Jakiś czas temu poznałem pewną dziewczynę na imprezie, od razu wpadła mi w oko, rozmawialiśmy z 15 minut, bo impreza już dobiegała końca i trzeba było wracać do domu. Opiszę ją i jej towarzystwo w kilku zdaniach: Jest ładną i inteligentną dziewczyną, strasznie gadatliwą, widać że cieszy się powodzeniem u facetów, ale traktuje ich bardziej jako kumpli, z tego co wiem nie ma faceta od 3 lat, jej przyjaciółka jest równie ładna jak i inteligentna. Do rzeczy: co zrobić żeby nie potraktowała mnie jak innych i nie uważała za kumpla a zaczęła myśleć o mnie poważniej. Po tej imprezie zaczęliśmy pisać tak mniej więcej z tydzień, z reguły sam zaczynałem rozmowę, ale kontakt się urwał. Po około miesiącu sama do mnie napisała, sytuacja powtarzała się kilka razy, umówiliśmy się na imprezę, było w miarę ok, potańczyliśmy, gadaliśmy ( a właściwie ona gadała, a ja praktycznie nie byłem dopuszczony do słowa ), widać było z jej strony zainteresowanie moją osobą, no więc ok, trzeba było się zbierać do domu, ona tańczyła zobaczyła że idę i o dziwo na pożegnanie przytuliła się do mnie przy wszystkich. Nazajutrz wstaję i piszę do niej, przepisaliśmy cały dzień o pierdołach, zaprosiłem ją na mecz, ale była z przyjaciółką i stwierdziła że jej się nie chce. No i kontakt urwał się gdzieś późnym wieczorem, bo nie odpisała na smsa, a ja jako że nie chciałem być nachalny nie pisałem do niej przez cały dzień. Co robić dalej, czekać aż ona się odezwie czy zagadać do niej. Co zrobić żeby nie potraktowała mnie jak innych facetów.
idealny przykład spaprania sytuacji. wszystko źle. wg mnie nie masz już szans, ale jak widzisz jeszcze jakąś szansę, to się umów tylko z nią z miejscu gdzie nie będzie tłumów i spróbuj pocałować.
rydzykant
Jesli podkreslam , jeśli autor zastosuje się do rad.uwazam ze coś z tego może jeszcze ugrac.
z tym brak szans tos przesadził .
W sumie to już jestem z nią umówiony za tydzień na kolejną imprezę, tylko pytanie czy odzywać się do niej teraz czy dopiero na tej imprezie.
Po co z nia tyle pisales , piszesz ?
zamiast pisać spotykaj się. A w tedy już wiesz co robić.
Po co no po co?
To ja Ci teraz powiem, co masz robić, a Ty się do tego zastosujesz, ok?
Nie odzywasz się do czasu imprezy, na imprezie zaczynasz być facetem, a nie ciepłą kluchą- przestajesz słuchać jej monologów, a zaczynasz rozmawiać, wprowadzasz dotyk, tańczysz z nią ostrzej (mam nadzieję, że potrafisz), dobrze się bawisz. Bierzesz nr, jeśli go nie masz, przestajesz z nią pisać, zaczynasz dzwonić i umawiać się na spotkania. Chcesz być jej facetem, a nie piczką, z którą pisze cały dzień o pierdołach. Dasz radę?
luka92 przejrzyj na oczy.. to nie jest tak jak mówi rydzykant, że nie masz już szansy, Ty prawie nigdy jej nie miałeś, od samego początku trzymałeś ją na dystans, to że dziewczyna Cię przytuliła kompletnie nic nie oznacza, a to że nie chciało się jej iść na mecz (bo była z koleżanką, moim zdaniem kłamała), pokazała jak bardzo jej zależy na spotkaniu się z Tobą, gdyby się chciała spotkać podałaby inny termin albo miejsce, a to że jesteście umówieni na imprezę, to raczej rozumiem było w formie, że spotkacie się na niej, wiadomo przecież, że się spotkacie bo będzie oboje w tym samym miejscu, nie hejtuję tylko stwierdzam fakty i chcę żebyś się jak najszybciej obudził, spróbuj przeanalizować to co napisałem i odpowiedz sobie szczerze, czy jest sens poświęcać dalej energię w tę relację, w dziewczynę, która otacza się kolegami prawdopodobnie dowartościowując się? jeżeli się mylę to mnie popraw!
