Witam.
Pisze z takim problemem. Bedac z Kobieta w dłuższym związku, jakies 7 miesiecy temu rozstalismy sie. Zero kontaktu, widziałem na poralach społecznosciowych że sie dobrze bawi, dodaje zdjecia i tym podobne. Postanwiłem ze nie bede zył przeszłoscia i zaczałem sobie kogosz szukac, wychodzic na dyskoteki, po prostu robiłem to na co miałem ochote. Aż tu, któregos pieknego wieczoru, ku mojemu zdziwieniu, dostaje od Niej wiadomosc, czy możemy sie spotkac i porozmawiac. Odpisałem po godzinie, moze wiecej ze moze i mozemy. Tak od słowa do słowa, i w koncu doszło do wspomnianego spotkania. Na spotkaniu, przepaszała,że sie nie oddzywała tyle, ale doszła do wniosku że Jej mnie brakuje i nie jedna noc przepłakała. Mowiła też że doszła do wnisoku, że zachowywałe się dziecinnie i teraz to zmieni. Wszystko ładnie, pięknie. Spotkania, wspólne wyjscia, koacje, spacery, rower, rolki, basen, sama nawet wychodziła z inicjatywa przyjazdu do mnie i wikszosc to Ona proponowała spotkania. Wszystko fajnie, aż do pewnego momentu. Jakby wszystko sie odwróciło w drugą strone. Okazało sie, że nie ma czasu na spotkania, nie ma czasu nawet by mi odpisac na wiadomosc. Mimo że wczesniej zapewniała, że juz nie bedzie tak że nie bedziemy sie oddzywac, że juz nie jest taka dziecinna i by Jej dac tylko chwile by jeszcze wiecej zrozumiała i nawet dziekowała Bogu za takiego faceta jak ja. Teraz za bardzo nie wiem jak mam to wszystko odbierac. Nie pisze, nie dzwonie. Nie powiem, że nie jest tak że nie mysle o Niej. Może też dlatego że sporo z Nia przeżyłem. Można powiedziec że mam w głowie mały kibel i zastanawiam się co dalej z tym wszystkim. Rozumiem ze nie mam sie co narzucac i o nic też nie bede sie prosił. Dlatego prosze o jakas dobra rade, czy dalej robic tak jak robiłem, czyli nie oddzywac sie i miec wyjebane, czy jest jakas inna rada?
Pozdrawiam.
Klasyka gatunku. Zacznijmy od tych wrzucanych zdjęć na fejsunia. Musiało ją zaboleć, że po zerwaniu zachowałeś jaja i zerwałeś kontakt. Stąd te zdjęcia, chciała Ci najzwyczajniej dopierdolić żebyś poczuł co straciłeś i przybiegł do niej na kolanach prosząc o kolejną szansę jakby to była jakaś pielgrzymka dla największych zbrodniarzy. Pomimo tego Ciebie to dalej nie ruszało więc poganiana desperacją postanowiła napisać.
Później tak jak napisałeś wszystko było pięknie do momentu w którym nie narobiła Ci nadziei i obróciła całej sytuacji przeciwko Tobie. Ty łyknąłeś to jak młody pelikan i znowu zacząłeś jej ufać, chociaż już wcześniej się na tym przejechałeś. Lasia poczuła, że z bagna w którym była zbudowała nad Tobą przewagę i teraz to wykorzystuje. Zachowuj się jak na faceta za którym biegała przystało. Ale już teraz uprzedzam, że odgrzewany kotlet nigdy nie będzie tak dobrze smakował jak wcześniej.
Na koniec dam Ci bardzo ważną radę, którą sam stosuje w życiu - nie bierz słów kobiety za pewnik, chociażby nie wiem jak bardzo łechtały Twoje ego, to TYLKO słowa. Popatrz jak łatwo Cię za ich pomocą zmanipulowała.
Pozdrawiam NC.
Klasyka gatunku !! Jaka ty masz dla niej wartość ? Zostawiła cie ,ty pozwoliłeś się jej wybawić pewnie pozaliczała paru typów i po paru tekstach jak to teskni i jaki jesteś fajny jak bardzo żąłuje ty dałeś jej druga szanse. Poczuła ,że ma cie na wyciągnięcie ręki więc nie jesteś wyzwaniem. Jesteś dla niej tylko wiernym pieskiem ,który czeka na swoją panią.
Jeżeli chciałęś to jakoś rozegrać to powinna cię zdobywać stopniowo od nowa im więcej wkłądu by włożyłą na wasz powrót tym ciężej było by jej to wszystko zazostawić poraz kolejny. Ty jesteś z siebie dumny ,żę robiłeś co chciałeś a patrzyłęś i rozkminiałęś co robi na portalach społecznościowych. Co robić dalej ? odzywać się czy nie ? OLEJ JĄ ale na zawsze nie czekaj aż znowu napisze ,zero konatku null.
Sprawdziła czy nadal Cię trzyma za jaja ;D . Jak zobaczyła że jednak trzyma to poszła dalej w długą . Większy dystans kolego . Ja bym radził pokazać się gdzieś z jakąś nową koleżanką tak żeby przypadkiem was zobaczyła . HEHE i czekać na lawinę ckliwych sms od niej ;D
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku