Macie jakieś porady, by zwiększyć libido i ochotę na uprawianie seksu? Ilość stosunków w tygodniu jest uwarunkowana fizjologicznie czy można to jakoś przeskoczyć i zwiększyć ich liczbę? Głupio się przyznać, ale raz na kilka dni mi wystarczy, hyh, a z tego co widzę po mej partnerce, ma nieco większe oczekiwania.
W takim wieku to powinno Ci się chcec codziennie;)
Przeanalizuj pierw dietę i tryb życia bo może nie są za zdrowe?
A może partnerka tak nie pociąga jak powinna?
Stary Wąż
No właśnie zastanawiające jest to, że 25 na karku, a strażak nie domaga
Mógłbym wpleść więcej warzyw i rzucić fajki na dobre, na pewno by to poprawiło obecny stan rzeczy, ale czy to by wystarczyło? Do partnerki zastrzeżeń nie ma
Nobody is perfect!
Najczęściej coś siedzi na bani - jakiś stres, kompleksy, itd. W drugiej kolejności brak wystarczającej ilości snu. Potem warto wyeliminować porno i walenie gruchy. Potem dodajemy do tego zdrowe odżywanie się i jakieś ćwiczenia fizyczne (ciężary).
A jak to nadal nie pomaga, to rób pełne badania krwi, włącznie z hormonami (tarczyca, testosteron).
Jak mu wystarcza raz na parę dni to wątpię, że wali gruche wgl.
Jednym ze skutków palenia jest zmniejszone libolido, zaburzenia erekcji a nawet impotencja.
Można też zarzucić cynk, selen i zeń szen.
Stary Wąż
W twoim przypadku to partnerka ma się nauczyć twojego ptaka stawiać na baczność.
Tak spontanicznie wsunąć rękę w spodnie i delikatnie bez napinki pobawić się tak aby spanoł.
Zresztą jest tyle sposobów że jak się nauczy a będzie miała duże potrzeby to ty będziesz na ryby uciekał
Narząd nie używany staje się nie użyteczny
Dieta i brak stresu na pewno wyjdą Ci na dobre.
Jak lubisz chemię możesz też wspomóc się suplami jak Żen szen- poczytaj w necie który rodzaj jest na libido.
W Rossmanie kiedyś były takie tabletki 17zł paczka i łapała zajebista ochota na seks. Działała na chłopaków i dziewczyny. Korzeń stał nawet po kilku razach
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Nie wiem czy dieta ma coś do tego... Jak miałem 20 kg nadwagi to mi lepiej stał jak teraz. Mimo ruchu, nieobżeranctwa to miewam problem z erekcją. Psychika i tyle.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Odchudzasz się- jesteś na diecie to powoduję stres. Stres= słabszy drągal.
Jedząc fast food, słodkości, przejadając się nic mi się nie chciało a już na pewno nie seksić. Od czasu do czasu jak sama wlezie i się obsłuży. Nie mówiąc o braku koncentracji i lenistwie.
Teraz jak mój brzuch jest płaski a organizm nie zaśmiecony bliżej mi do Rocco niż w wieku 19 lat.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.
Jednak ja uważam, że psycha to jest nr 1 i koniec.
_____________________________________________________________
Osoba, która wiecznie mówi „tak”, nieustannie pomija osobiste potrzeby i powoli buduje w sobie ogromny gniew.
Siłownia powinna podnieść Ci ilość testosteronu a więc i libido podskoczy. Tylko musisz na nią chodzić, tu jedna wizyta nie pomoże. No i wyeliminuj stres lub go znacząco zmniejsz bo psycha może istotnie wpłynąć na "twardość fajki"
"you must burn before you can shine"