Witam,
Kila miesięcy temu poznałem fajną dziewczynę (w klubie).
Pisaliśmy do siebie na FB itp.
Dała mi delikatnie do zrozumienia, że nie szuka nikogo.
Postanowiłem, że nie będę do niej się tak często odzywał, ale na początku roku zaproponowałem, żeby się do niej wybrać (do miejscowości gdzie studiuje-jest to ok 200km od jej miejsca zamieszkania) było z tym kila problemów, bo raz mi, a raz jej nie pasował termin.. ale w końcu się udało.
Pojechałem do niej i pochodziliśmy po mieście, potem zabrałem ją do kawiarni itp..
Było całkiem sympatycznie...
Na pożegnanie powiedziałem jej, aby kiedy będzie u siebie w rodzinnym domu dała mi znać, to może też ją odwiedzę.
Wczoraj spotkałem ją na dyskotece.(niestety nie wspomniała mi nic o tym, że będzie)
Trochę potańczyliśmy, i zabrałem ją na bok.
Powiedziałem, jej, że może uda mi się do niej wpaść za tydzień, ale powiedziała, że za tydzień jej nie odpowiada, za 2 również nie bo przyjeżdża do niej jakiś tam jej znajomy..
Jakoś dziwnie się zachowywała... Po kiedy znowu chciałem z nią potańczyć, to powiedziała, że nie chce, że jest zmęczona..
Chciałbym się znowu kiedyś do niej wybrać.. tylko nie wiem jak to rozegrać.. Bo jeśli się jej zapytam, a co z terminem za 3 tygodnie, to wyjdę na jakiegoś desperata..
Co powinienem zrobić?
Było całkiem sympatycznie...
Czyli rozumiem że było nudno w chuj, tak to widzę.
Na pożegnanie powiedziałem jej, aby kiedy będzie u siebie w rodzinnym domu dała mi znać, to może też ją odwiedzę.
Z nierówności trójkąta wynika, że albo do jej miejsca zamieszkania, albo do miasta gdzie studiuje masz co najmniej 100 km. Jeździć tyle - to już wieje desperacją, jeśli nawet jej nie całowałeś.
Daj sobie spokój i duużo nauki przed Tobą, ale będzie dobrze. Powodzenia
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
Ona ciebie nie chce. Wszystkie znaki tego już dostałeś.
obejrzyj skoki - zaraz będziemy mieli złoto.
Panna nie jest zainteresowana. Czekasz na werbalny komunikat. Werbalny potwierdzi tylko, że jesteś desperatem.
Nie pytaj też o ten wyjazd za 3 tygodnie. Może być tak, że ona sama się odezwie i zaproponuje. Wtedy to będzie prawdziwa zagwozdka, bo ciężko w takiej sytuacji wyczuć, czy intencją dziewczyny jest chęć spotkania, czy chęć podbicia sobie ego "sympatycznym" kolesiem, który dla niej za darmo przejedzie pół Polski nie dostając nic w zamian. Gdyby się odezwała i gdybyś zdecydował się pojechać - nie wracasz bez porządnego KC.
Ok..
No ok:D Nie ta to będzie inna 
Czyli mam dać sobie z nią spokój
Dasz radę, ALE...za pół roku, nie wcześniej.
Jak masz fb i ją w znajomych to bardzo dobrze. Urwiecie kontakt, Ty w tym czasie będziesz się uczył uwodzenia, będziesz poznawał zajebiste kobiety i wrzucał na fb tylko fotki z kobietami i takie na których widać, że masz ciekawe różnorodne zainteresowania. Jak ona będzie się odzywać będziesz ją zbywać, ona nie będzie wiedziała dlaczego, przecież latałeś za nią z jęzorkiem i błagałeś o spotkanie. Teraz to ona będzie musiała się postarać żebyś znalazł dla niej czas między masą ciekawych rzeczy. Tylko uwierz mi, za pół roku będziesz miał taki szacunek do siebie, że nie znajdziesz czasu. Jej 5 minut już minęło i tego się trzymaj.