Witajcie,
spotkałem się parę razy z pewna dziewczyną, kontakt ogólnie fajny, rozmowy również, gdy mówię że bym powtórzył np ostatnie spotkanie sama wychodzi z pomysłem jak go możemy spędzić. Ale nie o to chce was sie zapytać, otóż przy ostaniej rozmowie zapytałem sie jakie wartości w zyciu sa dla niej wazne oraz jakie cechy charakteryzuja na tle innych kobiet i wtedy usłyszałem że lubi jak wszsytko jest tak jak ona chce i tak jak sobie zaplanuje i nie za bardzo lubi kompromisy! Spotkaliscie sie kiedys z taka kobieta albo byliście w zwiazku? Na dłuższa metę da rady cos z tego wyrzeżbić ciekawego?
A pocałowałeś ją chociaż, w łóżku byliście? Jak dla mnie to wyskoczenie z takimi pytaniami pachnie przesiąkiem piekł... tzn. związku. Nie zdziwię się jak ci panna się speszy to raz.
Dwa, poczytaj forum na temat tego co kobiety mówią a co robią bo to bardzo ważne aby uświadomić sobie jedną prostą rzecz: zawsze podchodź do tego co panny mówią z przymrożeniem oka.
Jak dla mnie z tymi komplementami i tym że musi być jak ona chce to był shit-test. Nie chce Cię demotywować ale średnio to wszystko widzę a konkretnie wgl. mi się nie widzi ta cała twoja relacja.
---------------------------------------------------------------
Think different
Każda kobieta taka jest, ale nie każda mówi o tym wprost
Koncert miał dziwnie nieskładne brzmienie:
wpierw grały zmysły, potem sumienie.
W łóżku nie byliśmy bo spotkaliśmy 4 razy, pocałunki były. A czemu według Ciebie nic z tego nie wyjdzie?
To identycznie jak ja! - też lubię, jak wszystko jest tak jak ja chce i tak jak sobie zaplanuje i nie za bardzo lubię kompromisy, A czy Ty jesteś inny? czy wolisz jak ktoś za ciebie organizuje Twoje sprawy?
No kaman! na podstawie takiej odpowiedzi snujesz jakies toerie za i przeciw!
Wiesz co to znaczy w kontekście budowania relacji czy coś 'wyrzeźbisz" ( Boże co za określenie!) czy nie? NIC nie znaczy. Zanczy to tyle, że dziewczyna nie jest chorogiewką na wietrze i ceni sama siebie.
Powiedz, jakiej odpowiedzi byś oczekiwał, jeśli ta ci sie nie spodobała?
Biomen, kompromisy a nie komplementy
.
.
Słyszę podobne rzeczy od kobiet. Lubię dominować, mieć kogoś pod sobą. Jak ktoś napisał tutaj, można odpowiedzieć : 'jak cię zwiążę to sobie podminujesz'. Możliwe, że sprawdza Twoją pewność siebie. Musisz dać jej wyraźnie znać, że Tobą nie można pomiatać. Jeśli tego nie zrozumie to ... będzie piekło
Osobiście to lubię stanowcze dziewczyny które mają swoje zdanie. Ale wszystko w granicach rozsądku...
---------------------------------------------------------------
Wyzwalaj w kobiecie emocje. To one są kluczem.
Oj tam bez przesady Biomen.
Co do tematu, to to jest raczej nie bardzo dla mnie możliwe żeby nie iść na żadne kompromisy, bo:
Poza tym liczę na efekt synergiczny i układy typu wygrana-wygrana.
a) partnerzy nie są wtedy równi sobie
b) śmierdzi pantoflarstwem
Jak bym się nie odnalazł w takim związku, a jak Ty to widzisz to sobie sam odpowiedz
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Jak wiele razy można było tutaj przeczytać, kompromisy w zwiazku między dwojgiem to ważna sprawa, bo jak sobie wyobrażasz związek z kobieta ktora tylko swoje zdanie i nic poza tym...!? JA też lubie jak idzie tak jak chcę, ale wydaje mi sie jak sie w zwiazku to kompromisy w nie których sprawach to podstawa, a nie byc uparty jak osioł!
"medykowski" dokładnie tak jak pisze wszsytko z umiarem ze smakiem.
