Każdy ogarnięty facet ma pełną gamę możliwości spędzania wolnego czasu, wliczając w to swoje hobby, a także "wino, kobiety i śpiew". Rozmawiać to on sobie może z kumplami, oni też mają własne zdanie. Na pewno lubi spędzać czas ze znajomymi przy piwku/whisky/kawie - nie potrzebuje Ciebie do tego.
1. Co Ty masz takiego do zaoferowania, że ma on spędzać czas z Tobą, a nie ze znajomymi, uprawiając swoje hobby, rozwijając się czy relaksując się na swoje ulubione sposoby?
Sama powiedziałaś, że seks nie wchodzi w grę. A bez seksu nie ma bliskości i uczuć. Co więc pozostaje?
2. Ogarnięty mężczyzna ma wybór. W czym jesteś lepsza od Twoich równie atrakcyjnych koleżanek, z którymi on też może spędzać miło czas, rozmawiać, ale jeszcze w dodatku uprawiać seks?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Sprawa seksu zamyka temat. Próbujesz ich friendzonować (mimo, iż wcale tak naprawdę nie chcesz) i dziwisz się, że uciekają? Bez seksu nie ma relacji. Rozumiem, że możesz mieć potrzebę zaufania, sprawdzenia na jakim jesteś gruncie. Ale jak widzisz każda płeć czymś płaci - faceci czasem (pierwsze kilka randek, mimo iż laska może potem stracić zainteresowanie), wy seksem.
Mam kumpla, który pieprzył się z ponad 50 laskami.
Ostatnio spotkał tak wyjątkową, że mówi: "Tak bardzo spodobała mi się, że nie zależy mi na tym żeby tylko ją przelecieć". I to nie znaczy, że on nie chce jej przelecieć, albo że nie będzie dawał jej sygnałów, że sex jest cool.
mówisz a potem wychodzi na to, że chcą mnie zaciągnąć do łóżka.
Powiedz mi, czy mój zakochany przyjaciel, umawiając się (dajmy na to) 3 miesiące z opisaną pięknością nie chciałby zaciągnąć jej do łóżka? I czy to, że chce ją przelecieć faktycznie oznaczałoby, że zależy mu tylko na jednym?
Z moich obserwacji "zakochanie" pojawia się później, w trakcie głębszej relacji. To, co czujemy na początku to zwykłe pożądanie, a gdy urasta do takich rozmiarów - syndrom jedynej.
Troy Francis zaliczył pewnie z 200, a ostatnio tak rzewnie opisuje historie jednej dziewczyny, w którą się za bardzo wkręcił.
Jest bardzo wiele składowych, które wpływają na to, że nie masz stałego związku. Może masz takie przekonania w głowie, że każdy facet szuka tylko samego seksu no i spotykasz tylko takich na swojej drodze? Świat jest lustrem tego czym jesteś - myślisz np. każdy facet chce tylko ode mnie seksu... No i przyciągasz takich właśnie facetów.
Może też, płoszysz innych normalnych facetów np. swoim stylem bycia, poglądami na świat, zbytnią pewnością siebie?
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Nie wiem czy mój wpis coś wniesie i jakoś Ci pomoże, ale może skłoni trochę do myślenia.
Z moich doświadczeń kobiety, z którymi byłem na randkach i mówiły, że mają wiele znajomych i przyjaciół płci męskiej, bardzo szybko lądowały w łóżku. Sprawy często biegły 2 razy szybciej niż normalnie. Kobiety te były dużo bardziej zdecydowane (męskie), podejmowały szybko decyzje i nie bały tak bardzo opinii innych ludzi. Opory przed seksem również były duuuuużo mniejsze niż normalnie.
Może zastanów się czy w Twoim zachowaniu również są takie męskie wzorce. Ja automatycznie kiedy wyczuwam dziewczynę (bardziej męską) i jest mną zainteresowana to wiem, że seks to tylko formalność.
Ilu mężczyzn poznajesz w roku? pewnie tylko kilku więc się nie dziw. Poznawaj wielu meżczyzn to raz, dwa baw się z nimi, bez oczekiwań, bez spinki. Facet jest w stanie poczekać kilkanaście randek jeśli odpowiednio z nim flirtujesz, rozpalasz i schładzasz... bosh a czemu ja niby tu jestem, bo te same podstawy odnoszą się do płci męskiej.
