Opisze tutaj moja historie sprzed kilku dni, a Was prosze o ocene tego wszystkiego i wytkniecie mi ewentualnych bledow. Zaznacze, ze target ten zostal juz przeze mnie skreslony, tzn juz na nic nie licze, zapominam o niej i urwalem kontakt.
Tydzien temu bylem na basenie z kolega i usmiechala sie ciagle do mnie pewna blondynka, swoja droga sliczna blondynka. Wiadomo, w pierwszej chwili pomyslalem sobie, ze milo fajnie ale mam to gdzies. Nie zagadalem, ani nic, tylko sie usmiechalem tez do niej. Jednak gdy wrocilem do domu to duzo o niej myslalem, wiec postanowilem ja jakos znalezc i napisalem na spotted. Dostalem jej nr od kolegi i ten czwartek, zeszly czwartek rozpoczela sie bajerka sms. Pisalismy cale dnie, piatek pisalismy calutki dzien do nocy, sobota tak samo. Na samym poczatku, zaraz w czwartek zapytalem jej jak jest z jej statusem, to mowila, ze byla w dlugim zwiazku bo tam z 3-4 lata, ale niedawno sie rozstala czy ma jakas swego rodzaju przerwe bo zostala oszukana. Czyli wolna? Ale pozniej jak sie okazalo, wedlug mnie tak nie bylo, moze status wolny, ale serce ma zajete.
Pisalismy coraz odwazniej, pisala w sumie przerodzilo sie to w niezly flirt. Ona z wioski 10km ode mnie, ja z miasta. Ona np. pisala mi, ze kolezanki ja namawiaja zeby pojechac na miasto i zapytala mnie co robie, odpisalem, ze aktualnie mnie nie ma bo jestem na grilu tez, na co ona wyskoczyla: skoro ciebie nie ma to faktycznie nie oplaca sie jechac..
Napisala mi raz: jak sie kiedys spotkamy to obiecaj ze pokazesz mi... cos tam ze jej pokaze, te kiedys juz mi sie nie spodobalo, bo zaproponowalem jej spotkanie o ktorym nizej.
W sobote zaproponowalem jej spotkanie, ktore mialoby sie odbyc w niedziele. Odpisala, ze sama nie wie, musi sie zastanowic. Tak tez to zostawilem, na nic nie nalegalem. Kontynuowalismy pisanie dalej, byla bardzo chetna i pisala jak blyskawica, duzo mnie wypytywala itp. W niedziele byl ten dzien spotkania, ktore zaproponowalem. Ja nic pierwszy nie pisalem i czekalem az ona sie odezwie i o tym wspomni. Odezwala sie, jednak o spotkaniu nie bylo mowy. Wiec wzialem sprawe w swoje rece i zapytalem czy juz sie zastanowila. Odparla, ze dzisiaj raczej nie da rady przyjechac do miasta. Ja mowie hola hola, dzien wczesniej umawialismy sie, ze to ja moge przyjechac do niej. Ona na to: ze jej jakos tak dziwnie, zebym do niej przyjezdzal bo zaraz beda jakies plotki itd, ze wiem jak to jest na wsi. Nie spodobalo mi sie to i wystrzelilem z tekstem: Ok rozumiem, wazniejsza jest opinia i to co pomysla sobie inni z usmieszkiem, a ona: nie wazniejsze i czemu od razu sie spinam. Po tym bylo kilka godzin ciszy, po czym pomyslalem, ze moge pojechac po nia na wioske i przyjechac z nia do mnie do miasta, zaproponowalem jej to, a ona odparla tylko: Ten co szalony
, ale zadnej konkretnej odpowiedzi nie bylo. Moim zdaniem byl to tylko flirt z jej strony, chce zapomniec o swoim bylym i ja przez te kilka dni jej w tym pomagalem. Co Wy o tym sadzicie? Nie ciagne juz tego dalej, dalem sobie spokoj.
Jesli ktos do czytal do konca to szacunek i prosze o pomoc ;p
Cisza od niedzieli, cos moglbym tutaj jeszcze probowac?
Miales numer i nie zadzwoniles tylko pisales sms. Gdybys zadzwonil odrazu to bys wiedzial czy warto albo czy robisz za plaster. Nie ugrasz juz nic raczej, stales sie nie atrakcyjny. Odpusc.
Aleś chłopie odpuścił. Przeczytaj sobie drugie i ostatnie zdanie.
hahahaha, kurwa sorry ale az musiałem zapalić po przeczytaniu tego..
Więc tak, zjebałeś, bo :
1. Nie podszedłeś na basenie pomimo IOI
2. Napisałeś na Spotted a suma sumarum dostałeś numer za pośrednictwem kolegi.
3. Napierdalałeś esemeskami całymi dniami, nawet nie zadzwoniłeś.
Wątpliwym bardzo jest, by po czymś takim ta laska po trudnym rozstaniu przyleciała na drugi dzień - po tym jak zaoferowałeś Jej spotkanie - do Ciebie by zębami zdejmować Ci spodnie.
