Witam wszystkich, nie mogę uwierzyć, że tutaj trafiam.
Przez ostatnie dwa lata można powiedzieć, że stałem się prawdziwym facetem. Dziewczyny obkręcałem wokół palca, jak tylko mi się podobało, kiss seks codzienność. Obecnie mam 20 lat. Opowiem wam moją historię, żeby przybliżyć teraźniejszy problem.
Zacznijmy od pewnej imprezy z kilkoma kumplami, popiliśmy troszkę, gdy nagle dostałem powiadomienie na facebooku, że ktoś mnie zaczepił. Sprawdziłem kto to. Nikt mi znajomy. Twarz niczego sobie, blondynka, chuda, tak jak lubię. Napisałem do niej czy się znamy. Odpowiedziała, że nie, gadka szmatka, fajnie nam się gadało. Okazało się, że dziewczyna gra w takie same gierki co ja. Po około 2h pisania, poszedłem spać. Następnego dnia też pisaliśmy, gadaliśmy via skype i graliśmy na komputerach przez neta w gierki. To dziwne ale zaczęło mi na niej zależeć, codziennie gierki, fajna gadka. Podobało mi się, postanowiliśmy się spotkać. Akurat wracałem do większego miasta, gdzie studiuje(wcześniej byłem u rodziców na kilka dni). Doszło do spotkania, jedliśmy, wypiliśmy symbolicznie troszkę alkoholu, zapaliliśmy sheeshę. Od razu dało się zauważyć, że jest bardzo twarda, uparta i wredna. Co jeszcze bardziej mnie nakręcało. Po wieczorze na mieście poszliśmy do mnie, obejrzeliśmy film, poprzytulaliśmy się, dostałem buziaka, pojechała do domu. Przez 4 następne dni codziennie się widzieliśmy, sprzątnęła mi całe mieszkanie, robiła śniadanie, ogólnie wszystko najlepiej, w międzyczasie byłem u niej w domu, poznałem brata. Dowiedziałem się, że jej matka jest chora na raka, ojciec z nimi nie mieszka. Miała 13 lat jak straciła dziewictwo, tylko dlatego, żeby się przypodobać chłopakowi. Ufała mi, a ja jej. Niestety ale ma cały czas kontakt ze swoim byłym, czasem śpi u niego (mówi, że do niczego nie dochodzi między nimi). On chce ją odzyskać. Po tych kilku dniach spotkaliśmy się u mnie, obejrzeliśmy film i pytam czy chce zostać u mnie na noc, ona na to, że nie, że dziś śpi u koleżanki, mówię ok. Pogadaliśmy trochę i pytam czy chce buziaka, mówi, że nie. Dziwnie się zrobiło, usiadłem przy kompie, ona w milczeniu przeglądała telefon(non stop pisze z tym byłym). W pewnym momencie podszedłem do niej, przytuliłem i zapytałem co się dzieje, "nic". Ok mówię, to ja idę pograć na kompie, usiadłem i wtedy się zaczęło, że nie traktuje jej poważnie, że nie chce aby u mnie nocowała, że powiedziała koleżance, że nie śpi u niej. Będzie musiała spać u byłego, bo już u mnie nie chce bo jej nie chce. Odpowiedziałem niech robi jak chce. Poszliśmy jeszce zapalić, jakaś gadka i powiedziała, że moje życie opierało się na tym, że ciągle byłem sam i potrzebuję czasami trochę prywatności. Skończyliśmy palić, ubrała się i mówi, że nawet jej nie odprowadzę. Zapytałem więc czy mam ją odprowadzić, "nie". Wyszła. Po 5 minutach dostaje sms:
"Zawiodłam się strasznie... Robiłam dla Ciebie wszystko, starałam się jak głupia czymś łudziłam. A ty nie dość, że zasugerowałeś mi ze chcesz zebym juz poszla to jeszcze zostawiles mnie sama w miescie, w nocy, majac w dupie co sie ze mna dzieje. Ale ja kurwa byłam glupia"
Odpowiedziałem, że zadaje pytanie czy czegoś chcesz, mówisz nie a potem jest źle.
"Powinienes był sam zareagowac. Zrobilbys tak gdybym byla wazna i martwilbys sie o mnie"
Ja: "oczywiscie"
"Widzisz ta rozmowa nie ma sensu, kolejny raz dostalam po dupie bo mi zalezalo. I wolales zebym pojechala do swojego bylego niz zostala z Toba"
"Nawet nie odpiszesz?
