Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co zrobić, by na mieście, być taki, jaki jestem w domu?

10 posts / 0 new
Ostatni
BlueTie
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2015-06-29
Punkty pomocy: 13
Co zrobić, by na mieście, być taki, jaki jestem w domu?

Wiecie chyba o co mi chodzi, popatrzcie jak teraz siedzicie, jak zachowujecie się w domu. Jak zachowywać się tak na mieście? Jak być takim prawdziwym jakim jestem teraz, będąc sam w pokoju gdy nikt nie patrzy? Jedyne co przychodzi mi do głowy, to by celowo przekraczać granice swojego komfortu, by jakieś zachowanie przestało robić na mnie wrażenie, ale np. gdy mam roziąść się w autobusie, który jest w 1/4 zapełniony, to nie mogę, trzęsę się ze stresu, że inni patrzą i kręci mi się w głowie. Gdybym mógł być taki jak w domu, poza domem, to byłbym jednym z najszczęśliwszych ludzi. Proszę pomóżcie, to dla mnie bardzo ważne!

Jeśli zaprzeczają to dobrze - znaczy, że się uda.

"Jak nie ta, to... od razu inna!" - AlphaMale, Mateusz Grzesiak
"Swoją drogą zdobywanie średnich tez nie zawsze jest łatwe bo one lubią się dowartościowywać poprzez zlewanie." - Ktoś z tego forum

Meakaps
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Polska

Dołączył: 2015-07-09
Punkty pomocy: 74

,,Wiecie chyba o co mi chodzi, popatrzcie jak teraz siedzicie, jak zachowujecie się w domu". Akurat zjadałem kozę, nie wiem, czy ktoś chciałby na to patrzeć, z resztą wiem, jakie to obrzydliwe i sam nie chciałbym patrzeć na kogoś robiącego tę czynność.

blasiu
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-10-16
Punkty pomocy: 219

A ja puściłem takiego bąka, że nawet pies wyemigrował z pokoju Wink . W domu czujesz się komfortowo (bo to przecież twój dom bo spędzasz tam masę swojego czasu ) . Idź do jakiegoś baru tak z 10 razy to tam też będziesz czuł się po pewnym czasie jak w domu.

Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku

BlueTie
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2015-06-29
Punkty pomocy: 13

nie przy ludziach, autobusem też jeżdżę od paru lat, a jednak pojawia się stres przez tłum ludzi

Jeśli zaprzeczają to dobrze - znaczy, że się uda.

"Jak nie ta, to... od razu inna!" - AlphaMale, Mateusz Grzesiak
"Swoją drogą zdobywanie średnich tez nie zawsze jest łatwe bo one lubią się dowartościowywać poprzez zlewanie." - Ktoś z tego forum

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

W domu każdy troszkę inaczej sie zachowuje. Ty raczej chcesz popracować nad wyluzowaniem się w miejscach publicznych, a to przychodzi po tym jak się pracuje nad pewnością siebie w ogóle

BlueTie
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2015-06-29
Punkty pomocy: 13

a jak pracować nad pewnością siebie w ogóle?

Kiedyś miałem to poczucie zajebistości, dziewczyny mnie podrywały, potem byłem w związku. Teraz jestem stały i czuje się gorszy przy takich z których, kiedyś cisnąłem bekę, że są podludźmi (totalni idioci, nie potrafiący się zachować, takie ćpunodresy, które mówią, że są "samcami") Teraz raczej ktoś mnie chwali, a ja na to, że raz jestem w czymś dobry a raz nie, ktoś beszta, a ja znowu. Mam taki filar własnej wartości, że nie jestem ani zajebisty, ani chujowy. Wiem, że to niby takie dorosłe zachowanie, bo czasy czucia się zajebistym we wszystkim to taka "gimbaza", ale jednak ta "gimbaza" sprawia, że przy niej czuje się gorzej, ale nie chujowo. To znaczy, że nie czuje się przy takim kozaku, kozakiem z nim na równi, ale nie przegrywem, tylko raczej przeciętniakiem.

Afirmacje pomogą? Jeśli tak to mam je pisać, czy mówić. A może coś innego?

Jeśli zaprzeczają to dobrze - znaczy, że się uda.

"Jak nie ta, to... od razu inna!" - AlphaMale, Mateusz Grzesiak
"Swoją drogą zdobywanie średnich tez nie zawsze jest łatwe bo one lubią się dowartościowywać poprzez zlewanie." - Ktoś z tego forum

Christian
Portret użytkownika Christian
Nieobecny
Wiek: 232323
Miejscowość: Europa

Dołączył: 2014-11-26
Punkty pomocy: 54

Zaliczyłeś regres jak widać, prawdopodobnie przez związek. Byłeś naturalem (jeśli można tak powiedzieć).
Jedyna droga to praktykować i wychodzić ze strefy komfortu.
Musisz sobie uświadomić, że będziesz sobą dopiero kiedy będziesz miał wyjebane na wszystko.

