Witam,
Mam taki problem, jak zapewne część innych użytkowników, mianowicie jąkam się...
Proszę aby te osoby które wyszły z tego opisały tutaj jakieś ćwiczenia, i wogóle.
ja ze swojej strony polecam łamańce językowe, ale to niestety nie wystarcza by mieć idealną mowę, bo czasem no nie ma uja zeby nie zajakąć się..
Pozdrawiam, dziękuję za odpowiedzi.
Poznałem kiedyś takie ćwiczenie na lepszą, wyraźniejszą mowę i śpiew (byłem raz przypadkiem na lekcji śpiewu)
Brało się korek od wina i wsadzało się go do buzi trzymało się go zębami.
Potem było trzeba mówić z tym korkiem, na początku było śmiesznie i zabawnie, w ogóle nie potrafiłem powiedzieć żadnego słowa ale później coś mi wychodziło. Ciekawe ćwiczenie i coś daje.
.
Ja się kiedyś strasznie jąkałem i bardzo szybko mówiłem. Zniknęło mi poprzez zwracania sobie na to uwagę i mówienie wolno z pauzami (do tego mnie zachęcił NLS) i ogólne zwracanie uwagi na to, jak się prezentuję (a to dzięki PUA! Ta sztuka ratuje ludzi z jąkania
). Było to moje utrapienie, ale samo minęło po kilku miesiącach starania się mówić wolniej. Jak chcesz zawodowej rady, poszukaj troche w Internecie, jest sporo serwisów, które Ci na to odpowiedzą za darmo. Sam kiedyś o to pytałem. Pamiętam, że dostałem troche ćwiczeń i ogólne wyjaśnienie, że jąkanie ma podłoże psychologincze i wiąrze się np. z tym, że boisz się wyrażać własne zdanie i oceny swojej osoby przez innych.