Siema Panowie... Spotykam się z dziewczyna i jest nawet spoko aż do dzisiaj, kiedy dałem sobie poznać jej zazdrość. A więc zadałem jej pytanie jakiś czas temu, czy by nie poszła ze mną na18 kuzynki no ale z powodu tego, że ma tak strasznie chujowych rodziców którzy ją na maxa ograniczają bo ma chłopaka, powiedziała, że nie da rady no to mówię spoko, rozumiem a nawet powiedziała, że moge koleżanke wziać to powiedziałem, że pójde z byłą o i tutaj chyba rzesadziłem bo tak się na mnie wkurzyła, że chciała iść dod omu, w ogóle kiedy powiem jej, że pisze z koleżanką to taka zazdrosna jest, nawet chciała mój telefon wziąć żeby przeczytać sms ale powiedziałem jej, że nie dam bo po co mam jej dawać skoro sobie ufamy. Niby dobrze, że jest zazdrosna ale no kurwa ona jest z chłopakiem to czemu ja mam niby się nie zadawać i chodzić z koleżankami gdzieś? Powiedzieć jej to? czy odczekać bo jeśli jej to powiem to może być wtedy pod górke by ją przekonać do siebie
Jesteś na dobrej drodze, żeby zrobić z nią co Ci się podoba. Spotykaj się z innymi dziewczynami, niech dziewczyna wie, co traci, nie mów nic złego o jej chłopaku, udawaj, że nie słyszysz jej narzekań na Twoje spotkania z innymi dziewczynami. I teraz pytanie: Czy może ona nie jest z tym chłopakiem, bo Ty nie podjąłeś kroków gdy trzeba było, a on podjął? Jak nie, to po prostu możesz ją odbić.
Nic jej nie mów, nie rób o to awantur.
Ona jest z tym chłopakie 2lata, więc trochę ciężko będzie ale staram się być cierpliwy i jak zaczyan coś mówić o swoim chłopaku to tylko odpowiadam "spoko, rozumiem". Nie robię jej awantur ale jak np. przez telefon mówi, że mam podobny głos do jej chłopaka czy coś to mnie to wkurwia, ale co zrobić, chyba testuje mnie ale nie dam jej tej satysfakcji i staram się mieć na to wyjebane i dalej robić swoje, bo mimo, że coś napisze, że ona tak nie może to i tak propnuje spotkania!
Tylko nie przegap momentu, bo ona może z czasem się znudzić. Sam mam dwie takie dziewczyny - są w związkach i dobrze wiem, że chcą być ze mną, tylko ja nie chcę. Ostatnio jedna z nich w lipcu zapytała, czy gdy się ze swoim rozstała, to czy bym z nią był. Odmówiłem jej.
Jak powie coś o swoim facecie, daj jej do zrozumienia, że nie chcesz o tym słuchać. Możesz nawet powiedzieć wprost:
"Nie interesuje mnie Twój chłopak, nie jestem gejem"
czy coś podobnego. I ukarać ją zmieniając swoją postawę na zamkniętą. Ona to odczuje i nigdy już nie będzie o nim mówiła. Jesteś pewien, że nie jesteś w strefie przyjaciela? Jeżeli nie, to uderzaj, nie ma co czekać.
Nie jestem w strefie przyjaciela, gdyż w naszych spotkaniach jest bardzo dużo dotyku i KC, a teraz dość często rozmawiamy o sexie, sama zaczyna jakieś śmieszne wątki o tym. np. napisałem jej "będe miał okazje Cie upić" a ona "i pewnie zaciągniesz mnie do łóżka" itp. więc staram się teraz dążyć do tego. Troche zlamiłem chyba bo zapytała mnie jak spędziłem wakacje i jak się bawiłem, a ja trochę zacząłem opowiadać o tym jak się bawiłęm z innymi laskami, no cóż chciałem być szczery ale chyba niepotrzebnie o tym mówiłem, czasami ją wkurwiam mówiąc jej o tym, że napisała do mnie koleżanka itp. ale tylko wtedy kiedy mi wyjeżdza z tekstem o swoim chłopaku
Ona tylko czeka aż się za nią weźmiesz. Działaj.
Działam cały czas, jutro się z nią znowu widzę;) Ale chyba nie ma co mówić o swoich byłych, prawda?
Możesz niby przypadkiem wspomnieć. Nie zaszkodzi, to podnosi atrakcyjność mimowolnie.
Łapie, łapie, sama nawet zaproponowała mi dzisiaj abyśmy się udali do kina. Teraz ciężki tydz przede mną bo jej chłopak będzie za tydz praktycznie codziennie u niej. Ale jak mi mówiła, że kiedy się z nim pokłóciła i kazała mu jechać do domu to pojechał,z araz zadzwonił czy może znwou przyjechać, potem znowu się pokłócili i znowu zadzwonił pytając się czy może już przyjechać... No sry ale powiedziałem jej, że to jest dla mnie żałosne bo mężczyzna powinien mieć swój honor a on... masakra
Kurwa, Ty jestes jej chlopakiem czy ona ma chlopaka?
Nie znam dziewczyny więc nie wiem co lepsze. Albo te pytanie: "to czemu ja mam niby się nie zadawać i chodzić z koleżankami gdzieś?" zadaj jej, albo rób wszystko tak jak robisz, tak jak powiedział kolega Foxy jesteś na dobrej drodze.
Bądź z nią po prostu szczery. Związek to nie jest już wolna amerykanka jak przy uwodzeniu. Tu trzeba się liczyć z uczuciem partnerki i wytłumaczyć jej wszystko jak krowie na rowie. Jeśli jesteś mężczyzną to zadbaj o jej komfort psychiczny a nie wymachuj prąciem na prawo i lewo.
Vince