Gdy koleżanka, rzuca tekstem sms: "Oj Adaś nie słodz mi już tak bo sobie coś pomyśle:)"
i po jakimś tam czasie jest sytuacja że odwożę ja z zajęć samochodem na autobus. Ma jeszcze prawie godzine czasu wiec kupujemy coś do jedzenia i czekamy w aucie. I w tym czasie rozmawiamy, wygłupiamy się. I gdy zaczynam ją łapać za udo, to też słysze podobny tekst, ze sobie coś pomyśli. Czy to oznaka żebym sobie odpuścił, czy moze to byc taka gra?
Jeśli jednocześnie wbija Ci pazury w krtań i krzyczy "zostaw mnie!" to faktycznie chce żebyś ją zostawił, a jeśli czarująco się uśmiecha to podobasz się jej
It's easy
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Zależy jakim tonem to mówi..
Może to oznaczać, weź mnie nie dotykaj..
Lub może to oznaczać, podobasz mi się ;>
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Włoż jej palec w cipke to sie dowiesz
Jak dla mnie to zgrywa niedostępna, może jest nie śmiała. Spróbuj ja pocałować i zobacz jej reakcje.wygląda to tak jakby była zainteresowana ale czekała na Twój ruch.
pocałuj, hmm żeby to było takie proste. Znamy sie juz trochę, nie chce tego zepsuć tym bardziej ze chodzimy do jednej grupy ćwiczeniowej na studiach.
ale też problem, jak jest wolna to:
ona:"Oj Adaś nie słodz mi już tak bo sobie coś pomyśle:)"
ty: to ty spójrz mi w oczy i zgadnij co teraz myślę
albo: może takie myślenie nie jest takie złe
i uśmiech, patrzysz jak reaguje, plus czytasz podstawy o dotyku i kontakcie ...
they hate us cause they ain't us
Uważacie, że pierwsze prawdziwe spotkanie(randka) moze być w kinie? Później ewentualnie jakas knajpka. Dlaczego chce kino? Bo już byliśmy wiele razy w barach, knajpach itd. po zajeciach a chce żeby było to coś innego, żeby zrozumiała że to nie zwykłe spotkanie koleżeńskie.
Nie trzeba się sztywno trzymać wszystkich zasad choć w kinie sobie nie pogadacie
Jeśli już chcesz koniecznie kino to proponowałym Ci najpierw spacer, przed seansem w "poczekalni kina" np kawę i i równie ciepłą i miłą rozmowę, a w sali kinowej podkręcasz ją dotykiem 
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
wiesz my juz sporo gadamy:) chce cos nowego, a pogadamy i moze cos wiecej w drodze powrotnej:)
w trakcie seansu włoż jej delikatnie palec w kakaowe oczko i bedziesz miał pewność czy jest Toba zainteresowana
A czemu w swoim temacie nie jesteś taki cwany? http://www.podrywaj.org/forum/ja... ??
Tutaj radzi wkładać paluszka w kakaowe oczko, a tam niczym roztrzęsiona galareta stoi przed rozstajem dróg i nie wie, czy lewo czy prawo..
Nieee, już zwykły spacer jest sto razy lepszy niż kino. Do kina sobie można iść już jak się zna trochę poważniej a nie w relacji teoretycznie 'kumpelskiej'. Tam nawet nie pogadasz za bardzo. Spacer + jakaś nastrojowa knajpka z herbatą/kawą.
tylko tak, dzieli nas 30km... gdzieś po srodku jest wieksze miasto gdzie jest kino, galerie, knajpy itp gdzie można ja zabrać, wiec cieżko zorganizować najpierw spacer. Spacer moze być ewentualnie przed kinem. po kinie cos zjesc i potem odwoze ja do domu i jesli sie uda pocałunek, tak to zaplanowałem.
Mogę ja też zaprosic do siebie, bo akurat bedą miał taka możliwość(przyjedzie na mikołaja do swojego chrzesniaka, który mieszka dosć blisko mnie), ale nie wiem czy to dobra opcja.
Zle,mysle,ze pocałunki na sam koniec to nie jest dobry pomysl bo laska zdarzy Cie przejrzeć i odwroci glowe.Ma to być spontanicznego...
,trochę dotyku,pozniej więcej i wiecej.Za dużo kminisz ,spokojnie
Spacer po galerii ,oglądanie wystaw takie tam
.Z zaproszeniem do domu bym się wstrzymal.
Edit: Kino odpada bilard,lotki kręgle.To jest ok.
don't ever give up...
Nic nie planuj dokładnie, bo zazwyczaj z planu wychodzą nici
Lepiej będzie wszystko na spontanie.
Specjalnie tak mówi zachęca Cię,ale jak kolega mówił zero planów,bo jak będziesz planował to dupa wyjdzie z tego;_)
ooo kregle, kiedys wspominała ze bardzo lubi, ale czy w 2 osoby to dobry pomysł by iść na kegle??
A czemu nie? Bym powiedział, że 100x lepsze niż jakieś kino.
Możesz się o coś założyć, że przegrany musi zrobić xyz, może być śmiesznie i przy okazji Cię to jakoś to niej przybliży
Moim zdaniem swietny pomysl
!Kregle spacer, gadka,dotyk
.Duzo zabawy oto chodzi.
don't ever give up...
Skoro mówicie ze tak, to wybiorę coś innego zamiast kina. Znam fajny klub bilardowy. Ona grać nie umie, ja też orłem nie jestem wiec będzie śmiesznie i zabawnie;) Do tego jeszcze w bardzo dobrym położeniu, reprezentatywna okolica a teraz jeszcze do tego tam ozdób świątecznych, idealne miejsce na spacer:-) dzięki.
Jeden z uzytkownikow tego forum (którego pozdrawiam) ,podrzucil mi swietny pomysl jeśli chodzi o Billard.
.Rob swoje z uśmiechem na ustach
.Pozniej maly spacerek,sprobuj doprowadzić do KC.
Jeżeli Laska nie umie grac po prostu zacznij ją uczyc.Podejdz do niej od tyłu z tekestem jak Ty trzymasz ten kij (jakbys nigdy nie miała doczynienia z kijem i kulkami).Nauka plus dotyk,pozytywne emocje dużo smiechu.Pozniej dodaj tekst teraz Ty mnie możesz czegos nauczyć
Tylko nie realizuje tego przed spotakniem w swojej glowie,bo zjebiesz
don't ever give up...
I jeszcze jedno pytanie, oboje posiadamy własne auta, czy jechac po nia czy umawiamy sie w ustalonym miejscu?
I czy mówić gdzie ja zabieram, czy zrobic niespodzianke?
Umow się w ustalonym miejscu,zrob Suprise.
don't ever give up...