Jak często waszym zdaniem powinien wyglądać kontakt sms/tel/fb z dziewczyną oraz jak często np ile razy w tygodniu powinno się z laską spotykać? Chodzi mi o wczesne fazy poznawania się, np pierwszy miesiąc.
Powiem szczerze że trafił mi się "model" który wychodzi poza moje wcześniejsze doświadczenia i nie mam jak go odnieść. Do tej pory trafiałem laski które wykazywały znacznie więcej inicjatywy niż ta. Obecnie mam laskę z którą w ciągu miesiąca widziałem się na oko ok. 10 razy z czego ona zaproponowała 2 lub 3 spotkania. Z tych wszystkich spotkań około 5 było na spontanie z mojej strony bez umawiania się. Czy taka częstotliwość jest za duża czy za mała? Laska sama nie daje żadnych znaków czy chciałaby się spotykać częściej czy rzadziej.
Druga sprawa to kontakt sms/tel/fb, wiem że wiekszosc z was, jak i ja sam uwaza ze powinno byc go jak najmniej. Z powyzszym modelem mialem tak ze najpierw laska mnie bombardowala wiadomosciami od rana do wieczora, jak przestałem odpowiadac i zacząłem olewać to wkurzała się i mówiła wprost że jej sie to nie podoba. W końcu przestała pisać/dzwonic. Zdarza się teraz tak że potrafi nie odzywać się 2-3 dni. Na propozycje spotkan reaguje pozytywnie, mimo takiego ochlodzenia kontaktu. Teraz staram sie utrzymywac kontaktu typu 2-5 smsmow na 2 dni, ewentualnie jak dzwonie sie z nia umowic to pogadam troche. 80% moich wiadomosci do niej sa skierowane w strone umowienia spotkania.
Jakie sa wasze doswiadczenia w tej kwestii? Czy jesli laska wprost wam mowi ze chce czesciej pisac/rozmawiac (ale tylko przez tel) to nalezy jej to dac?
Co do spotkan - zauwazylem, ze 2 razy w tygodniu to idealna ilosc. Nie za duzo, a na tyle zeby dziewczyna chciala więcej. Polecam. Nie chodzi o to zeby sie szybko sobą znudzic, ale zeby milo i skutecznie spedzac czas ale tez pozostawiac pewien niedosyt. Reszta juz dzieje sie sama
smsy..telefony...jesli juz dziewczyna chce kontaktu i Chce Ciebie (niewazne czy przed seksem czy po) to niech pisze, niech dzwonie, Ty tez sie odzywaj ale kiedy chcesz a nie kiedy czujesz ze musisz. To bardzo wazne. Wszystko jest dla ludzi a telefon,sms (zadnych facebookow!!! usun ten shit
) potrafią naprawdę zrobic fajną robotę. Wszystko z głową
Less is more. More or less.
Ja nie mam takiego "schematu".
Spotykam się z kobietami jak mam czas - a że potrafię sobie czas zająć to wychodzi jakieś 1-2 razy na tydzień. Czasem w ogóle zapominam o targecie na 2 tyg. bo mam ważniejsze sprawy na głowie.
I jakoś życie się kręci...
----------------------------------------
"...gdy kruszą się kawałki brązu, srebra albo żelaza, kowal scala je w jedno i tak tworzy się wieź..."
mysle ze zwykle 3 maks i oczywiscie wtedy kiedy masz czas i checi, trzeba to rozkladac tak zeby sie nie znudzic dziewczyna
jasna sprawa ze wszystko musi byc w granicach zdrowego rozsadku
jezeli target nie daje sygnałow czesciej/rzadziej to jest dobrze na zdrowy rozum
gdy mowi ze chce sie czesciej spotykac a ty nie to jej powiedz ze nie masz czasu, jezeli jednak ci powie ze chce sie czesciej widywac i ty tez tego chcesz to mysle ze dobrym posunieciem by bylo powiedzec jej zeby czesciej wychodzila z inicjatywa
Zależy, ja z jedną dziewczyną się 5 razy w tygodniu widywałem i nie było wcale za dużo, do tego kontakt sms po kilka-kilkanaście dziennie. W tej wczesnej fazie dobrze jest często się spotykać jeśli żadna ze stron nie ma nic przeciwko. Trzeba sobie zbudować połączenie i więź z drugą osobą a to - przynajmniej mi - trochę zajmuje. Z czasem wszystko się normuje i tak jak wyżej piszą optymalnie 2-3 spotkania w tygodniu.
There are two kinds of people in this world – those what like me, and those that can go to hell.