A poza tym... dwa fiutki to troche mało, jakie masz porównanie nie twierdze, że powinnaś z każdym fajniejszym sypiać ale nie wiesz co tracisz
Tylko i wyłącznie? To potwierdzone? Czasem takie teorie (śmieci) za podajesz, że aż nie można przejść obok tego obojętnie. Serwuj rzetelną wiedzę Tomasz bo możesz kogoś w błąd wprowadzić a ta strona ma przecież prowadzić w odmiennym kierunku.
No dobra, wycofuję się z "tylko i wyłącznie". Ale bez tego to już nie brzmi tak ciekawie.
Ale czekać kilkanaście randek? Jeżeli tylko mężczyzna spotyka się z innymi, to wśród tych dziewczyn na pewno znajdą się takie, które mu nie będą "kazały czekać", więc taka strategia zadziała głównie na tych, którzy innych opcji nie mają.
Moim zdaniem są dwa rozwiązania: 1 - być może jesteś atrakcyjna, nie brzydka i faceci to widzą w pierwszym rzędzie, a wiec chcą iść do łózka, nie myśląc o tym co będzie dalej.
Mam takie dwie koleżanki, nie brzydkie, ale serio można z nimi iść tylko do łożka, bo nie da sie z nimi wytrzymać dłużej.
2. Być może jesteś zbyt zamknięta, tak jak ktoś to powiedział wcześniej - wrzucasz facetów do worka friendzone. Wiesz, ktoś widzi w Tobie kadydatkę na żonę, ale okazuje się że Ty jesteś zamknięta na ten temat albo robisz testy, jesteś niezdecydowana. Raz w życiu spotkałem taką dziewczynę, to nie był ideał, ale czułem do niej chemię, wiesz unosiła się w powietrzu magia. Ale kobieta nie wiedziała czego chce, raczej już szybciej była otwarta na seks niż związek dlatego zrezygnowałem. Mimo że dalej po 4 latach mi siedzi w głowie! Przemyśl swoją postawę, jaka byłaś, a wtedy sama bedziesz wiedziałą o co chodzi
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
W dzisiejszych czasach każda szczupła uważa się za ładną i inteligentną więc gdzie są te brzydkie i głupie?
Mam koleżankę z dokładnie takim samym problemem. Ona wygląda na taką przeciętną 5/10 ale umawia się z facetami wyraźnie atrakcyjniejszymi od niej, facet jak to facet korzysta z okazji, bzyknie ją i do widzenia. Ona natomiast nie rozumie, że o ile facet może bzyknąć mniej atrakcyjniejszą od niego kobietę to już w związek wejdzie tylko z kobietą na tym samym poziomie atrakcyjności. Ergo zacznij szukać faceta ze swojej ligi.
"czemu my faceci mając viagrę i tindera mamy oddawać wam się w monogamiczną niewolę???"
Abstrachujac od tego ze wiekszosc osob nie uzywa Tindera to tez chyba wiekszosc spoleczenstwa wybiera juz monogamie w wieku 28 lat, a przynajmniej probuja tworzyc juz stale zwiazki:P
Ps Stogrotko moim zdaniem to nie jest najlepsze miejsce na takie pytanie, te osoby Cie nie znaja i wroza z fusow. Jeszcze niektorzy troche zryli tu glowe swoimi odpowiedziami :PP
Zapraszam na moj Blog:
kreatorrzeczywistosci.uchwycone-chwile.pl
"Ps Stogrotko moim zdaniem to nie jest najlepsze miejsce na takie pytanie, te osoby Cie nie znaja i wroza z fusow. Jeszcze niektorzy troche zryli tu glowe swoimi odpowiedziami :PP"
Niezły komentarz. Sam niczego nie wniosłeś do tematu, nic merytorycznie nie napisałeś, ale wróżysz z fusów, że "niektórzy zryli głowę". Kim są ci "niektórzy"? Jakieś argumenty, przykłady? Nie dość, że Twój komentarz nic nie wnosi do dyskusji, to piszesz jakiś wyrzyg bez odwołania się do konkretów (np. konkretnych odpowiedzi). Szanowni Państwo! Oto mamy mędrca!