"Tak, masz rację, nie ma po co mi odpisywac, bo ani przez moment nie czules do mnie tego co ja do ciebie. Wykorzystales mnie i to jest przykre. Ale chuj jebac to. Zostan w swoim swiecie i zyciu, mnie do niego nie potrzebujesz. Szkoda, ze potrzebowalam uslyszec cos takiego zeby to zrozumiec. Odezwij sie gdyby jednak Ci zaczelo na mnie zalezec. poki co skasuj moj numer, zdjecia i wszystko. Dziekuje i dobranoc."
Teraz Panowie, co mam robić. Zależy mi na niej, nie chcę jeszcze związku, a z tego co widzę ona by już chciała. Boje się, że takie akcje mogą być w przyszłości. No i co z tym byłym. Trzyma go jako zabezpieczenie? Powiedzcie co o tym myślicie, pomóżcie w miarę swoich możliwości. Z góry dzięki!
I jeszcze na facebooku dostałem przed chwilką wiadomość, czy jutro możemy się spotkać bo mam jej słuchawki i chciałaby je odzyskać.
Zależy, nigdy nie spotkałem takiej dziewczyny, na której tak by mi zależało. Lecieć do niej jak piesek teraz?
Jak chcesz być psem to leć, choć tak naprawdę ty sam nic nie zrobisz. Do tanga trzeba dwojga.
Odpowiedzmy sobie na pytanie dlaczego może Ci na niej aż tak zależeć. I jak ona tego dokonała.
Spójrzmy na przyczyny jej zachowań w przeszłości. W domu starego nie ma to i jej go brakuje (a również faceta). Matka chora to i smutno może być. Puściła się w wieku 13 lat dla akceptacji siebie z zewnątrz - żeby tylko mieć faceta. Z takimi przeżyciami nastawionymi na akceptacje innych ludzi jest kurewsko zajebistą maszyną do wzbudzania zainteresowania wśród innych ludzi. Bo jej tego było trzeba od lat dziecięcych to i rzeźbiła ten kunszt na wyższe poziomy. Taka obkręci Ciebie wokół palca i to naturalnie bez mrugnięcia okiem, jednak nie będzie w stanie za wiele Ci dać. Bowiem bardziej Ciebie potrzebuje niż Ty jej. Co daje wniosek, że i więcej będzie brała niż dawała.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Niedawno i ja się dowiedziałem że "nie" u kobiety bardzo często oznacza "tak". Tak, tak, baby są jakieś inne, każdy to wie. One sądzą że ty się wszystkiego domyślisz, gdy powiedziała że nie chce u ciebie zostać na noc, tak naprawdę fantazjowała o tym przez kilka poprzednich dni, gdy na pytanie czy chce buziaka odpowiedziała nie powinieneś złapać ją za kark i pocałować tak namiętnie żeby jej się mokro zrobiło. Tak samo jak nie chciała żebyś jej odprowadzał, gościu czy tu przypadkiem nie strzeliłeś focha? ona idzie spać do byłego to ty jej nie odprowadzisz... Ona zaprzecza, ty bez słowa wstajesz, otwierasz jej drzwi i wychodzisz z nią, jestem pewien że na 100% jakbyś z nią poszedł, w pewnym momencie oparł, wręcz popchnął na ścianę i zaczął całować i pod koniec powiedział, powiedział nie spytał! powiedział "wracamy do mnie" ona by była potulna jak myszka i cicho by powiedziała "tak", a gdyby nawet stała bez słowa to łapiesz ją za rękę i zabierasz do tego domu.
Co do byłego może być wiele opcji, wymienię te które w tym momencie przychodzą mi do głowy:
- Fuck Friends ( Czysty sex bez miłości czy innego uczucia poza pożądaniem )
- Friendzone ( chłopak do wypłakiwania się jacy to mężczyźni teraz są źli dla niej, skoro mówisz że to on chce związku to znaczy że ona nim manipuluje, osobiście nie trawię takich rzeczy )
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Dobra mowa Fresh_Manie
A dodam od siebie, że nigdy przenigdy nie pytaj się kobiet o dotyk, macanie, pocałunek czy seks.
Masz to po prostu zrobić jak masz ochotę. Z mowy ciała i po jej CZYNACH wyciągaj wnioski. Nigdy nie słuchaj co ona mówi. Ona się spodziewała że jesteś samcem - nie żadnym alfa a po prostu samcem z fiutem między nogami i zrobisz z nią to na co masz ochotę.
W takich sprawach się nie dogaduje, je po prostu się robi.
A to, że panna mówi "nie" jest tylko ukrywaniem swoich intencji chuj wie po co. Sam spałem u siebie z dziewczyną (koleżanką) - ona mówi do mnie "wiem że chcesz się ze mną przespać, ale ja nie chce" odpowiadam zrozumieniem jej i że nie mam ciśnienia na to, a wieczór spędzony razem i tak był niezły. Nie ma co się zrażać a trzeba nakręcać panienke ciepłem i zimnem. 10 minut później ta sama kobiety mówi "no dobra wyskakuj z portek".
