Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Częstszy kontakt?

12 posts / 0 new
Ostatni
oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229
Częstszy kontakt?

Tak się zastanawiam jakie są Wasze opinie. Otóż poznając dziewczynę gdzieś na ulicy, w galerii, ogólnie w dzień, czy myślicie że wskazany jest częstszy kontakt na początku z dziewczyną przed spotkaniem? Gdy np. oboje możedmy się spotkać za parę dni dopiero. Czy standardowo raczej przeczekać trochę i nie odpisywać za często i zadzwonić po prostu przed spotkaniem i się umówić?

Myślę nad tym, że skoro się praktycznie nie znamy, bo nie jest to dziewczyna poznana przez znajomych, ze szkoły, pracy czy kółka różańcowego, to fajnie było by się trochę o sobie dowiedzieć. Kuć żelazo póki gorące jak mówi przysłowie by emocje nie opadły za szybko. Osobiście nie uważam sms-ów za coś złego bo potrafię je dobrze wykorzystywać

Temat trochę w stylu - powrót do podstaw, wiem Wink

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

Walkie101
Portret użytkownika Walkie101
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2013-09-16
Punkty pomocy: 1010

Jeśli już to chyba jakoś po pierwszej randce, przed chyba nie ma co, skoro jeszcze się nie znacie. A jak ogień w niej rozpalisz, to potem sama będzie inicjować smsiki, duperele...

NiCo
Portret użytkownika NiCo
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: -
Miejscowość: Katowice

Dołączył: 2012-05-08
Punkty pomocy: 382

Mam podobne podejście, jednak kiedy do spotkania jest więcej czasu dobrze zadzwonić.

Black Hawk
Portret użytkownika Black Hawk
Nieobecny
Wiek: Dojrzały
Miejscowość: Niezameldowany

Dołączył: 2011-09-23
Punkty pomocy: 513

Wszystko zależy od tego jakie pierwsze wrażenie zrobiłeś.
Jeśli podbiłeś do niej tylko po numer telefonu i nawet nie pogadałeś, to twoje szanse są bliskie zeru. Druga rzecz , gadać z nią przez fona , przed pierwszym spotkaniem to dobre , tylko nie za długo i nie o pierdołach.
Twój cel to dograć spotkanie !

Bruno Właściwy
Nieobecny
Wiek: W sam raz
Miejscowość: Tu

Dołączył: 2013-02-12
Punkty pomocy: 406

Lekcji kolega nie przerobił. Nie należy się nakręcać poprzez samo rozkminianie, co, jak często i czy to pomoże. Raz - wielokrotnie na tej stronie była mowa, żeby wypróbować coś samemu i przyjść tu z relacją, a nie liczyć na gotowca. Dwa - pasuje do Ciebie piosenka Kazika "Spalam się". Jeżeli jest w Twojej głowie za dużo tej panienki, to metodą na wypłukanie jest albo wyrwać kolejną, albo zająć się swoją pasją - bo masz takową, prawda???

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

Nie nie. Akurat muszę powiedzieć że właśnie nie myślę o niej prawe, ładna to fakt, spodobała mi się, ale narazie bez większych emocji. Także jeżeli o to chodzi, to spoko.

Widziałem po jej reakcji że po prostu dziewczyna jest zainteresowana. To się czuje biorąc numer telefonu czy inny kontakt czy on jest wymuszany czy nie.

Chodzi mi to o kwestie podtrzymania tego stanu u niej do czasu spotkania. Czy warto "poesemesować" sobie z dziewczyną (w sposób ciekawy), czy po prostu rzadszy kontakt?

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

franzllang
Portret użytkownika franzllang
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 99
Miejscowość: dalekowice

Dołączył: 2009-12-02
Punkty pomocy: 436

Ja robię tak:

Do czasu 1 spotkania, co najwyżej rozmowy telefoniczne. Jeżeli do spotkania jest np. tydzień, to mniej więcej w połowie tego okresu dzwonię pogadać o pierdołach. Albo w ogóle. Zależy jak mi się chce. Czasem - szczególnie jak się nie odezwę - panna sama się odzywa w dniu spotkania smsem z pytaniem o aktualność spotkania.

Moim zdaniem nie ma co się spinać i się powstrzymywać, ale pod jednym warunkiem: zdrowy rozsądek.

I na litość boską, niech do was dotrze, że takie pierdoły nie mają szczególnego znaczenia. Wszystko jest dla ludzi, jeden sms czy telefon nie zrobi krzywdy.

Rób co chcesz - bądź spójny sam ze sobą.

Najlepsze są te kobiety, które są cnotliwe wobec obcych, a rozpustne wobec męża.

Znałem ko­bietę z ta­kim ze­zem, że jak płakała, to łzy ściekały jej zza uszu.

BigBastard
Portret użytkownika BigBastard
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Poznań

Dołączył: 2011-08-16
Punkty pomocy: 57

Jak potrzebujesz częstszego kontaktu -dzwoń. Jak laska jest wieku licealno-wczesnostudenckim, wtedy, można smsowac i troche pisac pierdół. Z umiarem bro, z umiarem Smile

Mam wszystko w tyle...więc prawie się nie myle...