Jeśli masz pisać taki bełkot bez odniesień - milcz.
no ale się zareklamował
I jest inni niż inne, te myślące o seksie samce
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Uznanie siebie nawzajem atrakcyjnymi->Poznanie się->Flirt->Randki->Seks->Związek.
Przemyśl ten ciąg zdarzeń. NIGDY nie wejdę w związek z kobietą z którą nie uprawiałem seksu. Skąd mam wiedzieć czy jest dobrym materiałem na dziewczyną skoro z nią nie spałem?
Skąd mam wiedzieć jak i czy jęczy w łóżku akurat tak jak lubię?
Dlaczego miałbym stawać na głowie do przełamywania się do seksu z nią jeśli okazałoby się w związku że mi ona zwyczajnie nie pasuje?
I tak dalej i tak dalej.
Przestań demonizować seks- działaj, spotykaj się poznawaj flirtuj uprawiaj seks aż pojawi się taka osoba z którą wychodzi, działa i da się relacje pchać dalej, rozwijać i czerpać z niej korzyści.
Efekty przyjdą szybciej niż możesz się spodziewać
Wszystkie relacje te prowadzą do seksu, przyjaciół udają*? Po prostu dają tego czego oczekujesz, i chcą coś w zamian proste.
Myślę ze jesteś nie dojrzała emocjonalnie Kobieta mająca złe przekonanie o tym świecie, tylko ciekawe czy znajdziesz takiego który dotrze do Cb.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Pragne zauwazyc, ze rok swietlny to miara odleglosci a nie czasu.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Już w tym temacie kogoś upominałeś o nie załapanie metafory.
Moja metafora nie zawierala bledu z elementarnego poziomu fizyki
Poza tym to zadna metafora, tylko brak zrozumienia pojecia roku swietlnego, ktorego nie rozumie jakies 95% spoleczenstwa.
Tyle w offtopie.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Ludzie, przynajmniej mi się tak wydaje, lubią spędzać ze mną czas i chociażby rozmawiać bo mam własne zdanie
Stokrotko, widzę, że nie ogarniasz.
Każdy ogarnięty facet ma pełną gamę możliwości spędzania wolnego czasu, wliczając w to swoje hobby, a także "wino, kobiety i śpiew". Rozmawiać to on sobie może z kumplami, oni też mają własne zdanie. Na pewno lubi spędzać czas ze znajomymi przy piwku/whisky/kawie - nie potrzebuje Ciebie do tego.
1. Co Ty masz takiego do zaoferowania, że ma on spędzać czas z Tobą, a nie ze znajomymi, uprawiając swoje hobby, rozwijając się czy relaksując się na swoje ulubione sposoby?
Sama powiedziałaś, że seks nie wchodzi w grę. A bez seksu nie ma bliskości i uczuć. Co więc pozostaje?
2. Ogarnięty mężczyzna ma wybór. W czym jesteś lepsza od Twoich równie atrakcyjnych koleżanek, z którymi on też może spędzać miło czas, rozmawiać, ale jeszcze w dodatku uprawiać seks?
taka deklaracja?
krok dalej to już "seks jedynie po ślubie"
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Wow. ale aktywny temat!
A może ty po prostu wybierasz sobie takich bad boyów, odrzucająć zaloty tych wszystkich (ciut bardziej ciapowatych), którym nie tylko na tym zależy?
(plus damn it, 28 lat każdy ma swoje potrzeby)
-- -- -- -- --
Od takich zaczynałam ale dostałam po tyłku i zweryfikowałam swoje poglądy.
Sprawa seksu zamyka temat. Próbujesz ich friendzonować (mimo, iż wcale tak naprawdę nie chcesz) i dziwisz się, że uciekają? Bez seksu nie ma relacji. Rozumiem, że możesz mieć potrzebę zaufania, sprawdzenia na jakim jesteś gruncie. Ale jak widzisz każda płeć czymś płaci - faceci czasem (pierwsze kilka randek, mimo iż laska może potem stracić zainteresowanie), wy seksem.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Mam kumpla, który pieprzył się z ponad 50 laskami.
Ostatnio spotkał tak wyjątkową, że mówi: "Tak bardzo spodobała mi się, że nie zależy mi na tym żeby tylko ją przelecieć". I to nie znaczy, że on nie chce jej przelecieć, albo że nie będzie dawał jej sygnałów, że sex jest cool.
mówisz a potem wychodzi na to, że chcą mnie zaciągnąć do łóżka.
