Witam!
Chłopaki powiedzcie mi wprost co myślicie: Spotykam się z panną już 4 raz, dużo rozmawiamy, buziaki na powitanie-pożegnanie, uwielbiamy rozmawiać, ogólnie trochę się dotykamy, ale ona np. ma barierę przed objęciem, dziś chciałem ją na zakończenie spotkania pocałować, ale się odsunęła. Pisałem z nią i mówi że jest wszystko ok, tylko ten pocałunek byłby nieszczery, bo ona nie czuje tego czegoś...
Powiedzcie mi, czy najlepszym rozwiązaniem jest teraz ją olać i zająć się swoim zajebistym życiem i poczekać aż się odezwie, czy już lepiej nie robić sobie nadziei, skoro nie rozwinąłem u niej jakiejś bliższej więzi przez te spotkania i mało dotyku?
Z góry dzięki
Pozdrawiam
Za długo z tym zwlekałeś i wpadłeś w rame "Przyjaciółki z wackiem"
A z tej ramy będzie Ci ciężko wyjść.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Wczoraj napisałem jej że to była nasza 3 ostatnia szansa, wobec mojej zasady. Hot or not?
"swoim zajebistym życiem" woohoo.
Jakie to życie? Albo przemawia przez Ciebie sarkazm, albo uśmiercająca pewność siebie.
Nie olewaj, jak chętnie chce się spotkać to why not? Nabierzesz doświadczenia, wkleisz w końcu KC to przynajmniej poczujesz się szczęśliwy. Kropla drąży skałę. A dziołcha wydaję się być spoko, szczera i ogarnięta.
Mam swoje cele i plany w życiu, nie rezygnuje z nich dla jakiejś panny, a przede wszystkim zasady.
Tylko jak to wyglądać będzie jak je teraz nagnę?
Wiesz bije od Cb lekkomyślnością, jasne zasady są ważne ale nie zawsze można się w nich trzymać do końca. Jeżeli chodzi o kobitke to uważam, że to może być taka sukotarcza, niewykluczone że jest z tych które bardzo patrzą na opinie innych i nie da się tak łatwo bo w myślach przewija się "nie będę łatwa jak większość dziewczyn, ja jestem inna" to jest jedna z opcji a jeszcze inaczej to po prostu za bardzo zwlekałeś lub zrobiłeś z siebie przyjaciela.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it.