wola energicznego ekstrawertyka ktory zabawia towarzystwo i jest lubiany ze wzgledu na otwartosc towarzyska, inne wola tajemniczego introwertyka, ktorego chca krok po kroku rozpracowac i doswiadczac.
Introwertyk - męczy się w sytuacjach społecznych, ładuje akumulatory przebywając sam.
Ekstrawertyk - odwrotnie.
Obaj mogą mieć sukcesy w każdej dziedzinie, tylko inaczej dbają o akumulatory. Mój przyjaciel ekstrawertyk jak ma zjazd (fizyczny i/lub psychiczny) to musi iść potańczyć, pójść na imprezę, pogadać ze znajomymi (generalnie - pobyć wśród ludzi). Ja wolę pojeździć na motocyklu, pójść na siłownię, poczytać albo popisać (generalnie - pobyć sam). On jest zmęczony po weekendzie spędzonym w domu, a ja po imprezowym. Co nie znaczy, że ja się nie potrafię dobrze bawić wśród ludzi, a on np. nie doceni filmu oglądanego samemu.
Problem jest taki, że niektórzy mylą bycie introwertykiem z byciem aspołecznym bucem. A to już przeszkadza i w podrywaniu, i w życiu.
Jestem introwertykiem.
Co zauważyłem z autopsji :
W liceum byłem przeciętnie popularny wśród konkretnych lasek. Ale zawsze jak już z jakąś łapałem znajomość, to potrafiłem ją w siebie ogromnie wkręcić. Tak samo było z innymi ludźmi - solo, potrafiłem sobie ich zjednywać. Ale tłumów nigdy nie porywałem. Ekstrawertycy za to porywają tłumy i budzą zainteresowanie większej ilości lasek, ale wydaje mi się, że nie potrafią budować aż tak silnej więzi z drugą osobą sam na sam, jaką ja budowałem wielokrotnie.