REALNYMAN
Nieobecny
Wiek: 2
Miejscowość: GDY

Dołączył: 2013-10-01
Punkty pomocy: 17

Ale ona może udawać przed tobą że jest zainteresowana , dzwoń i się umów na spotkanie i nie baw się w smsy a tym bardziej długie tak samo z długimi rozmowami przez tel bo to nie prowadzi do niczego , trzeba dążyć do spotkania , bo znałem taką co chciałem się dodzwonić a ona nie odbiera , tylko piszesz smsy że chce pisać popisać a mnie to nie bawi bo to dobre dla nudziarzy !

oon24
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Trójmiasto

Dołączył: 2012-06-29
Punkty pomocy: 229

Nie, nie sądzę że udaje zainteresowaną bo niby dlaczego miałaby? Gdy do niej podszedłem pogadaliśmy dłużej, miała uśmiech na buzi i z chęcią przystała na to że się do niej odezwę i porozmawiamy w bardziej sprzyjających warunkach. Była oczarowana co tu dużo mówić.

Umówiliśmy się że spotkamy się teraz w tym tygodniu więc zobaczymy co z tego będzie. Idę tam z nastawieniem czy po prostu ona tego nie zepsuje Wink

Jak do tej pory tylko wysłaliśmy do siebie po pare sms-ów a wczoraj i dziś w ogóle się nie odezwałem do niej bo stwierdziłem że przedzwonię w poniedziałek.

Jest jeszcze druga laska, ale z nią jest taki ciekawy przypadek, że ona mówi że jestem na kofeinie chyba bo takie długie sms-y piszę Laughing out loud Osobiście robię tak, że jak już mam pisać te esy to są one ciekawe i trochę dłuższe, ale nie dużo. Chcę nimi zaciekawić czymś.

Nasza wymiana poniżej w której to ona napisała co myśli o smsach:D

Ona : Kurde jedziesz na kofeinie czy jak ;/ dużo piszesz już to mówiłam ale powtórzę jeszcze raz. (dalej opisała co robiła przez cały dzień)
Ja : Serio to dużo? myślałem że kobiety kochają sms-y Wink (dalej pisałem już o czymś innym)
Ona : Lubię sms ale to nie znaczy że piszę w nich dużo. Jest zawsze krótko, zwięźle i na temat Smile
Ja : Krótko, zwięźle i na temat. To dokładnie jak faceci Wink
Ona : Jak chce się coś ważnego przekazać to się raczej dzwoni. Każdy ma swoją filozofię Laughing out loud
Ja :Dobra. Nie dostaniesz ani jednego sms już Wink Dobranoc.
Ona : Dobranoc.Co focha strzeliłeś Tongue
Na drugi dzień...
Ja : Żadnego focha, nie jestem dzieckiem żeby przez jakieś śmieszne smsy się obrażać Robaku Wink ...i coś tam na inne tematy już napisałem.

Całe te moje rozmyślania tutaj polegają na tym że moment poznania jest super bo ona i ja odczuwamy fajne emocje. Adrenalina, ekscytacja. To sobie trwa jeszcze na drugi dzień i jeżeli do realnego kontaktu jest jeszcze pare dni i się nie odzywamy, to ja osobiście (i wkręcam sobie że ona też) czuje że coś gaśnie.

Już w ogóle uważam za totalne nieporozumienie chłodnik 3 dni po poznaniu się. Nawet jeżeli w dniu poznania zbudowałeś sporo, to 3 dni nie daje niczego dobrego według mnie. Sądzę że na początku kontakt powinien być w miarę częsty a później gdy rozpalisz w niej ogień (w realnym kontakcie) jak ktoś to wyżej napisał możesz stosować lekkie chłodniki. I sprawić by wkład Twój przykładowo 70/30 zmianić na jej 60/40 Wink

Nie myślcie że temat który tutaj poruszyłem jest dla mnie jakimś problemem nie wiadomo jakim. Poruszyłem go z ciekawości żeby poznać różne punkty widzenia Wink

"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"

Guest
Portret użytkownika Guest
Nieobecny
Starszy moderator
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer

Dołączył: 2009-02-11
Punkty pomocy: 12904

ciekawe... lubi krótkie smsy, preferuje rozmowę telefoniczną... już wiem, kto tu będzie nosił spodnie;)

________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"

Ulrich II
Portret użytkownika Ulrich II
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 34
Miejscowość: .

Dołączył: 2012-12-25
Punkty pomocy: 5416

było już wielokrotnie na stronie, robisz co chcesz, chcesz pisać to piszesz, jak masz o czym gadać to i codzienne spotkania nie stanowią problemu, jak potrafisz ją zainteresować i zrobiłeś na niej wrażenie to bardzo ciężko to spierdolić

they hate us cause they ain't us