I aż się odniosę do jej manipulacyjnego powiedzonka przytaczając cytat i odbiegając od wyżej wpisanego komentarza
"I wolales zebym pojechala do swojego bylego niz zostala z Toba"
Jak kurwa wolałeś?
Przerzuca na Ciebie odpowiedzialność za swoje czyny. Mogła zostać? MOGŁA.
Nigdy takich nie słuchaj bo znajdziesz się w tak czarnej dupie że i nawet małego punkciku wyjścia nie zauważysz. A wyjść z tego jest naprawdę trudno.
Takie kobiety same siebie nie ogarniają, są po prostu pojebane z natury i szukają żeby ktoś je ogarniał. Można z nimi być? Oczywiście że tak, ale trzeba mieć zajebiste doświadczenie i masochistyczne lubowania.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Przecież ona zachowuje się jak gowniara serio Ci na tym zależy? Już ci na niej zależy? Uspokoj się, bo masz niezły rozpierdol w głowie. Albo laska zmadrzeje albo sobie odpuśc, bo gwarantuje Ci że jeśli puścisz to mimo uszu to takich jazd będziesz miał jeszcze więcej.
Dobra rada: Od takiej to spierdalaj jak najdalej.
Haha popieram
ale zaloze sie o pół litra i ogórki z biedronki że autor sobie Jej nie odpuści, zakochany po uszy..
A co do autora, skoro wcześniej obkrecales sobie dupeczki wokol palca jak chciałeś to jak to sie stalo że taka laska z patologiczną przeszloscia tak Ci w łebie namieszała?? Ktos tu w chuja poleciał.
- a co jeśli pewnego dnia będę musiał odejść, Puchatku? ...
- to wypierdalaj !!!
"kiss seks codzienność. "
Okłamywanie innych i siebie ma króciutkie nóżki. Autor chce być fajnym. Ściemą daleko nie zajdziesz
Szczególnie pytając o rady z kitem w tle.
________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.
Kolejna rozwalona psychicznie młódka, której się wydaje że wszystko wolno i chłopak, który niby obraca laski, dupczy się po kątach a potrafi się zakochać przez fb. Ech młodość...
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
W połowie czytania tematu stwierdzam, że dziewczyna jest manipulantką najwyższych lotów.
Co jej były musi mieć porytą głowę przez takie gierki to nie pytam. Jak chcesz zachować zdrowie psychiczne to urwij kontakt i nie daj sobie wmówić jej pierdolenia.
Żal i współczucie dla jej trudnej sytuacji, no OK, ale nie odznacza to, że masz z tego powodu dawać sobie robić szambo z własnej głowy i emocji.
nie pomożesz, ani nie zmienisz, a sobie zrobisz kuku na lata jak ta znajomość, nie daj boże, będzie miała ciąg dalszych.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Może wam się to wydawać dziwne i śmieszne ale zaczęło mi na niej zależeć, gdyż nigdy nie spotkałem dziewczyny która lubi grać w to samo co ja. I nie, nie kłamałem mówiąc, że w przeszłości miałem dużo kobiet. Spotkam się z nią, zobaczymy co z tego wyjdzie.
I tak jak myślałem, będziemy nadal się spotykali i zakończymy to jeśli jeszcze raz pojawi się taka akcja. Dzięki wszystkim, DoktorStyle wiszę Ci pół litra i ogórki
Odezwę się niedługo jak to dalej idzie. Tymczasem miłej soboty wszystkim!
Po pierwsze to wyjaśnijcie sobie jak jest z tym jej 'bylym'. Bo jesli cos jest na rzeczy, to on ciagle bedzie miedzy wami.
A co do laski, to albo straszna manipulatorka, albo nie wiem, niedowartościowana? hmmm
You should be working... now. ;]
Laska niedojrzała psychicznie do relacji damsko-męskich, straszna manipulantka. Jak mi dziewczyna, by powiedziała że nie chce u mnie zostać, to NIE. Nie chce żebym jej odprowadzał, to znaczy że NIE. Jakby mi potem robiła wyrzuty, że jednak mogłem coś zrobić to bym się zaśmiał i kazał jej się puknąć w głowę. Grrrr jak ja nie cierpię takich manipulantek.
EDIT: Dobra wściekłem się, bo znam takie
Co do twojego pytania co zrobić. Oczywiście możesz do niej lecieć jak piesek i gwarantuje ci, że u takiej manipulantki to ci da rezultat. Ale zostaniesz pieskiem na zawsze, a tego chyba nie chcesz prawda?