Piszesz że dajesz sobie spokój a na koniec pytanie czy dalej działać ...
Machnij se piwko, pannę olej i wez się za siebie.
Kocham wszystkie kobiety. Gdy kobieta jest damą, to ja jestem dżentelmenem. Gdy nie jest damą, to nie jest kobietą i wtedy może być traktowana jak zwykła dziwka.
To na końcu jest po edicie, chodzi mi o ty czy widzicie tu jakąś szansę jeszcze. Ja już nie odezwę się do niej pierwszy przecież. A i wytłumaczcie mi o tych plotkach na wiosce, dobrze zareagowalem? A ona czemu tak wymyślila???
1. Nie
2. Chuj Cie ma to obchodzić a reakcja dobra
3. Chuj Cie ma to obchodzić
Kocham wszystkie kobiety. Gdy kobieta jest damą, to ja jestem dżentelmenem. Gdy nie jest damą, to nie jest kobietą i wtedy może być traktowana jak zwykła dziwka.
Telefon jest do dzwonienia a nie esemesowania. Dziś usłyszałem ze możemy pogadać na fb i co robię? Olewam takie coś i pogadam jak się spotkamy po świętach. Zero SMS-ów pisaniem nic nie ugrasz bo nie dostarczasz dziewczynie emocji(ton głosu, kino, żarciki sytuacyjne itp.)i wpadasz w friendzone. Masz numer=dzwonisz mówisz że flirt był? Dla mnie flirt może istnieć tylko w realu.
Teraz już wiesz jak to jest jak się pisze, więc zacznij dzwonić.
A jak się dowiesz jak się dzwoni , to zacznij podchodzić i normalnie rozmawiać.
Ale to już Level Up
Na samym początku, była zainteresowana, jednak popełniłeś parę błędów i stałeś się czasoumilaczem. Jak wiadomo, kobiety kochają być adorowane, nawet jeśli to do niczego nie prowadzi.
I don't have dreams. I have goals. Now, it's on to the next one.
~Harvey Specter
Wskaz te błędy, proszę!
Podstaw, to nic żeś nie poczytał.
"Nie zagadalem, ani nic, tylko sie usmiechalem tez do niej."
Zobacz ile czasu straciłeś. Jak byś podszedł, to byś ją od razu poznał i poszedł na spacer, ale ty wolałeś odnaleźć ją w sieci i napisać pierdylion sms z których nic nie wynikneło.
"rozpoczela sie bajerka sms"
Załamka. Co ci dała ta bajerka sms?
"Ale pozniej jak sie okazalo, wedlug mnie tak nie bylo, moze status wolny, ale serce ma zajete."
Serce ma wolne, tylko czeka na kogoś kto nie bedzie pisał smsków, tylko się nią zajmie.
"a nic pierwszy nie pisalem i czekalem az ona sie odezwie i o tym wspomni. Odezwala sie, jednak o spotkaniu nie bylo mowy. Wiec wzialem sprawe w swoje rece i zapytalem czy juz sie zastanowila. Odparla, ze dzisiaj raczej nie da rady przyjechac do miasta. Ja mowie hola hola, dzien wczesniej umawialismy sie, ze to ja moge przyjechac do niej."
To nie wzięcie sprawy w swoje ręce, tylko proszenie sie pani o spotkanie i merdanie ogonkiem.
Wszystko masz w podstawach, tylko nie raczyles tam zajrzec.
"Po tym bylo kilka godzin ciszy, po czym pomyslalem, ze moge pojechac po nia na wioske i przyjechac z nia do mnie do miasta, zaproponowalem jej to,"
Na kilometr wali needy, tu ją w tym utwierdziłeś.
"Moim zdaniem byl to tylko flirt z jej strony, chce zapomniec o swoim bylym i ja przez te kilka dni jej w tym pomagalem."
Tak to był flirt z jej strony, bo myślała że jesteś interesującym i pociągającym facetem. Myliła sie, dlatego olała.
"zaznacze, ze target ten zostal juz przeze mnie skreslony, tzn juz na nic nie licze, zapominam o niej i urwalem kontakt."
"Cisza od niedzieli, cos moglbym tutaj jeszcze probowac?"
Widzisz, nawet na forum nie jesteś spójny sam ze sobą.
Gdybyś podszedł nad tym basenie i zainteresował rozmową nawet o niczym to była by inna bajka. Teraz raczej nic nie ugrasz.. a przynajmniej nie odzywaj się pierwszy i nie staraj się za wszelką cenę z nią umówić bo stracisz w jej oczach jeszcze bardziej.
Co do esów to akurat średnio podzielam zdanie tego serwisu. Moim zdaniem pisanie sms niczemu nie szkodzi jeśli poznamy się z osobą na real i zbudujemy trochę relacji. Gorzej jak poznanie i zbudowanie relacji próbujemy przez sms - wtedy to jest klapa i raczej rzadko kiedy uda się coś ugrać.
