Z racji tego że jest 5 o mój pierwszy post na tym forum chciałbym się ze wszystkimi serdecznie przywitać 
Postaram się nie rozpisywać za bardzo.
Mam taki problem, otóż od jakiegoś czasu piszę z pewną dziewczyną, poznaliśmy się przez neta, 2 razy proponowalem spotkanie, za każdym razem było ok ale jak juz przychodziło do dnia spotkania to zawsze coś jej wypadało i do spotkania nie dochodziło, jakiś czas temu spotkaliśmy się w klubie przypadkowo, poznałem ją od razu powiedziałem cześć, ona się do mnie uśmiechnęła i odpowiedziała. Teraz zaczynają się schody.. ja się trochę zrobiłem byłem pijany i nie chciałem do niej podchodzić bo bałem się ze zrobię z siebie jakiegoś pajaca i tez z racji tego że ona mnie olewala wcześniej.. a zależy mi na tym żeby ją poznać, jak myślicie jestem u niej spalony czy warto jeszcze raz zaproponować spotkanie?
Z góry dzięki za wszystkie odpowiedzi 
Edit: chciałbym jeszcze dodać że ta owa dziewczyna kręciła się za mną na parkiecie cały czas jak się bawiłem ze znajomymi w kółku to ona zawsze gdzieś blisko była, aż nawet kolega to zauważył i mi powiedział bo mu opowiedziałem o całej sytuacji.
"od jakiegoś czasu piszę z pewną dziewczyną, poznaliśmy się przez neta"- dalej nie ma sensu czytac...
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Masakrycznie to rozegrałeś, lepiej już odpuść sobie tę laskę albo zabierz się do pracy nad sobą, bo chyba masz zerową pewność siebie skoro umawiasz się z nią przez neta a jak wierci dupą obok ciebie to tańczysz w kółku ze znajomymi.
Typowy bład ktory popełnialem wiele razy, masz laske na wyciagniecie reki ale nie podbijesz bo Ci.sie wydaje ze.to ona zrobi ten 1 krok.
Dlaczego się pchasz tam gdzie Ciebie nie chcą?
Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.
Dupc to.
YOLO.
Chłopie zastanów się co robisz. Pytasz się czy jest szansa czy jest już spalona i walisz coś takiego:
"chciałbym jeszcze dodać że ta owa dziewczyna kręciła się za mną na parkiecie cały czas jak się bawiłem ze znajomymi w kółku to ona zawsze gdzieś blisko była".
Zależy Ci na niej i boisz się podejść? Jak będziesz się tak zachowywał to stracisz dla niej całą swoją wartość, a wtedy na pewno będzie spalona.
The only easy day was yesterday!
Wczoraj "poznalem" dziewczyne przez neta, w piatek mamy spotkanie. Widzisz roznice?