Wiec tak nie wiem co robic. Chce sie spotkac z dziewczyna kolejny raz jednak na ostatnim spotkaniu jak dla mnie wialo nuda jednak do rzeczy tydzien temu sie umowilismy i wszystko ale ona nie przyszla bo miala awarie pociagu i podala odrazu nowy termin spotkania ktore rowniez sie nie odbylo bo sie przeziebila. Wiec ok bez spiny, napisalem do niej jak sie czuje po jakims czasie , ona ze niemusze sie o nia martwic , a potem sama zaproponowala termin spotkania ze moze da rade ja sie tym specjalnie nie przejolem ale ze wyjezdzalem na weekend to sie jej pytam czy nd jest aktualna ona ze nie itd i ze w tygodni. Sie spotkamy. Jeszcze sie zapytalem o pon czy chce sie spotkac bo bede poza zasiegiem ona ze mam jej nr ja ze nie bede bral telefonu itd ona nie to nie. Ja sie zdenerwowalem i pytam sie jej o co jej chodzi ona ze o nic. Nie wiem czy wplwy na to wszystko ma tez to ze powiedzialem jej ze mi sie podoba. Ona pozniej powiedziala ze uslyszala to co chciala itd. Wiec jak jeszcze chce sie z nia spotkac to mam zadzwonic do niej jutro i sie umowic czy jeszcze sobie odpuscic tak do wtorku.
Wiem ze moze robie z siebie pizdusia ale jestem zagubiony
No właśnie nie rób z siebie pizdusia. Wiesz dobrze że grasz dalej pieska i chcesz dalej nim być ? Ty byś się przejmował terminem spotkania gdybyś wiedział że masz jakąś nową pannę w garści i leci na Ciebie ? Myśle że nie bo ludzie już tak mają zakodowane że jak wiedzą że i tak i tak coś mają do zrobienia to zwlekają z tym. Tak samo i naszymi relacjami z kobietami i na odwrót . Nie pieskuj, masz być jedynie fajny dla niej bo jej w jakiś tam sposób ,,służysz "? a nie dlatego że jesteś soba ? Zastanów się
Rób jak uważasz
Zdecydowanie postaw termin, w delikatny sposób daj jej do zrozumienia że jak się nie pojawi to nie macie co dalej tego ciągnąc bo się bawi tobą. Nie mów tylko czasem w prost, najlepiej jeszcze jak byś wprowadził u niej zazdrość, coś typu ona rzuci terminem a ty powiesz nie mogę wtedy bo się spotykam z marta kasią czy tam jakoś inną. Najlepiej żebyś się też spotkał z jakąś inną przy okazji żeby było wiarygodne. Nie ma nic lepszego jak ustawienie jednej kobiety gdy wie że się spotykasz z inna.
"dbam o swoją przyszłość bo w niej spędzę resztę życia"
I po co tak kombinować?
Nigdy nie rozumiałem tego typu zachowania, próby udowodnienia jakie to mam powodzenia i ile możesz stracić.
Jak dziewczyna mi proponuje spotkanie i mogę się spotkać, to kurka nie wymyślam, że jestem już umówiony z M/K/D. Takim działaniem niczego nie wskórasz, bo zainteresowanie możesz wzbudzić tylko na spotkaniu.
A jak znowu wywija numer z "Przepraszam, ale chomik zdechł, brzuch mnie boli etc", to kończę znajomość.
Nie bawmy się w jakieś gierki, jeśli sami ich nie lubimy.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
Dodam tylko, że laska wyczuje tą gierkę z waszym 'powodzeniem na siłę'. Jeśli nie jesteś dla niej atrakcyjny(bądź z jakichś powodów - przestałeś być) to taką informacją nic nie zyskasz. JEŚLI natomiast, laska zupełnie przypadkowo zobaczy, że nie jest jedyną kobietą w Twoim świecie, być może zazdrość wygra - tylko tyle, czy chcesz mieć kobietę dzięki gierkom? Nie o to chodzi.
Dlatego najlepiej żeby to nie była gierka tylko prawdą, po co żyć jedną kobietą która jest nie pewna jak można w tym czasie poznać lepszą, tu nie chodzi tylko o gierkę bo jeśli to będzie prawda to nie będzie gra?!
Źle się wyraziłem może też, chłopak powinien obniżać jej wartość w swojej głowię żeby nie przeżyć twardego lądowania jak mu strzeli znowu taki numer, po to żeby faktycznie się spotkał z inna. Po za tym ona gra z nim, bo ewidentnie to robi. Może spróbować zagrać jeśli będzie to logiczne nic nie straci na spotkaniu z inna może zyska. Oczywiście nie musi jej odmawiać, dobrze jest czasami tak zrobić, owszem nie zawsze to skutkuje ale ma furtkę wyjścia. Świat się nie kończy na jednej kobiecie.
"dbam o swoją przyszłość bo w niej spędzę resztę życia"
oj coś was los nie pozwala się spotkać, jakie to straszne..
najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to że ona cały czas proponuje nowy termin a na każdy który zaproponuje, coś jej wypada..
ja na twoim miejscu bym poczekał kilka dni, może nawet do następnego tygodni i potem zadzwonił jak gdyby nigdy nic i podał termin, nie pasuje to podał alternatywę, jak to też jej nie będzie pasować albo powie ' może dam radę ' to nie ma co sobie nią więcej głowy zawracać, takie moje zdanie:)
** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...
Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić..
**
Ja bym pomyślał że ona się bawi, ona proponuje spotkanie a potem "coś wypada". Zrób tak jak wyżej radzą
I najwyżej ją olej, laska na pierwszy rzut oka nie wie czego chce.
Które pomysły są dobre?
te które zostaną zrealizowane
niezrealizowane pomysły są chujowe ~ ktoś na podrywaj.org
A ja na Twoim miejscu bym odmówił 2x pod rząd terminy spotkań które ona zaproponuje, względnie powiedział że wtedy mi nie pasuje, ale na następny dzień; na 90% na następny dzień ona nie bedzie dać rady. Nie daj o sobie zapomnieć tj. jakiś neutralny sms co jakiś czas. Albo przestanie grać w ch. i zacznie Cie traktować poważnie, albo ma Cie gdzieś. Rozwiążesz swoje wątpliwości co do niej
Moze na jej zachowanie ma wplyw to ze powiedzialem jej ze sie mi podoba. I nie wiem na przyszlosc czy jest sens o tym mowic dziewczynie bo jesli sie z nia sptykam i daze do kontaktu fizycznego to to widac.
Sama wczesniej mowila ze podoba sie jej to ze nie jestem nahalny i trudno sie ze mna spotkac.
Jest sens dzwonic jutro i umawiac sie na jutro?
Oczywiście że ma wpływ, ona wie że o nią zabiegarz i pogrywa z tobą. Nie dzwoń, pomiętaj że cierpliwość popłaca w takich przypadku. Myśle że powinieneś poczytać podstawy
To juz jest przegrane. Olej ta ksiezniczke,serio.
Każda panna chce 300 smsów dziennie
A jak ich nie dostaje, to na nią działa stresogennie
Ty w tym sensu pewnie nie widzisz, proste
Ona nie kocha ciebie, ona kocha swoją Nokię.
Zadzwoń jeszcze raz jak będzie się wykręcać lub znów cię oleje to znaczy że się tobą bawi.