Witam,
Chciałbym Was prosić o pomoc. Sprawa jest dość trudna z mojego pnktu widzenia. Kiedys ponad rok temu zaprosilem koleżanke z pracy na spotkanie, zgodzila się poszlismy pogadalismy o wszystkim i niczym, było to spotkanie hmm kolega z kolezanka bardziej znajomy ze znajomą z pracy,... z rozmowy wynikło że jest po rozstaniu ze swoim chłopakiem. Nic nie mówiłem ze mam jakieś plany poprostu stwierdziłem ze napewno dla niej bedzie za szybko... po 3 miesiącach zaproponowałem spotkanie zgodziła sie mówie jest git, poszlismy na spacer. Mówie sobie o to może coś będzie. Po tym spotkaniu odczekałem 3 dni zadzwoniłem i zapytałem czy ma ochote iść w weekend na imprezke – dmówiła mówiła że zajęta jest. Wieczorem napisała : Wiesz lubie Cie ale nie chce abys sobie coś pomyślał bla bla bla... Dodam że relacje się nie zmieniły dalej się kumpplujemy ba nawet razem pracujemy... Ja sobie odpuściłem juz nie próbowałem sie umawiać. Po miesiacu spotkałem kobiete i było fajnie... Teraz jakoś mnie na nią wzieło – znowu... Relacje miedzy nami uważam że sa ponad przeciętne – oczywiście w pracy nie jedna osoba mnie się pytała czy my coś razem – opowiedz była natychmiastowa i krotka NIE. Teraz mam do Was pytania:
Co zrobić by zmienić to aby kontakt nie był tylko w pracy?
Odpuscic?
Jak ją przetestować co ona myśli, jak patrzy na mnie?
Czy z tego są jakieś szanse na rozwój?
Ja pierdole no przecież Ci napisała, że nic z tego nie będzie. W dodatku pracujecie razem, i sam sobie ukręcasz bat na własną dupę. W tym momencie po ulicach śmigają setki wolnych i pięknych kobiet, a Ty kminisz jakiś scenariusz rodem z Hollywoodu. Coś tam sobie wbiłeś do łepetynki i się tym karmisz, zatruwając sobie codzienność w pracy. Chcesz to jeszcze pogorszyć? Jak ta praca jest dla Ciebie ważna to daj na luz i zajmij się robotą, bo lada chwila wylądujesz w takim szambie, że każdy poranek przed pójściem tam będzie wprowadzał Cię chujowy nastrój i skończy się na tym, że będziesz musiał zmienić pracodawcę.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Z własnego krótkiego ale intensywnego doświadczenia powiem Ci, że teraz masz najlepszy moment, aby nic nie robić. Bo zaraz sie zaczniesz wkręcać ona zacznie się bawić i manipulować, wychuja Cię i w pracy będziesz miał taki kwas, że każdy dzień będzie spierdolony. Jak się zabujasz to będzie Ci się ciężko pozbierać bo będziesz ją codziennie widywał. Najlepiej odpuść olej i się uśmiechaj, że nic sie nie stało.
Oczywiście jak zaczniesz być atrakcyjny w pracy, a ona to zauważy to wtedy jej się zachce, ale prosze Cię nic nie rób bo sam to przechodziłem i teraz muszę się z byłą męczyć w robocie, całe szczęście, że i tak jej nie widuje zbyt często i ją po prostu zbywam.
Najlepszy sposób poznaj inne pierwsze udane spotkanie i sie inaczej czujesz, ona nagle tak z dupy zacznie Ci z głowy znikać i stawać sięobojętna. Wiem, że duma boli bo Cię olała, ale przynajmniej laska szczerze powiedziała co i jak, a nie kręci. Nie daj się, nie chce to nie, pokaż co straciła i sie szanuj.
.
Uszanuj zdanie dziewczyny zwłaszcza, że pracujecie w jednej firmie. Nie rób żadnych podchodów i testów bo i tak się będziecie widywać, a dziewczyna może się przez to poczuć niekomfortowo bo nie będzie miała gdzie "uciec";)
Mam znajome do których kolesie w pracy tak notorycznie podbijają i jest to uciążliwe, potem różne kwasy wychodzą. Miejsce pracy zwykle nie jest dobrą przestrzenią do podrywania, tutaj panują inne reguły..... choć czasem są wyjątki.