Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Co mam dalej robić ? Z "przyjaźni" do związku

15 posts / 0 new
Ostatni
unbreakable
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 6
Co mam dalej robić ? Z "przyjaźni" do związku

Kiedyś spotykaliśmy się ze sobą, nie wyszło, potem jednak jeszcze podjąłem walkę i udało się ją rozpalić, stwierdziła że byłem miłością jej życia (nie byliśmy parą), chodziliśmy za rękę, całowaliśmy się i to trwało chwile, potem nie mieliśmy kontaktu, miałem kobietę i było okej.
Teraz ona znów napisała, chciała się spotkać i powiedzieć mi coś bardzo ważnego. SMS w stylu „Tomuś, spotkaj się ze mną ;*”. Spotkaliśmy się, przeprosiła mnie za wszystko, to znaczy jak mnie traktowała i stwierdziła że na pewno nie chciała by być tak potraktowana tak jak ona mnie potraktowała. (ta kobieta z przeszłości ). Teraz normalnie rozmawiamy, naprawdę fajnie się dogadujemy, zdecydowanie lepiej niż wcześniej. Byliśmy w pubie dwa tygodnie temu, dużo śmiechu, eskalacji, trochę flirtu i jak wyszliśmy ona sama zainicjowała pocałunek, potem tylko już co chwilę się całowaliśmy, stwierdziła "my tak nie możemy przecież" i za chwilę znów się całowaliśmy. Potem jak wracałem do domu z pubu napisała że chce jeszcze więcej, że bardzo lubi jak ją całuje i jak trzymałem wtedy za tyłek (przy całowaniu pojękiwała i wzdychała). Jednak potem napisała żebym na nic więcej nie liczył. Spoko, okej, tez nic nie mam żądnych zamiarów wobec niej (w sensie bycia razem, związku), potem się mnie zapytała czy w ogóle się nią interesuje. Spotkaliśmy się znowu, cały czas całowanie, naprawdę przyjemnie. Potem smsujemy i mi napisała "Kończą mi się smsy Kotek, napiszę jak będę mieć je". Napisać napisała, prawie przy każdym smsie dodaje buziaka.

Pokłóciliśmy się parę dni temu i było Przepraszam kotek, już nigdy więcej tak nie zrobię, wybacz mi. Twierdzi również że nie chce mnie stracić. Mówi "Lubię Cię ;*". Do tego również twierdzi że bardzo lubi ze mną rozmawiać. Ale dziś znowu napisała (wysłałem jej opowiadanie, takie zwykłe opowiadanie które ma pobudzić wyobraźnię, nie tylko ona dostała te opowiadanie ) że głupio się czuje bo takie rzeczy to do dziewczyny się wysyła. No i napisała żebym nie robił sobie nadziei na cos więcej (związek) . Odparłem że Nawet mi to przez myśl nie przeszło. Nie wiem co mam o tym wszystkim sądzić.

Jakieś trzy tygodnie temu (po tym jak odnowiliśmy kontakt) że śniłem się jej. Byli jej rodzice, moi, ja z nią razem spałem. Jakaś impreza była.

Jakiś czas temu najechała na moją byłą i zacząłem ją bronić. Ona do mnie z tekstem: Ciekawe czy mnie kiedyś broniłeś tak jak XXX.

Wyslalem jej takie opowiadanie kiedyś co rozpaliło ją. Stwierdziła że mnie nienawidzi bo jej sie bardzo chce a ja ją jeszcze bardziej nakręcam ;P. Na spotkaniach jest takie "dźg paluszkiem" w moja strone, takie lekko zaczepne, ciągle patrzyła prosto w moje oczy, trochę pobawiła sie moją skórą na dłoni, pokazywała swoje zdjecia . Często pisze pierwsza

Potem sie z nią ściąłem trochę. Ciągle mnie poprawiala i pouczala. Jeszcze ze sms niby nie do nie tylko do kogoś innego i na samym końcu że bała się mnie ze bym ją uderzył gdybyśmy normalnie byli w 4 oczy. W tym momencie był wjazd na ambicje po całości. Napisałem jej tak: Widocznie nie dorosłaś do tego żeby mnie zrozumieć. A Tym przed chwila naprawdę przegięłaś wszystkie możliwe granice. Żegnam. Twierdziła ze się zmieniłem i że nie wie jak reaguje w niektórych sytuacjach. Potem napisałem jej: Przykro mi, ale nie. Jak Ty mogłaś pomyśleć o mnie w taki właśnie sposób?! Zranilas i urazilas mnie jak nigdy dotąd. Gratuluję. Myślała że jeszcze będę ją przepraszać za to że ona tak pomyślała. I zaczęło się. Kotek, przepraszam. I napisała tak. Kotek. Przepraszam. ;* naprawde nie chcialam Ci zrobic przykrosci. ;*** i jeszcze Kurwa. Znowu zjebalam. Przepraszam. ;* wybacz mi ;*. Pogodziliśmy się po tym jak przeprosiła, pytała czy już nie jestem zły i nie byłem. Pisaliśmy już normalnie ale nagle kontakt z jej strony się urwał (nie odpisała na sms).

