Siemka,
Nie bardzo wiem co teraz robic o ile wogole cos robic, sytuacja wyglada nastepujaco.
Wchodze ze znajomymi do knajpki, obok siedzieli juz inni znajomi to wiadomo przywitalem sie (z moich znajomych tylko ja podeszlem i sie przywitalem, reszta po prostu poszla szukac miejsca) i byla tam dziewczyna ktorej nie znalem, podalem reke i sie przedstawilem.
Troche pozniej kiedy siedzialem z moimi znajomymi widziałem jak ta dziewczyna zerka co jakis czas na mnie, oczywiscie ,,walke'' na wzrok wygralem i pierwsza odpuszczala. Nie myslcie sobie ze sie gapilem non stop na nią. Pózniej kiedy wychodziłem również na mnie patrzyła.
Wyszli potem ich juz nie spotkałem, nie wziąłem nawet numeru bo nie miałem jak. Jedyne co mam to instagram, snapchat, facebook.
Co robicie w takiej sytuacji?
Odpuścić sobie czy może pisać na fb do niej?
Spodobała mi się, ale moge odpuscic nie ta to inna.
Zależy mi żeby na przyszłość wiedzieć jak działać w takich sytuacjach.
Z góry dzieki i pozdrawiam.
Ok dzieki za rade, chyba mnie zle zrozumiales. (lub ja zle wytlumaczylem, nie ukrywam). Wiem, że to oznaka zainteresowania u kobiet. Ma 17 lat jeśli to ważne.
w takich sytuacjach trzeba działać tak, żeby "mieć jak"
I jak zwykle pitolisz. Posrałeś się i nie podszedłes. Via internet bezpieczniej, prawda?
oczywiście w tle błaganie o przyzwolenie na napierdzielanie do usrania na fb
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Akurat tym razem nie trafiłeś, no może tylko pierwszy wers się zgadza, racja nie zadziałałem.
Nie chce do niej pisać i pewnie nie napisze na fb bo tego po prostu nie lubie.
Nie podszedłem bo jak to miałem niby zrobic?
Siedzi przy stoliku, (+3 moich znajomych, tacy tylko na ,,cześć'') a ja mialem podejść i zapytac sie o numer?
Juz widze jak ktoś to robi...
napiszesz, napiszesz...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Haha nie napisze no
Nie lubię tak pisać jak wszyscy moi rówieśnicy (19lat).
Nie podejść i zapytać o numer, ale po prostu podejść i porozmawiać, macie wspólnych znajomych. Mogłeś po prostu podejść się przedstawić i zapytać skąd zna XYZ, to tak dużo? Takie to trudne?
Myślę, że z chęcią by z tobą porozmawiała, a jeśli nawet nie, to co? Ostracyzm? Wieczne potępienie? Nic by Ci się nie stało, po prostu nie masz jaj.
Ale próbuj przez fb, jak 9 na 10 kolesi, bo przez neta to jakoś wszyscy tacy odważni się robią...
--------------------------------------------------------
Jeśli powiesz "nie udało się" staniesz się 10 razy silniejszy, niż gdybyś miał powiedzieć "co by było gdybym spróbował..."
Ja w takiej sytuacji bym zrobił...
Piwko, dwa, ewentualnie sześć.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.