Siemka,
pisałem kiedyś tutaj na forum o pewnej dziewczynie i dzisiaj znowu jestem w rozterce.
Tak w skrócie, zacząłem się spotykać z dziewczyną, na samym początku zlewała zlewała, później nawet pocałować się nie chciała nie mówiąc już o seksie. Byłem jakoś cierpliwy, ale powiedziałem sobie wóz albo przewóz i w ciągu 3 spotkań od pocałunku doszło do seksu. Obecnie sypiam z nią od tak miesiąca regularnie.
I teraz moje rozterki w sumie chciałbym z nią coś stworzyć, tylko ona od początku mówiła, że nie chce relacji( dlatego pewnie nie chciała się całować,uprawiać seksu, pierdu pierdu, a tu jednak się udało).
Teraz kontakt mamy praktycznie codziennie raz/dwa razy w tygodniu spotykamy się na seks. Ale cały czas udaje taką niedostępną. Jak myślicie co zrobić, żeby coś poszło do przodu?
Pozdrawiam
D
Zakazany owoc smakuje najlepiej, musisz sprawić aby to jej zależało na związku, a nie Tobie.
Jak to zrobić? Mniej angażowania, jesteś mniej dostępny, poznajesz inne i ona o tym wie (przecież nie było mowy o związku a wręcz przeciwnie) wiec śmiało możesz poznawać sobie inne. Ona zacznie byc zazdrosna, będzie wiedziała, ze inna kobieta może Cię mieć i zobaczysz jak nagle zmieni nastawienie do tej relacji. Ja tylko bzykaj i traktuj jak obiekt seksualny, sama w końcu tak chciała hehe, dodatkowo bądź w tym seksie jeszcze lepszy. Niech poczuje, ze może Cię stracić. Jak zacznie się angażować i zobaczysz, ze jej zaczyna zależeć na czymś więcej to nie idź w to jak pies na kiełbasę, tylko na spokojnie, im dłużej ona się stara tym bardziej będzie doceniać.
I zobaczysz, samo się wszystko potoczy.
Wszystko oczywiście z głowa i naturalnie, nic na pokaz.
TomDe wyczerpującej odpowiedzi udzielił w sumie.
Ja tylko od siebie dodam, że od początku wykazujesz objawy bycia potrzebującym. Żeby nie skończyło się to i tak, że teraz z braku laku jesteś żeby ją zaspokoić a trafi się lepszy to cię pogoni.
Ale kolega wyżej udzielił najlepszej rady.
__________________________________________________________
"Babie trzeba założyć chomąto. Tak robili do XII wieku polscy chłopi. Zakładali babom chomąto i orali nimi pole."
"Nie próbuj! Rób albo nie rób, nie ma próbowania."
Dlatego tez powinni rowniez inaczej spedzic czas, nie tylko na seksie, ktory przyblizy ich troche do siebie. To ze nie mozna byc potrzebujacym nie wyklucza cie z takich udogodnien jak naprzyklad wyjazd na narty. Wiadome ze nie mozna pytac o to co jest miedzy nami, cisnac o zwiazek ale mozna go budowac. Mysle ze samym seksem I siedzeniem na dupie jej sie w glowie nie przestawi. Autor duzo dokonal, moze teraz spokojnie pokazac jakim jest zrownowazonym, kreatywnym I pomyslowym facetem.
Jasne, ze tak. Dodam, ze tylko w momencie gdy ona zacznie inwestować w relacje. Wtedy można ja nagrodzić jakimś wypadem na narty, do kina czy Świebodzina
Zgodzę się. I pewnie masz rację. Ale sytuacja sytuacji nie jest równa. Tak samo możliwe jest to że czasem warto przekonać zachowaniem do siebie. Pierwsze koty mają za płoty. Teraz może być czas na normalność niezależnie kto co komu zaproponuje. Po co czekać. Przecież jak ma powstać zdrowa relacja to nie na grze a na naturalności. Jak już taka się wytworzyła to się uda.
Wjebałeś się bo to tobie zależy bardziej.
Push&Pull potężny i poukładaj sobie w głowie.
Nie wiem czy chłodzenie lodu coś da ale zajeb zimnem.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.