Mój problem wygląda następująco. Od jakiegoś czasu mam na głowie 3 dziewczyny. Wszystkie są rok młodsze (Mimo, że zawsze wolałem starsze). Jedną z dziewczyn znam długo jest to dziewczyna mojego dawnego kolegi, sama przełamała barierę w wakacje, no i teraz przez te parę miesięcy dużo się spotykamy, piszemy, zachowujemy się jak para również jeśli chodzi o kontakty fizyczne. Jest to niezdrowa relacja, więc od jakiegoś czasu szukałem odskoczni. Druga dziewczynę też znam od jakiegoś czasu, ale zaczęliśmy się spotykać jakoś od miesiąca. Trzecia dziewczyna sama napisała i poprosiła o spotkanie. Każdy by powiedział "W czym problem?". Ale ja już nie wiem co mam robić, nota bene dzisiaj widzę się z 3 po kolei
. Mam wybierać, czy ćwiczyć
? Pierwsza dziewczyna nie jest na tyle chętna by przerwać dotychczasowy związek, dwie pozostałe są chętne. Praktykować zasadę "Just friends?".
Dziewczyn kumpli się nie tyka.
Widocznie nie znasz tej zasady, a to bardzo zle
Nie znasz całej historii. To nie ja nalegałem. Widocznie nie jest jej z nim na tyle dobrze, skoro sama pchała mi język do gardła? Wyjechała z tekstem "Wydawałeś się taki niedostępny, szkoda, że nie zaczęliśmy wcześniej".
"Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencją"
No własnie, szkoda ze nie zaczeiscie wczesniej.
I co z tego ze sama pchałą ?
Wolisz stracic kumpla dla laski co wpycha innemu język do gardła ?
A może wczesniej mu obciągała... HAHAHHA i potem może musiała sie "wytrzeć"
Brak pytań.
Prędzej czy później z tą dziewczyną i tak się rozstaniesz.
Lojalność wobec kolegi jest według mnie ważniejsza.
W czasach kiedy byłem daleko od domu, dowiedziałem się, że mój ówczesny przyjaciel dyma moją ex dziewczynę. Litości, co zyskał? Pociupciał, zrobił z siebie błazna w oczach moich kolegów, stracił przyjaciela i jeszcze zarobił w mordę*.
* kiedyś przy wódeczce obiecaliśmy sobie, że stosujemy się do zasady "nie tykamy dziewczyn kumpli, nawet byłych".
Warto?
Dobra prawilniaki
. Po 1 "Były kolega" to raz. Po drugie, ciekaw jestem, który z was by powiedział spierdalaj do ładnej dziewczyny, która rwie się do Ciebie gdy tylko jest okazja. Cristian'o nie musisz opowiadać swoich przeżyć, on wtedy akurat był na wyjeździe ;D.
"Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencją"
ja, sadziła się na bata a ja jeszcze najebany i wyposzczony ale dziewczyna kumpla, z bólem ale nie mogłem nic
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Poza tym nie musisz mi prawić morałów. Mój kolega teraz świruje do mojej byłej. I co z tego? Życzę im wszystkiego dobrego, ja zrezygnowałem to teraz on ma szanse. Jak mnie by laska robiła w chuja, to nie miałbym pretensji do niej ani do typa, tylko do Siebie, bo skoro woli innego to coś zrobiłem nie tak ;p. Myślenie nie boli ;p
"Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencją"
Nie można zrzucać całej odpowiedzialności za niepowodzenia w związku tylko na siebie.
Szanuję Twoje zdanie, niemniej jednak jest ono całkowicie odmienne od mojego.
Pozdrawiam
Wybierz tą która najbardziej Ci odpowiada, tylko nie rób pozostałym złudnych nadzieji bo to będzie nie fair
CleVVer najpierw zadajesz pytanie, a jak Ci sie nie podobaja odpowiedzi, bo nie to chciales uslyszec, to krytykujesz chlopakow. To moze napisz od razu co chcesz uslyszec to Ci przytakniemy i poczujesz sie lepiej.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Poruszyli nieciekawy temat (rzeka). Jeśli chodzi o rozbijanie związków, to jest jedna wielka wojna światopoglądowa. Wystarczy spojrzeć na komentarz Cristian'o, zdania są podzielone. Zobacz jakie było pytanie i problem, nie takich odpowiedzi oczekiwałem, to co robię z tamtą dziewczyną i czego nie robię to inny temat.
"Miłość to triumf wyobraźni nad inteligencją"