Witam
mam pytanie czy wg was facebook zabija atrakcyjność ? ? ? Czy wręcz przeciwnie można na nim podbudować ją poprzez umieszczanie zdjęć które świadczą o Twoich pasjach i tak dalej ?
Osobiście nie posiadam fejsa ale gdy go miałem moja siostra kiedyś mi powiedziała, że jak by mnie nie znała to by mi zazdrościła bo ciekawe życie wynika z fesja 
Z niego wynika tylko, że cały czas siedzisz na necie próbując oszukać innych jakie to zajebiste życie masz. Marnujesz czas i energie na tworzenie wizerunku ciekawej osoby zamiast zainwestować w siebie i się nią stać. Załóżmy w bardzo optymistycznej wersji, że jakaś panna da się nabrać i jest Tobą zainteresowana. Spotykasz się z nią i jej wizja Twojego zajebistego JA konfrontuje się z rzeczywistoscią i pęka jak bańka mydlana. Laska ewakuuje się w podskokach z "Twojego zajebistego świata" a Ty wkurwiasz się i w przypływie narastającej frustracji myślisz: "co jest nie tak? kurwa, pewnie za słabo podrasowałem fejsika, musze coś rozkminić zebyć mieć ciekawsze życie. Może wjebie słit foteczke z kosmosu?" I błędne koło się zamyka.
Cenna uwaga
zgadzam się z Tobą w 100 %. Sam kiedyś tak robiłem...
Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...
Zależy.. Jak przesiadujesz na Fb 5/6 godzin dziennie to nie jest zbyt dobre. A jak czasami tam wejdziesz popatrzysz czy dodasz zdjęcie to jest okej. Według mnie.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
To nie facebook zabija atrakcyjnosc tylko Wy sami.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Zgodze się z Fofkiem, ale tylko w przypadku kiedy sztucznie "pompujesz" swoje życie. Jeśli naprawdę jest ono ciekawe, to dlaczego się nie pochwalić?
Moim zdaniem wszystko zależy jak podchodzisz do tego , jeżeli wrzucasz jakieś zdjęcie tylko po to by dostać jak najwięcej polubień i przeżywasz to jak mrówka okres to jest problem , jeżeli wolisz siedzieć na fejsie gdy masz propozycje wyjścia na zewnątrz i ją ignorujesz to też już jest uzależnienie.
Mam koleżanki które maja zalogowanego fejsa na komie gdy wychodzą z domu i co chwilę patrzą czy coś nowego nie ma na tablicy....
Problem teraz jest taki że dużo osób woli porozmawiać w necie zamiast w realu bo jest łatwiej
Facebook umiejętnie używany zwiększa atrakcyjność. Tylko masz być atrakcyjnym facetem w rzeczywistości też, a nie tylko na fejsie bo wtedy będzie występował brak spójności i kobiety to zauważą
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Nie korzystam z facebooka, ale przyznaję, że wchodzę tam z raz dziennie. Pracuję przed kompem więc w czasie krótkiej przerwy szukam czegoś w necie.
Fakt jest taki, że masa ludzi wyszukuje nowopoznane osoby na facebooku. I tego nie zmienisz. Zastanawiałbym się bardziej, co jest bardziej atrakcyjne? Profil na fejsbuku danej osoby czy jego brak?
Tak już jest każdemu weszło w krew. Interesujące, bo jeszcze do niedawna trzeba było przesłuchania na komendzie, aby wyciągnąć co dana osoba o tej i o tej porze robiła, a teraz... wystarczy odpalić fejsika.
Niekoniecznie jest tak, że osoby porasowują swój profil i to sztucznie. Wiele ludzi to robi, każde zdjecie z imprezy jest na fejsie, każdy spacer i jeszcze chuj wie co. Brakuje zdjęcia z kibla pt. "JA wypuszczająca/y krecika na wolność! XD"
Uwielbiam, gdy jeden z moich znajomych wrzuca zdjęcia z podróży. Wyjeżdża raz na parę miesięcy, ale to co wrzuca jest naprawdę świetne. Ostatnio zamieścił zdjęcia z Tajlandii, poprostu coś pięknego.
Moim zdaniem sam profil na facebooku nie zabija atrakcyjności, jeśli jest ciekawy. Ale jeśli profil na facebooku zasepuje Ci Twoje życie społeczne, czy również próbujesz którąś na nim poderwać. Nie nie zdecydowanie nie!
