Siemanko.
Od razu napisze, że nie wiem czy w dobrym dziale pisze.
Od kilku dobrych lat utrzymuje znajomość z pewną dziewczyną, obecnie jest zajęta od dłuższego czasu natomiast jak to sama mi napisała coś się między nimi przestaje układać i od tego też czasu dużo więcej czasu poświęca na rozmowę ze mną, chętniej wychodzi z propozycją spotkania. Nie wiem w sumie jak do tego podchodzić, czy po prostu szuka sobie zajęcia ze względu na jej obecnego z którym nie wychodzi czy jak? Dodam iż już raz ta nasza znajomość się zerwała bo czuła że czegoś od niej chcę. Cos pomożecie, doradzicie? Czy w ogole jest sens się angażować?
Panna bada grunt. Chce mieć opcję B po rozstaniu. Tą opcją B jesteś Ty. Laski bardzo często rozstają się dopiero wtedy, gdy wiedzą że mają w zanadrzu pewnego plastra. Jak chcesz to kontynuuj znajomość, ale rób to tak, aby mieć pannę do ruchania. Po rozstaniu będzie to dla Ciebie łatwy cel. W żadnym wypadku nie nastawiałbym się na dłuższą, poważną relację. Ona musi zamknąć pewien rozdział w życiu, pobyć sama ze sobą, a nie pakować się w ramiona nowego. Związek po związku kończy się przeważnie tym, że kobieta Cie zmieli, a następnie wypluje. Po prostu się z nią baw, dymaj jak Cie pociąga, ale w żadnym wypadku się nie angażuj, co będzie bardzo trudne i trzeba mieć jaja ze stali. Więc albo je masz, albo sobie odpuść. Z fartem.
Po prostu next, już raz Ci nie wyszło, teraz jesteś rezerwowym i sprawdza, czy cały czas może Cię jednak mieć
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
Dzięki panowie, trochę otworzyliscie mi głowę. A tekst o motylku jest świetny i daje do myślenia. Dzięki wielkie
a moim zdaniem chodzi o to by tak przydusić motylka bys mogl na pewien czas rozlozyc ręce bo owad będzie tak nieprzytomny że nie odleci
hehe