Wilku pojechales ostro. Ale tak trzeba. Maszz plusa u mnie. Cos czuje że autor zrobi i tak po swojemu.
Hmmm, szczerze mówiąc to ona pierwsza zaczęła do mnie ostatnio pisać, to ona pierwsza zaczepiła mnie na tej imprezie, to ona chciała ze mną tańczyć, a międzyczasie gdy jej nie było, spędzałem czas na tej imprezie z jej najlepszą przyjaciółką, dobrze się bawiliśmy i myśle że zostawiłem po sobie dobre wrażenie i to nie jest tak że sobie coś wmawiam, bo wcześniej wgl nie zależało mi na relacji z nią, dopóki ona nie wykazała inicjatywy, więc to nie jest dla mnie jakiś priorytet, ale myśle że mogłoby z tego wyjść coś dobrego, dlatego piszę o rady od was
Wiktorian, tak dam radę i napiszę co z tego wyszło 
Może po części masz rację, bo nie było jeszcze między nami niczego szczególnego, ale po tym jak sama zaczęła inicjować rozmowy, spotkania ( dzwoniła do mnie przed imprezą aby upewnić się że na niej będę i mnie na nią namawiała ) chciałbym spróbować i przejść na wyższy poziom relacji, by zrozumiała że koleżeństwo z nią mnie całkowicie nie interesuje. Spróbuję się zastosować do rad Wiktoriana, chyba że macie jeszcze jakieś inne pomysły, chętnie poczytam .
Kino kino kino
ostry taniec to podstawa. A jak alkohol będzie to i kc wejdzie.
"Hmmm, szczerze mówiąc to ona pierwsza zaczęła do mnie ostatnio pisać, to ona pierwsza zaczepiła mnie na tej imprezie, to ona chciała ze mną tańczyć"
Co ona musi zrobić, żebyś ją pocałował? odpalić race czerwoną na imprezie?
Dziewczyna daje ci znaki, a ty odwracasz głowe.
Największym moim problemem jest wstyd przed odrzuceniem, nawet jak jestem nachlany do granic możliwości, staram się z tym walczyć i wiem że musze być pewny siebie. Ale ch**, postanowiłem ze stawiam wszystko na jedną kartę i na next imprezie zastowuje się do waszych porad i spróbuje ją pocałować.
w skrócie:
To działa, bo rozluznia atmosferę. A jeżeli o inne metody to na pewno ostrzejszy taniec (a zwlaszcza kiedy Ty jestes za nia, łapiesz ją stanowczo za biodra, przyciagasz do siebie i przyblizasz twarz do jej szyji a potem co chcesz- calujesz czy "wwąhujesz" się). zazwyczaj wtedy one odplywaja na ten moment, bo kojarzy im sie to z seksem i czują bliskosc. plus oczywiscie dotyk: nadgarstki, komplementujesz ze ma ladne zadbane dlonie i dotykasz, kolano, biodro. good luck:)
Ja często żartobliwie zaczynam pierwszy pocałunek. Stara dobra metoda... zrób coś, żeby ona chciala Cie pocalowac w policzek albo pokaz palcem na policzek i dodaj: dawaj buziaka.. i odwróc glowe szybko tak,ze ustami sie stykniecie
więcej tych smsów, tylko czekać aż zacznie Ci się żalić że miał do niej przyjechać jakiś typ na wieczór i odwołał w ostatniej chwili. fakt, że nie pofatygowałeś się poczytać podstaw już pomijam. mówisz, że nie jesteś nachalny ale tak intensywnie rozmyślasz jak ją zdobyć że aż w tej desperacji uderzyłeś tuta, nie przeczytałeś podstaw i oczekujesz gotowca. leń. nie uda Ci się. a nawet jeśli jakimś cudem Ci wyjdzie to podejrzewam, że szybko się skończy bo dziewczyny z reguły szybko wyczuwają słabych zawodników. nara.
Z tego co wiem jest to forum, a dokładnie dział dla początkujących chcących zaczerpnąć porad od bardziej doświadczonych użytkowników. Tak więc Krzysiek nie spinaj pośladów. W żadnej desperacji nie jestem, bo takich dziewczyn mógłbym mieć na pęczki, ale zaintrygował mnie jej charakter i dzięki za wszystkie porady, na pewno się przydadzą.
ze słowa "pisać" zrobisz niedługo przymiotnik i rzeczownik....
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"