Witam,
Chciałem zasięgnąć opinii czy dobrze to rozegrałem,
a więc do rzeczy.
Jakiś czas temu zainteresowała się mną dziewczyna ze szkoły
(rok młodsza) rozmowy na korytarzu. Dość sporo sygnałów i dążyła do dotyku. Stwierdziłem, że warto spróbować rozwinąć temat.
Zabrałem ją na rower i udało mi się ją dobrze otworzyć, (negi i umiejętna kontrola nad sytuacją) Dużo dotyku i zbliżeń. Sama wspominała o następnej wyprawie rowerowej. Gdy się żegnaliśmy sytuacja ewidentnie wskazywała na pocałunek, ale stwierdziłem, że nie zdobędzie mnie tak łatwo i zostawię jej mały niedosyt. Minęły dwa tygodnie. (nie miałem okazji się z nią zobaczyć bo skończyłem szkołę). W międzyczasie napisałem coś do niej, odpisała ale nie pociągnąłem konwersacji. (podobno błąd). Dostałem od dwóch osób wiadomość, o tym że narzeka że się do niej nie odzywam. Zrobiłem tak, bo wiedzialem ze idziemy razem na impreze która była wczoraj i tam podziałam dalej. I teraz breakpoint
!
Wbijam tam a ona przychodzi ze swoim przyjacielem (mocny friendzone, tak przynajmniej myślałem). Ewidentnie świeci mi nim przed oczami siedzi mu na kolanach, gdzieś razem poszli), ale to on do niej się przystawia. Zacząłem otwierać różne dziewczyny,aż się prosiło o lusterko. W międzyczasie koleżanka mi powiedziała że zjebałem, więc sie domyslilem ze chodzi o tą dziewczynę. W koncu przyszla do mnie z pytaniem czy mam ogien i zaczelismy rozmowe. Powiedziala mi ze zjebałem. Ja jej na to ze nie wiem za bardzo co zjebałem
Sam wyszedlem z pomyslem roweru i napisalem do niej. Wiec jej tekst był jak dla mnie mocno słaby. Powiedzialem, że jezeli tak twierdzi to nie było warto, a ona sobie poszła. Przez resztkę imprezy, na której byłem siedziała zamyślona albo się na mnie patrzyła,a obok niej ten gość coś tam próbujący działać. Ja natomiast wybrałem się na inną imprezkę gdzie się zajebiście bawiłem i nawet się z nią nie pożegnałem.
Tu pytanie: czy wyszedłem na chuja czy raczej na spoko gościa z klasą?
według mnie spoko, a ona jakaś niedojrzała
Jedyna rzecz, do której mógłbym się przyczepić, to inaczej odpowiedziałbym na tekst Twojej koleżanki, że zawaliłeś sprawę. Czasami pocałunek wbrew pozorom podkręca, tutaj już wolny wybór, wolałeś zostawić to bez KC, też dobrze. A co do reszty, wszystko elegancko.
,,Marzenia powinny fruwać, a ambicje chodzić."
Według niej zjebałeś bo powinieneś za nią latać i być zazdrosny kiedy ona przyszła z pieskiem
. a ty taki zimny drań i gadałeś z innymi kobietami xDD. Elegancko ,nie wierz w te iluzje graj dalej na jej emocjach ,dałeś jej trochę zazdrości teraz czas na jakąś nagrodę a co niech się laska cieszy. Oczywiście jeśli panna zasłuży na nią. Dobrze to rozegrałeś
Nie mam z nią żadnego kontaktu,
Napisać coś tam do niej?
Facet jesteś, spójrz na górę tej strony co jest napisane w banerze
. Chcesz do niej napisać i się umówić, to to zrób!
Zrobiłeś to co uważałeś za słuszne, idziesz do przodu więc dlaczego patrzysz w tył?
Wydaje mi się, że to całe podrywanie obrało zły kierunek (nie mówię akurat o tej sytuacji, ani o autorze tego tematu) facet powinien być przede wszystkim kulturalny, szarmancki i tajemniczy, a nie bezczelny, chamski i obojętny.
Jaka jest różnica między tchórzem, a bohaterem?
Nie ma żadnej różnicy ... w środku są dokładnie tacy sami.
Obydwaj boją się śmierci i zranienia.
Ale to co bohater ROBI, czyni go bohaterem.
A to czego ten drugi nie robi, czyni go tchórzem.
W jej oczach na gościa z klasą raczej nie wyszedłeś.
Jak bym to określił bardziej na "chuja z klasą"