Opisywałem w swoim blogu imprezę, panne którą tam poderwałem należy do pewnych siebie jak to kumpel ujął "Zimnych Suk".
Miałem ochotę zaprosić ją na spotkaniem, ale że było świeżo po imprezie odłożyłem ten moment.
Wymieniłem z nią po 4, 5 smsów, w których przepraszała mnie za to że mogła mnie urazić na imprezie bo ona już ma taki charakter.
Napisałem że nie zauważyłem co miało mnie urazić a imprezę chętnie powtórzę.
Mniej więcej tak to wyglądało, bo po na tego ostatniego esa nie odpisała. Więc i ja zlałem.
WIEM WIEM NIE POWINNO PISAĆ SIĘ SMSÓW. Ale w tym przypadku je ograniczyłem i wziąłem pod uwagę to że 17 letnie laski uwielbiają się komunikować w ten sposób, może to był błąd?
Czy może to jest shit test na moją cierpliwość?
I czy wypada zadzwonić i zaproponować SPOTKANIE?
Żałuję że nie domknąłem tego wtedy było by o wiele prościej.
Z góry dzięki. Nabierając doświadczenia.
Witaj !
Sms - dlaczego nie jeżeli używamy ich z głową , nie ukrywam że czasami piszę sms , ale nauczyłem się jednego zawsze musisz być o krok przed nią.
Jak ??gdy piszesz sms układaj go tak ażeby , mogła na niego odpowiedzieć nie zmieniając tematu. Coś w formie pytania , wtedy dziewczyna odpowiada na takiego sms jeżeli jest Tobą zainteresowana.
Bo gdy wysyłasz sms "Napisałem że nie zauważyłem co miało mnie urazić a imprezę chętnie powtórzę." - to jest sms twierdzący dzięki czemu ona jest teraz o krok przed Tobą , bo jeżeli na niego nie opisze nie możesz powiedzieć ,że ma Cię w dupie , mógłbyś tak powiedzieć gdyby nie opisała na sms który był pytaniem .
Dlatego gdy już sms- sujesz , układaj je tak żeby musiała na niego odpowiedzieć.
Wtedy to ty jesteś o krok przed nią bo w każdej chwili możesz nie opisać . Dlaczego ?? bo laski nie myślą o Tym jak odpisują w większości odpisują w sposób twierdzący. Jeżeli umieścisz w sms ukryte pytanie ona na nie odpowie twierdząco i to Ty kontrolujesz te ZABAWĘ.
A co do tego że CI nie opisała , to zwykła gra , chce mieć piłeczkę po swojej stronie i Pozwoliłeś jej na to , Za kilka dni jeśli nie opisze , ani nie napisze nic , zadzwoń i jeśli odbierze umów się .
Tyle dla Ciebie ode mnie. !
Pozdrawiam !
"...Kiedy czuję pęd powietrza i w kolejny zakręt składam się..."
świetnie to opisałeś
Gra smsowa jest dopszczalna jeżeli nie będziesz zwlekał z spotkaniem. Ja daje sobie limit 7 smsów max. potem od 7 do 10 że zadzwonie do niej i podczas rozmowy proponuje spotkanie.
Hmm czy sms był błędem to zależy ile masz doświadczenia i jak to rozegrałeś...Czy to ST?Wątpię szczerze...Czy należy się z nią umówić?To zależy ile czasu minęło jaki masz u niej attract i raport oraz jaka jest sytuacja miedzy wami...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ona jako pierwsza na pewno nie zadzwoni żeby się umówić. Zrób to Ty. Błąd, że nie domknąłeś (sam przyznałeś i świetnie, że zdajesz sobie z tego sprawę.) Teraz musisz liczyć na to, że się zgodzi na spotkanie jak zadzwonisz. I lepiej zadzwoń a nie sms.
Macie wspólnych znajomych? Radzę zrobić małą sztuczkę, sam użyłem jej parę razy z pozytywnym skutkiem. Ustalasz spotkanie, ale nie randkę - typowe wyjście na miasto w większym gronie. Niech ona weźmie ze dwie kumpele, Ty też kogoś od siebie. To dobre, bo:
1 - nie odkryjesz od razu wszystkich kart, to doda wątek niepewności.
2 - ona chętniej przyjdzie wiedząc, że może zabrać swoich znajomych.
3 - NAJFAJNIEJSZE: jeśli podczas podrywu natrafisz na opory/nieposłuszeństwo, to podbijesz do jej koleżanki. Jeśli wątek zazdrości zrobisz odpowiednio subtelnie i nie bezczelnie, to opory u celu znikną.
Pozdrawiam,
Brat Brodacz.
Fortes Fortuna Adiuvat!
Ej, a ja mam panowie prostsze rozwiązanie na te dylematy..
Ponoć prawdziwy facet żałuje po fakcie, bez ryzyka nie ma zabawy, a i w życiu lepiej żałować, że coś się zrobiło niż nie zrobiło.
Ostatnia na świecie ona nie jest, rób co uważasz, to Twoje życie i naucz się na swoich błędach - wyciągniesz o wiele bogatsze wnioski, uwierz mi. Jedyne co mogę poradzić, to dzwonić, bo bez kitu smsy utrudniają życie w kwestii umawiania się na pierwsze spotkania
Bardzo fajny pomysł kolegi u góry, zawsze działa
Więc ustawię, na imprezę, jeśli ze starszymi nie bedzie u niej problemu jeśli nie to na miasto, powiem żeby wizięła koleżanke która z nią była ostatnio, jeśli koleżanka by nie mogła to ewentualnie inną a ja wezmę mojego ziomka.
Powinno być ok?
Sync
Fajnie by było troszkę więcej osób- 4 to tak się z randką podwójną kojarzy, ale jak masz kumatego kumpla to się uda
Będzie dobrze. Po prostu rób swoje i się uda
Fortes Fortuna Adiuvat!
nie ma co kombinowac, dzwonisz umawiasz się, albo sie uda albo nie, przeciez nic nie tracisz a chyba nie chcesz żyć w zagadce " ciekawe czy by sie ustawiła ze mną czy też nie"
Cenna rada : Nie naciskaj !
oczywiscie na poczatku musisz zainteresować ja swoja osoba zapraszaj ja na randki itp. wkoncu ty ja podrywasz:P a to ze udaje zimna suke sprawdeze cie napewno, a tak naprawde w głebi laska moze byc potulna jak baranek:P. Dam sobie reke sciac ze czyje sie niedowartosciowana, potrzebuje meskiej reki:P działaj pokaz jej ze jakies jej zagrywki nie robia na niej wrazenia:P
Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus. - Cieszmy się więc, dopóki jesteśmy młodzi.