Witam. Naszła mnie taka rozminka. Przykładowa sytuacja: Jest para, jakiś już taki lekko poważniejszy związek dwa lata, mieszkają razem rok, Rzadki seks. raz na dwa tygodnie.
Co sie dzieje w głowie kobiety, jeśli facet powiedzmy nigdy jej seksu
Nie odmówi kiedy ona chce, a facet próbuje inicjować kilka razy na tydzień, a skuteczność jest 1/3.
Fakty: nie ma żadnego faceta na boku, poza seksem jest wszyskto okej, staranie się i czułość.
Teraz do sedna. Co taki facet musi zrobić zeby poprawić częstotliwoś seksu? Odrzucić seksualność i odmówić kobicie kilka razy pod rząd?
Rozmowa nic nie da, odpowiedz brzmi: nie mam ochoty.
Wielu znajomych ma taka sytuacje i wydaje mi się ze wiele małżeństw również, sadze tak po rozmowach w pracy.
Kończy się haj hormonalny.
Facet staje się nudny.
Był cały czas ciepłym misiem.
Jest słaby w łóżku.
Prosi się o seks.
Nie dominuje w sypialni.
Nie potrafi dać kobiecie orgazmu.
W tym jest cały ambaras, żeby dwoje chciało na raz.
Zalecam ewakuacje
Edit. Sytuacja hipotetyczna, ale może popracować nad sobą? Uatrakcyjnić się. Rozwinąć ciało i umysł. Jak to nie pomoże, a on dalej chce w to brnąć to wtedy można zacząć grę.
Tak jak napisał dodek3.
Miałem podobną sytuację. Po analizie swoich błędów i rozmowie z byłą partnerką:
- troszkę się zaniedbałem fizycznie ( z kaloryfera zrobił się mały brzuszek)
- w związku zaczęło wiać nudą
- za słabo zajmowałem się partnerką w łóżku, częściej myślałem o sobie
- byłem za dużym misiem i seks zrobił się kartą przetargową
Z doświadczenia wiem, że brak seksu w związku=spadek atrakcyjności. Każdy się kiedyś na tym musi przejechać. O ile znacząco nie straciłeś wyglądzie fizycznym typu przytyłeś albo się zaniedbałeś to najprawdopodobniej nawet nie wiesz kiedy po prostu Ci weszła na głowę. Wydaję mi się, że kobieta ma ochotę na seks z facetem, który jest "silniejszy" od niej i nie mam tu na myśli siły fizycznej, tylko mentalnej. Jak prowadzisz ją za rękę i jej imponuje Twoja osoba, to seks jest wtedy kiedy Ty chcesz. Jak role się odwracają to Ty musisz ją "gonić", błędne koło bo gdy zaczniesz z nią rozmawiać i jej tłumaczyć, że potrzeby, że za rzadko itd. to jedyne co się w jej głowie pojawi to obrzydzenie a nie ochota na Ciebie. Najlepiej się zająć sobą i swoją atrakcyjnością i trochę wychłodzić ją, ja to tak widzę bo tak to wyglądało u mnie przynajmniej.
Możesz zagrać na jej emocjach i tylko tyle ewentualnie poćwiczyć jeśli chcesz się w to bawić lub jakaś dominacja w łóżku a tak po zatym to to co koledzy wyżej napisali
Nie odkładaj niczego na jutro nawet jak nie widzisz sensu zagadania do laski i tak zagadaj utwierdzisz sie w tym przekonaniu lub wygrasz
) Działaj a kiedyś ci się to obróci w profity.
Panowie podłączę się do dyskusji
Co według z Was zrobić jak:
- kobieta często odmawia sexu (z uwagi, że nie ma na niego ochoty)
Co zrobić w sytuacji kiedy mi się bardzo chce, robię podchody, pieszczę, całuję a ona i tak nie chce? Rozumiem może nie chcieć ale co wtedy mamy kochać się tylko wtedy kiedy to ona będzie mieć na to ochotę?
Jak sprawić żeby kobieta zaangażowała się żeby zaaranżować jakąś fajną intymną chwilę? (ona raz mi powiedziała ostatnio TY masz zawsze ochotę, ja się nie muszę nic wysilać)
Jak z tego koła wyjść?