Edit:
Często lubimy się przedrzeźniać, wyzywać "dla jaj", oboje mamy dużo śmiechu z tego. Mówimy sobie jak to siebie "nienawidzimy" a za chwilę i tak jest pocałunek

Znała mnie takim jakim kiedyś byłem. A podczas tej przerwy w znajomości diametralnie się zmieniłem.
Co mam dalej robić ? Aktualnie jest cisza z jej strony. Poczekam aż się odezwie, ale potem to co dalej ?

hideoshi
Portret użytkownika hideoshi
Nieobecny
Wiek: 26
Miejscowość: Tam gdzie ty, tam i ja

Dołączył: 2012-12-16
Punkty pomocy: 156

Mi się od tych kotków w głowie zakręciło. Nie drażni Cię to? Tak czy siak, z tego co piszesz, tą wiązać Ci się z tą laską gorąco nie polecam.

unbreakable
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 6

1. Fakt. Jest naprawdę atrakcyjna i ładna
2. Fakt. Dobrze się dogadujemy i mamy wspólny język

Ja nie widzę żadnych przeszkód. Znamy się ponad rok.

M4X
Nieobecny
Wiek: 34
Miejscowość: Norwich

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 62

Stary - strasznie zamotany ten post.
Wez go upozadkuj bo na razie to jest jakas sieczka myslowa.

Co do koncowki to laska Cie przeprosila a TY sie dalej foszysz?
Czego oczekujesz ze z kwiatkami przyjdzie?
Przeprosila to jezeli chcesz dalej z nia krecic to trzeba bylo zaakceptowac przeprosinty i walczyc dalej.

Na razie nei wiem jakiej rady oczekujesz.
Ona przeprosila, Ty juz ja ukarales.
Czego teraz chcesz? Czy naprawde eskalacja jej wyzutow sumienia lachocze Twoje Ego.

unbreakable
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 6

Przeprosiła i pogodziliśmy się. Rozmawialiśmy i pisaliśmy ze sobą tak jak wcześniej, czyli mega pozytywnie Wink

M4X
Nieobecny
Wiek: 34
Miejscowość: Norwich

Dołączył: 2013-02-24
Punkty pomocy: 62

No dobra teraz to sie jakos kupy trzyma Smile
Znaczy jak dlugo ta cisza z jej strony trwa?
Probowales do niej zadzwonic - moze znowu jej sie smsy skonczyly.
Moze po prostu dostajesz normalny chlodnik bo sie relacje za bardzo podgzaly.

Z kolei z drugiej strony to jak dla mnie jestes zabaweczka. Nic powaznego, nie chce sie wiazac - jak dla mnei to oznacza to "nie jestes moim ksieciuniem ale poniewaz aktualnie jestem sama to lepiej miec cos nic nic - to pospedzam sobie z Toba wolne wieczory bo lubie byc adorowana - a moze w miedzy czasie cos sie nawinie to przeciez nie bedziesz mogl miec do mnie pretensji bo zawsze Ci mowilam ze nie chce niczego powaznego..."

unbreakable
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 6

Jest sama od ponad półtora roku. Cisza trwa od środy wieczór. Gdy mówiła "my tak nie możemy" a wtedy przerwałem jej to pocałunkiem to nie stawiała żadnych oporów. Jeszcze sama kładła ręce na mojej głowie i próbowała przybliżyć się do mnie jak najbardziej, jak najmocniej ścisnąć w pasie i przyciągnąć ku sobie Wink. Wie że bez problemu mogę wejść z inną w związek (akurat kręcą się dookoła mnie kobiety) więc wydaje mi się że zdaje sobie z tego sprawę...