Chyba nie muszę mówić, że spierdoliłeś pisząc całymi dniami SMSy? MYQ widać że jednak warto podzielać zdanie tego serwisu. Nie wiem czy da się to naprawić. Daj jej odetchnąć. Kiedy pasuje Ci się z nią spotkać? Wybierz odpowiedni dzień. Odczekaj. Sobota czy niedziela? Dzień przed, zadzwoń do niej i zaproponuj spotkanie. Do tego czasu nic nie rób, zajmij się czymś. Zwal se gruchę. Zapomnij. Jak się nie zgodzi na spotkanie z byle powodów, powiedz że rozumiesz i "może kiedy indziej". Jak się nie zgodzi bo jest zajęta zaproponuj alternatywny termin, ewentualnie spytaj kiedy jej pasuje. Nie pisz jednak na forum, jeśli poda jakiś głupi powód, np. obstrukcja. Chyba nie muszę Ci mówić, żebyś wtedy znalazł sobie inną?
Przed chwilą do mnie napisala sms, czemu się nie odzywam i że jest zdziwiona
HELP KURWA
Jak chce Ci się jeszcze próbować to zadzwoń po Świętach z propozycją spotkania bo jak zadzwonisz przed świętami to będzie miała dobrą wymówkę , że musi w domu pomagać itp itp
A jak odmówi Ci po raz kolejny to odpuszczasz panienkę.
Cos tam napisala, ja pisze, ze ilez mozna pisac te smsy, a ona: "oj pisz jasniej
chciales zebym 1 napisala? Myslalam, ze ty nie dasz rady i napiszesz;p", ja na to tam odpisalem, ze "no to mamy 1:1" bo tam raz bylo ze ja pierwszy napisalem i sie smiala ze nie wytrzymalem ;p a teraz "A co nie miales ochoty napisac :>"
Co na to ostatnie odpisac, w ogole musze przestac pisac ale nie wiem jak i nie umiem ;/
Czytaj wpisy w tym temacie, aż dojdziesz do wniosku, żeby nie wdawać sie w gierki smsowe, bo pogrążają cię jeszcze bardziej.
"tzn juz na nic nie licze, zapominam o niej i urwalem kontakt."
Urwij ten kontakt i nie pisz.
piotrek1989xx Napisałem wyraźnie, że jeśli relacja jest już zbudowaną to sms nie szkodzi. Niestety jak ktoś próbuje budować relację od podstaw przez sms - tj zrobił to autor wątku. Wtedy niestety jest klapka, tj widzimy to w tym wątku.
DepecheMode - napisz jej wprost, że oczekujesz spotkania, a nie całodziennego pisania sms'ów, które według Ciebie do niczego nie prowadzą. Nie pisz do niej pierwszy i odpuść temat, jeśli odezwie się pierwsza i znajdzie jednak czas i ochotę na spotkanie to ok.
Pisaniem i podtrzymywaniem tej znajomości na siłę raczej już nie nie ugrasz, a tylko pogrążysz się.
Doobra koniec i spokoj, dzieki chlopaki za otworzenie mi oczu i ogarniecie mnie choc na troche, na pewno z nia
Cos tam pisze mi i zaraz do mnie "Nie chce zeby Ci zalezalo :P" to myslalem ze jebne, co za glupie to sa stworzenia 
edit: bylem jej plastrem, troche jestem zly na siebie, ale bedzie nauczka na przyszlosc, jeszcze dluga droga przede mna
zakonczylem to takim sms - "Powinnismy sie juz dawno spotkac, a my zbudowalismy ta znajomosc przez sms, ktore niczego nie daja
Troche szkoda, naprawde :-)"
edit 2: sms po tym moim ostatnim smsie: "No okej, mozemy skonczyc pisac, jak wolisz :-P"
edit 3: poszedlem na calosc i chcialem wszystko sobie wyjasnic i uslyszalem "Ja bylam w dlugim, 3 letnim zwiazku i nie zamierzam sie znowu w to pakowac
. Nie wiedzialam Jak Ci to powiedziec wczesniej"
I CO?
Odpowiedź jej: TRZYMAJ SIĘ
i więcej nie odpisuj.
kurwa wszyscy Ci pisza zebys nie pisal sms a Ty swoje. Musisz do niej zadzwonic i KONKRETNIE sie umowic. Masz szanse ,bo swieta sa czyli ma wolne. Jak cos sciemni to olej to w pizdu. Bo tak to bedziesz sie potem zastanawial ,analizowal i po chuj. Ewentualnie powiedz jej cos ,ze dzis spotykasz sie z kolezanka np. ze szkoly i idziecie do kina ale pojutrze masz wolne
trzymam kciuki chociaz tu juz moze byc za pozno. jak to mowi Tytus najgorszy moment na poderwanie laski to jak jest swiezo po rozstaniu ,bo ona sie wtedy chce przytulac ,a nie posowac xD
peniooo
Ile ty masz lat?
nie umiesz zakończyć pisania sms? wyłącz telefon. nie wiem ile masz lat, ale jeśli to nie jest służbowy to nie będzie Ci do niczego potrzebny