Zwykle kobiety gdzieś się spieszą, zawsze łażą dosyć szybko i często za nimi nie nadążam.
Jakie macie sposoby na to, żeby laska przystanęła i pogadałą z wami?
Najlepiej, żeby ktoś napisał to w sposób zrozumiały i klarowny ; )
; )
Zwykle kobiety gdzieś się spieszą, zawsze łażą dosyć szybko i często za nimi nie nadążam.
Jakie macie sposoby na to, żeby laska przystanęła i pogadałą z wami?
Najlepiej, żeby ktoś napisał to w sposób zrozumiały i klarowny ; )
; )
No właśnie zdaję sobie z tego sprawę. Laski pewnie też myślą, że ktoś chce im coś wcisnąć.
Masz jakieś swoje sposoby?
A jak nie na ulicy to gdzie?
Cześć, potrzebuje opinii w pewnej sprawie ( i zadajesz pytanie )...
Cześć, zatrzymaj się na chwilę ( i mówisz Direct że ci się podoba )...
Cześć, zatrzymaj się na chwilę ( i grasz indirect możesz powiedzieć cokolwiek )
Każdą z tych trzech opcji co ci napisałem możesz rozkładać na czynniki pierwsze, mieszać, dodawać przeróżne warianty lecz wiedz że nie ważne co mówisz lecz jak to mówisz, nie bądź spięty, podejdź do tego na luzie. Myśl pozytywnie a dziewczyna przejmie energię od ciebie, twój poziom energii musi być wyższy od jej
"pierdol to i rob swoje, a jak jestes nieszczesliwy to cos zmien.
ten ktory jest ciagle szczesliwy musi się często zmieniać." - skaut
Elementem hipnozy "błyskawicznej" jest chyba takie wyrwanie z rytmu. Robisz coś zupełnie niespodziewanego, w odpowiedni sposób, i cała uwaga skupia się na tobie.
czyli...
Czaisz się z tyłu, po chwili wyskakujesz jej z przodu i błyskotliwym tekstem krzyczysz: "HA! Teraz mi nie uciekniesz!"
Dobrze myślę?
Life is ours, we live it our way.
"Co zrobić, żeby kobieta się zatrzymała"
Prr SZALONA !
they hate us cause they ain't us
Potwierdzasz jej rzeczywistość + zegarynka np. widzę, że się śpieszysz i pewnie myślisz, że to nie najlepszy moment i miejsce na rozmowę. Zajmę Ci tylko chwilę, bo ja też gdzieś właśnie lece i już jestem spóźniony.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Konstanty, zdarzyło Ci się kiedyś przy recytowaniu tego. Że laska powiedziała "No dalej, o co chodzi?!"
Na pewno to działa.
Chociaż ja od zegarynek odszedłem. Czasami mówię, że po prostu zajmę jej tylko chwilkę. W sumie jak podchodzę, to chcę się z tą dziewczyną spotkać. Więc...nie wbijam sobie gwoździa w kolano mówiąc, że jestem spóźniony. Bo czasami po chwili, idę z tą dziewczyną na np. na kawę.
Pamiętam, że kiedyś mówiłem coś takiego. Z dziewczyną rozmawiało mi się nieziemsko. Po 20 minutach pytała mi się już o nadchodzącego sylwestra itd. Powiedziałem, że to była ściema, że gdzieś się śpieszę. Widziałem w jej oczach, jak ucieka moja atrakcyjność i ten tekst w secie "No nie wierzę, to na serio była ściema?!" Czasami dziewczyny nie mają innego punktu zaczepienia niż zapytać o to gdzie się śpieszę. Nie lubię na samym początku już zmyślać
Ale laski często zapominają o tych zegarynkach. Przykład z wczoraj: pytam dwóch dziewczyn gdzie jest taki sklep, bo za 20 minut mam się tam spotkać z kumplem, wprosiłem się w towarzystwo mówiąc że poczekam sobie w ich towarzystwie, a one kompletnie zapomniały o tym moim kumplu. Przez godzinę rozmowy nawet o nim nie wspomniały ;p dla mnie taka zegarynka to jest dobry sposób przy podejściu, a to czy laskę dalej zainteresujesz to już inna sprawa.
Zwróciłem na to uwagę. Bo miałem sytuacje gdzie dziewczyny jednak przypominały sobie o tych zegarynkach.
A nie wystarczy stanowczo powiedzieć "hej, zatrzymaj się" ?
Musisz zatrzymac ja w trochę niegrzeczny sposob ale bez przesady ostatnio podszedlem zbyt mily i uslyszalem ,, ale o co chodzi". Budujesz zainteresowanie tym ,że ją zaskoczysz i twoje podejscie bedzie tym co zapamięta z calego dnia najbardziej. Po prostu po tym jak ją zatrzymasz tak np. jak wyżej piszą przez złapanie za łokieć to twoj otwieracz musi byc czym czego ona nie spodziewala sie usłyszec od ciebie.
Tak serio to wystarczy powiedzieć żeby się zatrzymała, ale należy to robić z odpowiednim nastawieniem. Jeżeli twoja postawa lasce się spodoba to na pewno się zatrzyma i wysłucha tego co masz do powiedzenia.
A jak ta metoda ci nie odpowiada to mam awaryjną radził bym wykopać pułapkę i czekać aż w nią wpadnie, wtedy na pewno ci nigdzie nie zwieje
" jak trenujesz tak będziesz walczyć... "
Zatrzymanie jest proste
W sumie nie jest istotne co powiesz - pierwsze kilka sekund laska nie będzie w ogóle skupiona na twoich słowach.
Ja najczęściej pozwalam minąć siebie, po kilku chwilach zawracam, doganiam i wyprzedzam na 1-2 kroki po czym się odwracam i dłońmi pokazuję żeby się zatrzymała mówiąc cześć. Czekam aż się zatrzyma i odpowie. Dopiero jak wiem że mnie słucha to dalej kontynuuję.
w 90% dziewczyny się zatrzymują.
Dokładniej jest to opisane w Materiale Day Game Blueprint - do znalezienia a necie.
Poza tym nie polecam na początku dotykać ani próbować fizycznie zatrzymywać - na ulicy naruszasz tym jej prywatną przestrzeń, dziewczyna może się wystraszyć i uciec.