Powiedz mi, czy mój zakochany przyjaciel, umawiając się (dajmy na to) 3 miesiące z opisaną pięknością nie chciałby zaciągnąć jej do łóżka? I czy to, że chce ją przelecieć faktycznie oznaczałoby, że zależy mu tylko na jednym?
-- -- -- -- --
Off-topic: twój kumpel zaliczył oneitis.
Z moich obserwacji "zakochanie" pojawia się później, w trakcie głębszej relacji. To, co czujemy na początku to zwykłe pożądanie, a gdy urasta do takich rozmiarów - syndrom jedynej.
Troy Francis zaliczył pewnie z 200, a ostatnio tak rzewnie opisuje historie jednej dziewczyny, w którą się za bardzo wkręcił.
Jest bardzo wiele składowych, które wpływają na to, że nie masz stałego związku. Może masz takie przekonania w głowie, że każdy facet szuka tylko samego seksu no i spotykasz tylko takich na swojej drodze? Świat jest lustrem tego czym jesteś - myślisz np. każdy facet chce tylko ode mnie seksu... No i przyciągasz takich właśnie facetów.
Może też, płoszysz innych normalnych facetów np. swoim stylem bycia, poglądami na świat, zbytnią pewnością siebie?
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
Nie wiem czy mój wpis coś wniesie i jakoś Ci pomoże, ale może skłoni trochę do myślenia.
Z moich doświadczeń kobiety, z którymi byłem na randkach i mówiły, że mają wiele znajomych i przyjaciół płci męskiej, bardzo szybko lądowały w łóżku. Sprawy często biegły 2 razy szybciej niż normalnie. Kobiety te były dużo bardziej zdecydowane (męskie), podejmowały szybko decyzje i nie bały tak bardzo opinii innych ludzi. Opory przed seksem również były duuuuużo mniejsze niż normalnie.
Może zastanów się czy w Twoim zachowaniu również są takie męskie wzorce. Ja automatycznie kiedy wyczuwam dziewczynę (bardziej męską) i jest mną zainteresowana to wiem, że seks to tylko formalność.
Pozdrawiam
Ilu mężczyzn poznajesz w roku? pewnie tylko kilku więc się nie dziw. Poznawaj wielu meżczyzn to raz, dwa baw się z nimi, bez oczekiwań, bez spinki. Facet jest w stanie poczekać kilkanaście randek jeśli odpowiednio z nim flirtujesz, rozpalasz i schładzasz... bosh a czemu ja niby tu jestem, bo te same podstawy odnoszą się do płci męskiej.
nie twierdze, że powinnaś z każdym fajniejszym sypiać ale nie wiesz co tracisz 
A poza tym... dwa fiutki to troche mało, jakie masz porównanie
Dosyć często kogoś poznaję, mam również sporo znajomych płci męskiej
"Facet jest w stanie poczekać kilkanaście randek"
Tylko i wyłącznie pod warunkiem, że nie ma innych opcji. A przecież kobiet nie interesują faceci, których inne kobiety nie uważają za atrakcyjnych...
Tylko i wyłącznie? To potwierdzone? Czasem takie teorie (śmieci) za podajesz, że aż nie można przejść obok tego obojętnie. Serwuj rzetelną wiedzę Tomasz bo możesz kogoś w błąd wprowadzić a ta strona ma przecież prowadzić w odmiennym kierunku.
No dobra, wycofuję się z "tylko i wyłącznie". Ale bez tego to już nie brzmi tak ciekawie.
Ale czekać kilkanaście randek? Jeżeli tylko mężczyzna spotyka się z innymi, to wśród tych dziewczyn na pewno znajdą się takie, które mu nie będą "kazały czekać", więc taka strategia zadziała głównie na tych, którzy innych opcji nie mają.
lub na tych, którzy lubią wyzwania.
--rules--
Moim zdaniem są dwa rozwiązania: 1 - być może jesteś atrakcyjna, nie brzydka i faceci to widzą w pierwszym rzędzie, a wiec chcą iść do łózka, nie myśląc o tym co będzie dalej.
Mam takie dwie koleżanki, nie brzydkie, ale serio można z nimi iść tylko do łożka, bo nie da sie z nimi wytrzymać dłużej.