"Nawet jeśli wszyscy już w Ciebie zwątpili, pokaż że się mylili, nie czekaj ani chwili dłużej"
Według mnie ZeusSie brak profilu jest bardziej atrakcyjny, ponieważ jesteś w zdecydowanej mniejszości, która tego konta jednak nie posiada i już w jakiś sposób się wyróżniasz. Taka jest oczywiście moja osobista opinia
(aczkolwiek takie wyróżnianie też w niczym mi nie pomoże)
Zamiast być aktywnym w świecie wirtualnym to można, a nawet powinno się po prostu zwiększyć swoją aktywność w świecie rzeczywistym
Jeśli masz na facebooku wszystko o sobie napisane, co gdzie z kim i kiedy robisz to zdecydowanie zabijasz tym swoją atrakcyjność! Ja nigdy nie miałem konta na naszej klasie na facebooka się skusiłem rok temu w styczniu i po 9 miesiącach usunąłem konto całkiem. Zauważ, ze prawie każdy ma konto na facebooku. Ja jeśli mam wybór być w zdecydowanej większości która ma konto na FB lub w zdecydowanej mniejszości, która nie ma konto na FB to wybieram tą zdecydowaną mniejszość
To, że każdy ma to nie znaczy, że ja muszę mieć tym bardziej, że do niczego mi to potrzebne nie jest i nie poprawia jakości mojego życia, a nawet ją zmniejszało. Takie siedzenie na Facebooku to wciąga dość dobrze, zresztą jak wszystko. Wszystko jest dla ludzi tylko z głową 

Takie konto może Ci w niczym nie przeszkadzać jeśli masz w nim wpisane imię, nazwisko, jedno zdjęcie i to wszystko, a nie że masz napisane wszystko o sobie i do tego jak idziesz do kibla to informujesz o tym swoich znajomych, bo to jest chore, a takich osób jest dużo. Między innymi patrzenie na takich baranów którzy tak robią dało mi bodziec do tego, żeby z tego facebooku jednak zrezygnować
Czy nóż zabija jak się go wbije w brzuch ? Tak samo mogę zapytać i jedno jest jasne, używasz rozsądnie, nie zabijasz atrakcyjności.
FB jest fajny jeśli traktujesz go z dystansem, jakieś żarciki, filmiki, ew. podtrzymanie kontaktów zawodowych, biznesowych z ludźmi dalszego kręgu, można sie dowiedzieć o imprezach w mieście, o pracy, coś sprzedać, zobaczyć jakieś info itp.
Jesli ktoś wstawia 50000 zdjęć, opisuje jaką kupę zrobił rano i wstawia fotke zrobionej kanapki to już jest choroba ...
they hate us cause they ain't us
To chyba zalezy od konkretnej sytuacji
wiadomo ze moze to byc pewnego rodzaju twoja wizytowka. Wstawisz zdjecie z gitara, zobaczy dziewczyna ze masz mase znajomych i zdjecia z imprez to moze uznac oo.. z pasja i towarzyski! ale moim zdaniem to badziew, duzo lepiej nauczyc sie przedstawiac siebie i swoje zainteresowania w ciekawy i pozytywnyt sposob
od poczatku budowac samemu silna rame.
Znam osoby które spotykając kogoś na imprezie nie podchodzą tylko po przyjściu zaraz szukają na fejsie hehe
Takie okazje, bale i lokale chcą, bym się narodził...
Jak używasz FB do kontaktu ze znajomymi, czasem wrzucisz np. kawałek jakim się jarasz albo zdjęcie to spoko. Ale jak piszesz o każdym szczególe życiorysu to jest to wkurwiające (zwłaszcza dziewczyny tak robią) . Mnie nie raz krew z tego powodu zalewa, jak to widzę czasem aż mam ochotę wstawić post o treści " robię kupę w miejscu kibel :)" na szczęście jeszcze się powstrzymuję.
Jak używasz FB do kontaktu ze znajomymi, czasem wrzucisz np. kawałek jakim się jarasz albo zdjęcie to spoko. Ale jak piszesz o każdym szczególe życiorysu to jest to wkurwiające (zwłaszcza dziewczyny tak robią) . Mnie nie raz krew z tego powodu zalewa, jak to widzę czasem aż mam ochotę wstawić post o treści " robię kupę w miejscu kibel :)" na szczęście jeszcze się powstrzymuję.
Edit: Sorry za double post.