Taki jeden obrazowy argument. Nie pamiętam dokładnie cytatu więc przytoczę jego sens:
Pieniądze nie zmieniają Ciebie, tylko powodują, że jesteś prawdziwym sobą.

Więc po prostu zachowuj się jakbyś miał miliony na koncie. Miej wyjebane a będzie Ci dane Wink

On my way...

BlueTie
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Cała Polska

Dołączył: 2015-06-29
Punkty pomocy: 13

No to czas sobie wbić afirmację, że jestem bogolem i w to uwierzyć, zobaczymy co to da Laughing out loud

Jeśli zaprzeczają to dobrze - znaczy, że się uda.

"Jak nie ta, to... od razu inna!" - AlphaMale, Mateusz Grzesiak
"Swoją drogą zdobywanie średnich tez nie zawsze jest łatwe bo one lubią się dowartościowywać poprzez zlewanie." - Ktoś z tego forum

Christian
Portret użytkownika Christian
Nieobecny
Wiek: 232323
Miejscowość: Europa

Dołączył: 2014-11-26
Punkty pomocy: 54

Afirmacje nic nie dadzą. Po prostu musisz zacząć być sobą. Zrobisz to jedynie jeśli będziesz czuł się swobodnie w każdej sytuacji. Jedyna droga do tego to wychodzenie ze strefy komfortu.

Osobiście powiem Ci, że najlepszą drogą do tego jest podrywajowy zlot.
To co się działo w warszawie było zajebiste Smile Było nas kilku i wszyscy ze sobą dodatkowo "rywalizowali", każdy stawiał poprzeczkę coraz wyżej i to było najlepszym motywatorem dla każdego z nas. Takiego progresu nie zliczysz nigdzie Laughing out loud

On my way...

Mendoza
Portret użytkownika Mendoza
Nieobecny
Ogarnięty
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 33
Miejscowość: Nigdzie na stałe

Dołączył: 2012-10-28
Punkty pomocy: 2753

Widzisz BlueTie - masz to, co u bardzo wielu ludzi wokół siebie zauważam, i w sobie z resztą też.

BOIMY się chcieć, jakby to było nie w porządku. Nie jesteśmy trędowaci, i nie powinniśmy się trzymać na uboczu.

Gdziekolwiek będziesz, czuj się jak u siebie w domu, emanuj SWOIMI wartościami, patrz na świat tak jak chcesz patrzyć, to jest W CHUJ ważne. To jest właśnie cecha ludzi żywych - oddziaływanie na rzeczywistość zamiast uleganiu jej presji.

E2: To ważne, byś wyrażał siebie - to wtedy właśnie dokładasz własne cegiełki do kształtu społeczeństwa, ludzi którzy żyją i przewijają się wokół Ciebie. Jednocześnie oni oddziałują na Ciebie, to jest ciągły kontakt i wymiana.

Niektórzy będą powątpiewać w Ciebie, to jest normalne, to jest dla nich jak zderzenie się z innym światem.
Najbardziej będą atakować Cię tacy, którzy widzą świat zero-jedynkowo.
Ludzie generalnie nie lubią odmieńców, lub znajomych którzy się zmienili, bo trzeba się wtedy na nowo do nich przystosowywać, poznawać i kształtować znowu relacje. A że to wymaga myślenia i pracy, to jest to nielubiane, bo przecież leniwość to naturalna rzecz. Nie wszyscy więc będą Ciebie za to lubić z początku, ale potem przywykną i zmienią nastawienie - tak jest dla nich lepiej, bo ludzie z reguły są leniwi, więc wolą się dostosować do Ciebie niż walczyć. Gruntem jest to, by trzymać się własnej ścieżki, i przetrzymać atak pierwszych oporów drugiego człowieka, który z czasem i tak ulegnie.

Moja fast - rada i streszczenie powyższego? Dobrze czuj się ze sobą, rób to, co powinieneś robić dla siebie, stań się dla siebie ważny, nie szukaj w ludziach opieki, opiekuj się samym sobą i przedstawiaj spokojnie to, co uważasz za słuszne.

PS. Najważniejszego zapomniałem Smile Gdy ktoś Ci mówi, że się mylisz, lub że popełniasz błąd, a po przemyśleniu stwierdzisz, że ma racje - to nie broń się przed tym. Błędy są ludzkie.
Ale podkreślam - PRZEMYŚL - czy rzeczywiście coś jest nie tak.
E: A jeśli tylko mydli oczy i przerzuca całą winę na Ciebie - to niech się buja Smile

E3: Idź przed siebie, tam jest życie, zmieniaj rzeczywistość i jednocześnie pozwalaj jej zmieniać Ciebie.

________________________________________________________________
Jeśli nie wiesz gdzie chcesz dojść, to dojdziesz gdzieś indziej.