Witajcie!
Sprawa jest dość dziwna, dla mnie trudna ale piszę tu z nadzieją że ktoś mnie lekko pokieruje.
Otóż ponad miesiąc temu poznałem dwie dziewczyny jakoś w krótkim odstępie czasu. Okazały się dość młode czego w momencie poznawania nie zauważyłem. No i stwierdziłem że to będą takie niezobowiązujące nastawione na zabawę relacje. No i sam przez chwilę się zapomniałem i zamiast to właściwie nakierować poszło to bardziej w kierunku związku choć nim nie jest.
Męczę się tak od paru tygodni i tracę przez to energię bo ja jestem o 8 lat starszy od tych dziewczyn i chcąc sprawdzić czy coś poczuję to nie ma czegoś takiego. Chciałem dać czas na sprawdzenie czy się zakocham czy coś w tym stylu. Jakieś połączenie emocjonalne. Nie czuje jakoś szczególnie wielkiej chęci żeby z nią porozmawiać, spotkać za to ciągle wyszukuję wymówek.
Ustaliłem sobie teraz mniej więcej granicę wiekową jaka jest dla mnie w porządku, czyli dziewczyny od 20 lat w górę ale ja nie wiem jak to zakończyć te poprzednie relacje. Codziennie mam rozkminy typu że póki nie mam właściwej dziewczyny to po co mam spieprzać dotychczasową.. ale z drugiej strony te dziewczyny nie potrafią powiedzieć mi w prost że dlaczego ja się odzywam raz na 2 dni i zadać konkretne pytanie czego ja właściwie od nichc chcę.
Ogólnie to taka właśnie sytuacja. Czyli bajzel w głowie. Może być dupkiem i olać po prostu.
Ktoś coś doradzi?
Lepiej być singlem niż tkwić w gównianym zwiazku czy też prawie związku
No właśnie, bo wiem że tylko moja decyzja zależy od tego czy będziemy razem ale to nie ma sensu ;/
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Codziennie mam rozkminy typu że póki nie mam właściwej dziewczyny to po co mam spieprzać dotychczasową..
O to to! zachowujesz się jak baba!
To prawda! też o tym pomyślałem bo chciałem robić jak "one". To już jest źle ze mną
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Przecież mówiłem Ci, że zachowujesz się jak cipa jakieś dwadzieścia Twoich tematów temu
Spoko. Dwadzieścia tematów temu to było baaaardzo dawno temu i nastąpiły we mnę duże zmiany ale ok
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
No, to nie było tak dawno, akurat. Ale cieszę się, że sie rozwijasz:) Co do tematu, jeśli nie widzisz wyraźnych 'objawów zakochania' u płci przeciwnej, to jebaj to i spotykaj się dalej. Natomiast nie stawiaj sobie żadnych granic 20+, only studentki, zero mamusiek, tylko spotykaj się jak ktoś Ci się podoba i nie przejmuj się wiekiem, sytuacją materialną itp, życie jest za krótkie by stawiać sobie ograniczenia (oprócz tych stricte prawnych).
Nie widzę oznaków zakochania u dziewczyn ale chęć utrzymywania tej relacji.
"Kto próbuje przegrywa czasami, kto się poddaje przegrywa zawsze!"
Witaj w prawdziwym świecie?
Hahaha
Hahahahaha
Nie, poważnie, okres?
"It’s a strange and wonderful skill if you can be gracious about receiving a girls desire to be affectionate."
Nie no, facet robi to co myśli. FACET!