2. Być może jesteś zbyt zamknięta, tak jak ktoś to powiedział wcześniej - wrzucasz facetów do worka friendzone. Wiesz, ktoś widzi w Tobie kadydatkę na żonę, ale okazuje się że Ty jesteś zamknięta na ten temat albo robisz testy, jesteś niezdecydowana. Raz w życiu spotkałem taką dziewczynę, to nie był ideał, ale czułem do niej chemię, wiesz unosiła się w powietrzu magia. Ale kobieta nie wiedziała czego chce, raczej już szybciej była otwarta na seks niż związek dlatego zrezygnowałem. Mimo że dalej po 4 latach mi siedzi w głowie! Przemyśl swoją postawę, jaka byłaś, a wtedy sama bedziesz wiedziałą o co chodzi
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Nie jestem brzydka ani głupia.
W dzisiejszych czasach każda szczupła uważa się za ładną i inteligentną więc gdzie są te brzydkie i głupie?
Mam koleżankę z dokładnie takim samym problemem. Ona wygląda na taką przeciętną 5/10 ale umawia się z facetami wyraźnie atrakcyjniejszymi od niej, facet jak to facet korzysta z okazji, bzyknie ją i do widzenia. Ona natomiast nie rozumie, że o ile facet może bzyknąć mniej atrakcyjniejszą od niego kobietę to już w związek wejdzie tylko z kobietą na tym samym poziomie atrakcyjności. Ergo zacznij szukać faceta ze swojej ligi.
"czemu my faceci mając viagrę i tindera mamy oddawać wam się w monogamiczną niewolę???"
Abstrachujac od tego ze wiekszosc osob nie uzywa Tindera to tez chyba wiekszosc spoleczenstwa wybiera juz monogamie w wieku 28 lat, a przynajmniej probuja tworzyc juz stale zwiazki:P
Ps Stogrotko moim zdaniem to nie jest najlepsze miejsce na takie pytanie, te osoby Cie nie znaja i wroza z fusow. Jeszcze niektorzy troche zryli tu glowe swoimi odpowiedziami :PP
Zapraszam na moj Blog:
kreatorrzeczywistosci.uchwycone-chwile.pl
"Ps Stogrotko moim zdaniem to nie jest najlepsze miejsce na takie pytanie, te osoby Cie nie znaja i wroza z fusow. Jeszcze niektorzy troche zryli tu glowe swoimi odpowiedziami :PP"
Niezły komentarz. Sam niczego nie wniosłeś do tematu, nic merytorycznie nie napisałeś, ale wróżysz z fusów, że "niektórzy zryli głowę". Kim są ci "niektórzy"? Jakieś argumenty, przykłady? Nie dość, że Twój komentarz nic nie wnosi do dyskusji, to piszesz jakiś wyrzyg bez odwołania się do konkretów (np. konkretnych odpowiedzi). Szanowni Państwo! Oto mamy mędrca!
Jeśli masz pisać taki bełkot bez odniesień - milcz.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
no ale się zareklamował
I jest inni niż inne, te myślące o seksie samce
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Uznanie siebie nawzajem atrakcyjnymi->Poznanie się->Flirt->Randki->Seks->Związek.
Przemyśl ten ciąg zdarzeń. NIGDY nie wejdę w związek z kobietą z którą nie uprawiałem seksu. Skąd mam wiedzieć czy jest dobrym materiałem na dziewczyną skoro z nią nie spałem?
Skąd mam wiedzieć jak i czy jęczy w łóżku akurat tak jak lubię?
Dlaczego miałbym stawać na głowie do przełamywania się do seksu z nią jeśli okazałoby się w związku że mi ona zwyczajnie nie pasuje?
I tak dalej i tak dalej.
Przestań demonizować seks- działaj, spotykaj się poznawaj flirtuj uprawiaj seks aż pojawi się taka osoba z którą wychodzi, działa i da się relacje pchać dalej, rozwijać i czerpać z niej korzyści.
Efekty przyjdą szybciej niż możesz się spodziewać
Wszystkie relacje te prowadzą do seksu, przyjaciół udają*? Po prostu dają tego czego oczekujesz, i chcą coś w zamian proste.
Myślę ze jesteś nie dojrzała emocjonalnie Kobieta mająca złe przekonanie o tym świecie, tylko ciekawe czy znajdziesz takiego który dotrze do Cb.
No
Myślę ze zadziało by ;p