Mój błąd faktycznie. Przekręciłem "kompromisy" na "komplementy".
@Franko84
Odpowiadając na pytanie, czemu mi się to nie widzi. Bo według mnie tematy wartości, cech i zaczyna się po tym jak dana panna zwiedzi twoje łóżko i masz ją "w garści".
Poza tym nie sądzisz że myślenie po 4 spotkaniach o czymś poważniejszym jest okej? Osobiście preferuje zachowanie "zimnej głowy" bo takim postępowaniem to ani łani nie poobracasz w łóżku a jeszcze jest szansa że się wkręcisz.
Owszem, możesz atakować tyle że pozbądź się myślenia "ugram z tego coś na przyszłość" - odnoszę wrażenie że taki właśnie masz, choć mogę się mylić - na "zobaczmy co się stanie".
A co do tego że chodziło kompromisy, nie wiem czemu ale mam takie zdanie że dla kobiety kompromis to takie: zróbmy po myśli kobiety tyle że wcześniej ustalimy że to nasza decyzja. Tylko podkreślam, jest to moja opinia.
---------------------------------------------------------------
Think different
Mam wrażenie, że sporo osób przejmuje się tym co usłyszy od kobiety. Szczerze mówiąc w ogóle bym się tym nie przejmował i stawiał na normalne poznanie drugiej osoby i wtedy okaże się, czy jest tak jak mówiła, a takie domysły nie mają sensu i powodują tylko, że się zastanawiasz nad głupotami. Btw. nie rób tego błędu i nie myśl, że możesz zmienić Pannę - jeśli okaże się, że rzeczywiście jest taka jak Ci mówi, to na twoim miejscu szybko bym uciekał ;p. Chyba, że nie myślisz o niczym poważnym ;p
Zadając jej to pytanie, chciałem wiedziec jaka jest osoba według niej, żeby móc pózniej na podstawie własnych obserwacji porównać to wszystko. A propo co zauważylem też u niej mówi że lubi płacic za siebie, mysle ok, żeby pózniej mnie postawic drogą rzecz( nie wazne jaka), gdy sie jej pytam ile mam Ci oddać, mówi nic, ale nastepnym razem gdzies mnie zaprosisz.
Ludzie nie są zero-jedynkowi. Co więcej Ci powiedzieć? Zresztą to, że lubi płacić za siebie nijak ma się do robienia prezentów innym.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Tylko czy waszym zdaniem tak zachowuje sie kobieta która nie jest zainteresowana dalszym rozwinięciem tej znajomości/relacji, nie mówie że juz planuje slub itp!? "Biomen" twierdzi, że nic tego nie wyjdzie bo za szybko zadałem jej takie pytania.
Tylko czy waszym zdaniem tak zachowuje sie kobieta która nie jest zainteresowana dalszym rozwinięciem tej znajomości/relacji, nie mówie że juz planuje slub itp!? "Biomen" twierdzi, że nic tego nie wyjdzie bo za szybko zadałem jej takie pytania.
Patrz na to co ona robi, a nie mówi. Jak okaże się, że laska jest nieznośna i jej zachowania zmierzają ku toksycznej relacji, wtedy jest czas na Twój wyjazd. Póki nie doświadczysz na własnej skórze tych wszystkich zachowań, działaj normalnie i skup się na pogłębianiu bliskości fizycznej.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Biomen twierdzi. Patrz na to co robi i mówi (bardziej robi, lecz to też ważne) kobieta, a nie my
Ty ją znasz, my mamy jedynie niekompletne dane. Ani ja ani Biomen nie jesteśmy wyroczniami. Ale z tym ślubem to żeś wyskoczył
Weź ochłoń lepiej
Wg mnie pytanie jak pytanie, ja lubuję się w takich tematach i nie widzę nic strasznego w tym. Ni to zbyt intymne, ni jakieś 'dalekosiężne', ot zwykłe opisywanie siebie.
