z góry uprzedzam, że mam 18 lat, target 16.
wyszedłem dziś do galerii kupić sobie coś do ubrania i minałem po prostu cud dziewczynę. był kontakt wzrokowy, ona sie usmiechnela, ja odwzajemnilem, jakies 10 min temu pozniej spotkalismy sie w innym sklepie i mowie chuj, podbiłem i zaczelismy gadac chwile, ja potem mowie to dokonczymy rozmowe przy kawie i mowie podaj nr telefonu, a ona 'no wiesz, jeszcze sie nie znamy, moze napisz do mnie na fejsie", no ja mowie ok, podala imie nazwisko
teraz ja znalazlem i nie wiem, czy zaczac z nia rozmawiac o duperelach czy od razu wyskoczyc ze spotkaniem gdzies. napisac dzis, czy za 2-3 dni? co zrobic? chyba troche zjebalem
Powiem tak. Trzeba było wziąc jednak jakoś numer bo szczerze powiedziawszy FB to dziecinada. Ale trudno, pogadaj i wytargaj numer. Potem dzwon i sie umawiaj.
Moim zdaniem bardzo fajnie to rozegrałeś. Duzo osob nie daje swojego telefonu, tylu teraz jest pojebów a fejs jest jak wizytówka.... Pogadaj z nia chwile, umow sie na spacer, numer sam wpadnie. Bedzie git
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Ważne podejście, zdobyte doświadczenie. Masz fejsa więc zacznij rozmowę na spontanie bez spiny i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Tak to ty jesteś zajebisty !
Napisz do niej na tym facebooku. Ale ogranicz się do zaproponowania spotkania itd. i zakończ rozmowę. Na spotkaniu będziesz miał pole do popisu i wywrzesz lepsze wrażenie:)
Kierunek przód przez całe życie !
Czego od razu piszesz że zjebałeś? to ci się tylko wydaje, nie czaje tego u facetów tego, jak to nazwać.. fałszywego poczucia winy. Później zaczynasz się spinać i chuja wychodzi. Cierpliwość, luzik i kapka dowcipu nie zaszkodzi.
"To poddawanie się jest tym co zabija ludzi. Kiedy odrzucisz możliwość poddania się, zdobywasz dla siebie prawo do wyniesienia swojego człowieczeństwa na nowy poziom. Nigdy się nie poddawać – nawet jeżeli oznacza to śmierć."
Ważne żeby było skuteczne. Pogadaj sobie z nią i dopiero JAK BĘDZIE CIEKAWIE to się z nią umów, bo teraz jesteś tak napalony (needy), że i 16stka cię może pogonić.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Szczerze, dla mnie mogłeś ogarnąć sytuacje tak:
Ona daje Ci imię i nazwisko i mówi bla bla bla o kontakcie, a Ty wyciągasz fona, wchodzisz na Facebooka (era smartphone'ów), zapraszasz Ją do znajomych i piszesz od razu przy niej wiadomość "To jak z tym numerem?" czy coś w tym stylu
Jak Ci po takiej akcji nie da dalej to i tak jesteś na plus, bo:
- wychodzisz na pomysłowego,
- nie jesteś szablonowy,
- wiesz jak sobie radzić z domową,
- NA PEWNO ją rozbawisz, a to ważne w początkowej fazie znajomości
Jak dla mnie dobry pomysł, z resztą oceńcie sami
Nie chodzi o to jak się bijesz, chodzi o to jak wiele ciosów jesteś w stanie znieść...