A więc:
według przepisów na placek z tego forum, zastosowałem technikę wobec laski "mam ci coś bardzo ważnego do powiedzenia" i urwać rozmowę.
Znamy się dość długo, ja do niej delikatnie podbijam, konkretnie acz ostrożnie.
Kiedyś powiedziałem jej, że mam jej coś bardzo ważnego do powiedzenia, że nie wiem czy jej to w ogóle powiedzieć, że się wstydzę itd. Chciałem, żeby o mnie myślała i chyba się udało!
Ale z drugiej strony laska mnie teraz męczy nieustannie, co to takiego ja mam jej powiedzieć i kiedy jej w końcu powiem. Jestem aktualnie na wyjeździe i jak wrócę (za parę dni) to mam jej to powiedzieć.
Tylko nie wiem co 
I tu właśnie zwracam się do was o propozycje.
Mówiłem jej już teksty w stylu: "Mikołaj nie istnieje" lub "chciałbym z tobą uprawiać gorący, wilgotny, boski.....ogródek".
To na nią nie działa i tylko odpowiada: taaa jasne. No to co to miało być tak naprawdę?
Ona wie, że mi się podoba, ale spotyka się od niedawna z jakimś fajfusem.
Może ona liczy na jakieś poważne wyznanie z mojej strony? Ale by się dowartościowała, słysząc ode mnie: podobasz mi się i będąc z tamtym kolesiem. Dwóch na nią leci. No nic.
Pomocy panowie
Nie powiem Ci co powiedzieć, ale powiem Ci tylko - NIE WYZNAWAJ jej żadnych uczuć, nie nie nie. Nie wspominaj, że Ci się podoba, że chcesz z nią być itp. To według mnie psuje całą relację i stawią ją jako wyzwanie, nie Ciebie.
Nie, nie jestem oschły.
I tak właśnie kończy się bezmyślne stosowanie do rad, które nie mają odzwierciedlenia w twoim własnym życiu. Kiedyś powstało parę dobrych blogów na ten temat. Odpłynęły w bezkres zapomnienia. Cholera, jesienna aura daje o sobie znać.
Per aspera ad astra
Kratos - nie pamiętam, jak to się stało, tzn. co mnie na to naprowadziło - ale od paru dni czytam Twoje blogi, i one są wciąż aktualne. Także rzeka zapomnienia nie porwała wszystkiego swym nurtem.
Skoro już wkopałeś się w coś takiego to teraz musisz coś wymyślić żeby jakoś w miarę logicznie wyjść z tej sytuacji. Jak będzie na spotkaniu o to pytała to podrocz się ,ustal jakąś nagrodę jeżeli jej powiesz i rzuć jakimś C&F np."Mam sztucznie powiększonego penisa"
. W każdym razie nawet jeżeli liczy na poważne wyznanie z Twojej strony to nie polecam wyznawać jej uczuć tylko rób swoje i nie patrz na tego innego "fajfusa" - zachowuj się tak jakby go nie było
. Sam będziesz widział czy angażuje się w waszą relację czy przyjmuje ją na chłodno. Powodzenia
Kratos ,piwo dla Ciebie...
Otwartych pętli się zachciało...
Powiedz mi,co za wojak ,bierze na wojnę broń,a nie sprawdza czy nabita?!
Nie znam się na niczym, prócz życia..
Fanatyk. Czyli to co zwykle, brak dystansu i trzeźwego spojrzenia.
Per aspera ad astra
W tym wypadku polecam dietę bogatą w węglowodany oraz ułożenie się w pozycji bocznej ustalonej w południowej części pokoju.
Powiedz jej że założyłes sobie konto w banku i przez to całe twoje życie się odmieni
i się roześmiej... Głupio zrobiłeś że coś takiego wykorzystałeś bezmyślnie. Otwarta pętla to potężna broń i trzeba mieć do niej uprawnienia.
Teraz to wygląda tak, jakbyś przystawił komuś nienabity pistolet do głowy, ta osoba by się bała ale by przeżyła
Jak nie potrafisz to się naucz!
Otwarta pętla - robisz ją wtedy jak FAKTYCZNIE masz coś do powiedzenia/zrobienia.
A to co zastosowałeś "mam Ci coś ważnego do powiedzenia" raczej mówi się wtedy, jak laska chujowo się zachowuje. To daje jej do myślenia, że pewnie chcemy zerwać z nią.
Tak czy siak zjebałeś
Zasady portalu
Nie wiedziałem, że to się nazywa otwarta pętla. W każdym razie widzę, że narzędzia słowne potrafią być nawet potężniejsze, niż nabity pistolet.
Co byście zrobili na moim miejscu? Może po prostu powiedzieć jej, że to był taki żart I tak naprawdę wcale nic jej nie mam ważnego do powiedzenia...takie jaja
Trudna sprawa, licze na Twoje zdanie Sneakers bo w przeszłości wiele mi pomogłeś
Try me
Jeśli powiesz, że to był żart to:
a) wyjdziesz na idiotę
b) za drugim razem ten tekst nie przyniesie żadnego efektu
Po cholerę to powiedziałeś? Z desperacji? A może chciałeś wypróbować trick ze stronki, niestety użyłeś go w złym kontekście.
Masz czas do jutra, żeby wymyślić coś co urywa dupę. Użyj zwojów, a na bank się uda.
Be yourself!
Może spróbuj jej powiedzieć że poznałeś cudowną dziewczynę i nie wiesz jak do niej zagadać ? Wiesz taki indirect. Może zacznie być zazdrosna i takie tam. Nie gwarantuje sukcesu.
Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz, wejdź na podrywaj.org i zmieniaj się.
Według mnie najlepsza propozycja kolegi wyżej
Zrąbałeś, ale moim zdaniem sytuacja do wybrnięcia, tylko trzeba ruszyć trochę banią. Może powiedz, że chcesz aby poszła z Tobą na wycieczkę do jakiegoś lokalnego obiektu turystycznego czy coś, bo Cię jego historia w ciul interesuje i dlatego to było takie ważne. Albo obróć to na "mam do Ciebie interes w zasadzie" i wymyśl do niej jakiś pseudobiznes.
Jak ta Wasza znajomość wygląda konkretniej?