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Z tym ślubem to była ironia:-), a co do tych pytań tez sie wydaje ze to nic takiego według mnie, moze ktos inny odbierze to inaczej moze ona też odebrała to inaczej, ale to juz jej i innych problem. Z drugiej strony po co udawać, że dwoje ludzi sie spotyka to tylko tak dla zabicia czasu, przeciez to oczywiste dla każdej ze stron jezeli jest tych spotkań wiecej niz jedno czy dwa, że nie robią tego dla zabicia czasu.
spotkałem się parę razy z pewna dziewczyną, kontakt ogólnie fajny, rozmowy również, gdy mówię że bym powtórzył np ostatnie spotkanie sama wychodzi z pomysłem jak go możemy spędzić. Ale nie o to chce was sie zapytać, otóż przy ostaniej rozmowie zapytałem sie jakie wartości w zyciu sa dla niej wazne oraz jakie cechy charakteryzuja na tle innych kobiet i wtedy usłyszałem że lubi jak wszsytko jest tak jak ona chce i tak jak sobie zaplanuje i nie za bardzo lubi kompromisy! Spotkaliscie sie kiedys z taka kobieta albo byliście w zwiazku? Na dłuższa metę da rady cos z tego wyrzeżbić ciekawego
Powiem Ci bracie tak,zadałeś normalne pytanie i wcale nie musisz iść wcześniej z laską do łóżka. Takie pytanie możesz zadać po miesiącu znajomości,ale także 2 dni po tym jak poznasz lask np na wakacjach. Przecież najzwyczajniej w świecie rozmowa mogła schodzić na taki właśnie tor. A nawet gdyby nie to co?? Nie wszystkie laski będą myślały, że zadając jakieś ciekawsze i poważniejsze pytania od kopa już coś chcesz...przecież tak wiele zależy od rozmówczyni której tutaj nikt nie poznał...
A ich odpowiedzi to już całkiem inna kwestia.....
Franko wiesz myślę, że dziewczyna wie czego chce i stawia jasno warunki, ale to raczej tylko głupia gadka o tym jak ona lubi stawiać na swoim, bardziej skupiłbym się tutaj na mowie ciała, czy też na tym o czym lubi rozmawiać, jak te swoje decyzje podejmuje i czy faktycznie jest taka dominująca. Osobiście uważam, że po prostu nie chce wyjść na taką jak każda inna i chce Ci pokazać, że ma swoje zasady i swoje zdanie. Działaj, działaj i działaj ale nie bądź needy, push&pull mile widziany
"Jedynym sposobem, by uwolnić się od pokusy to jej ulec" Oscar Wilde
Wiesz nie jestem takim "mistrzem" w zrozumieniu kobiet ich psychiki i innych tego typu spraw, wiec sie pytam, a kto ma jakąś wiedzę moze odpisać i podzielic swoimi doświadczeniami.
Nie słuchaj co kobieta mówi, chociaż jedna rzecz jest podejrzana, przedstawiła siebie w bardzo złym stopniu. A to może oznaczać, że daje Ci do zrozumienia "ZWOLNIJ KOLEŚ", pewnie zaczyna bić od Ciebie "AURA ZWIĄZKU". Weź ją najpierw przeleć, a potem takie pytania związkowe zadawaj, bo takie pytania o wartości człowieka prowadzą ewidentnie do związku, a ona może jeszcze "NIE BYĆ NA TO GOTOWA"
Kto inny by zadał jej takie pytanie to by mu inaczej odpowiedziała, więc wrzuć na luz, nie słuchaj co ona tam mówi i ZWOLNIJ!!! bo tak odpowiadają kobiety, które czują się lekko "przytłamszone" facetem.
Dam Ci do myślenia
A co teraz radzisz, ze pierwszsy sie do niej odzywać?czy po tygodniu od ostatniego spotkania zaproponwać kolejne?
Nie chodzi o to żebyś przepychał się z nią "kto pierwszy się ma odezwać", tylko dążyć do seksu. Był seks czy nie było?
Panna co się zauroczyła w facecie, chce pokazać się w jak najlepszym stopniu. To co Ci powiedziała to był zwykły test? w sumie sam nie wiem co to było, bo ja bym to olał, ale jeszcze po tym widać nie zbudowałeś w jej oczach "atrakcyjności" wystarczające, skoro mówiła to tak jakby chciała Cię zrazić do siebie. Dodatkowo nie wiem co ty tam jej gadasz i co ty chcesz od niej? związku? seksu?.
Dam Ci do myślenia