_kuba_
Portret użytkownika _kuba_
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Kraina Szczęścia

Dołączył: 2010-04-22
Punkty pomocy: 746

Kotek , nie bądź piesek. Z tego co napisałeś bardzo prosto wnioskować , że musisz się delikatnie oddalić , ale nie za daleko. Bądź trochę chłodniejszy , ale też bardziej zdecydowany. Napisałeś , że nie powiedziałeś jej , że nie chcesz z nią się kochać. A ja jestem pewny , że gdyby zrobiła jeden ruch palcem byłbyś nagi i gotowy. Bądź konsekwentny , mów co chcesz , ale trzymaj dystans.

` One zawsze wracają `

unbreakable
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 6

Chwilę, ogarnę tylko ten post

Chojan25
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 24
Miejscowość: Olsztyn

Dołączył: 2011-11-10
Punkty pomocy: 948

Mi się zdaję, że więcej na te smsy kasy przepierdoliłeś niż to warte. No ileż można pisać ? Można od tych kotków pierdolca dostać. W realu się spotykaj i wyciągnij z tego coś więcej niż tylko całowanie się.

unbreakable
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 6

Z smsami to nie jest problem. W tym jest problem że kiedy ona może rozmawiać to ja jestem w szkole. A kiedy ja mogę rozmawiać to ona jest w pracy.

Mugen
Portret użytkownika Mugen
Nieobecny
Płeć: mężczyzna
Wiek: 30
Miejscowość: Wwa

Dołączył: 2012-07-31
Punkty pomocy: 555

Jak lubisz mieć takie niezrównoważone zwierze to powodzenia. Rozjebana emocjonalnie jak łydka Najmana.

unbreakable
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 6

Z tego co pamiętam to swojej przyjaciółce co chwilę mówiła o mnie i coś nawijała w stylu: O Tomek napisał!, co mam mu odpisać itp itd. Sama powiedziała że mnie kocha (akurat to był przełom od maja do lipca).

LeTombeur
Portret użytkownika LeTombeur
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-02-02
Punkty pomocy: 1278

Co do tego wpisu, to: Ja pierdolę. Serio?

A tak już dalej, to stary, ona Ci robi takie prymitywne push & pulle, nie wiem jak możesz się na to łapać, ale spoko, widać na kilometr takie gimbazjalne zagrywki jak stąd do Berlina. Dlatego też, tak pro forma tylko, zapytam ile panna ma lat. Szczerze, z tego co czytam, to wnioskuję, że lala ma niezłą papkę emocjonalną w głowie, bo zakręcona jest jak gówno w kiblu. W związku z tym ja bym się nie pakował w to, jeżeli miałaby być to jakaś poważniejsza relacja, a jeżeli tylko dla sportu to czemu nie. Sam się trochę okłamujesz, bo najpierw piszesz, że związku z nią nie oczekujesz, później natomiast piszesz, że nie widzisz żadnych przeszkód ku temu, bo znacie się ponad rok. Także na początek to proponuję się zastanowić czego właściwie chcesz od tej relacji. Słodyczy to widzę, że wam raczej nie brakuje, bo rzyganie tęczą jest chyba na porządku dziennym w tym układzie. Wg mnie szkoda zachodu i nerwów na taką panią, bo tylko biedaku się zamęczysz z nią. Totalny brak konsekwencji, z dupy wyciągane problemy, odwracanie kota ogonem, słodzenie, fochy, wyznania "miłości", wypisywanie smsków- no nie, to się kupy nie trzyma i ja tego nie widzę, ale co ja tam wiem, może się nie znam, tyle tylko, że jak dla mnie to nie jest to materiał na ustabilizowaną, zrównoważoną, dłuższą relację typu związek. A, że z gówna bata nie ukręcisz...

"Don't trust the smile, trust the actions"

unbreakable
Nieobecny
Wiek: 18
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2011-10-25
Punkty pomocy: 6

Widzę ten push & pull. Niby tak, niby potem niedostępna. Zacznę grać jej kartami. Ona w tym roku będzie miała 20 lat. Fakt faktem, wiem o tym że ma problemy z emocjami, zdążyłem się o tym przekonać. Co do "nieoczekiwania związku" to była odpowiedź na jej smsa żebym sobie nie robił nadziei. Nie to że nie chcę, bo fajnie by naprawdę było. Mamy wiele wspólnego ze sobą, od tego że dobrze nam sie rozmawia, mamy wiele wspólnych tematów to do tego jest atrakcyjna. Co do rzygania tęczą, nie daje jej ;* w smsach jak i na żywo mało co. Ona skolei dodaje co chwilę do smsków buziaczki.