Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

co mam zrobic z moja ex pisze i sie zali?

41 posts / 0 new
Ostatni
SzYm0n
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Pomorze

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 66

Dzieki chlopy za rady;) dzieki nim troszeczke ochlonelem i odnalazlemsiebie bo juz przez chwile zaczynalem sie gubic przez te jej sms na szczescie dala spokuj a moje cudowne zycie wrocilo do normy:)

czas na miasto wyjsc sie porozgladac za jakimis dziewczynami:)

SzYm0n
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Pomorze

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 66

wczoraj w nocy znowu pisala ze jest jeszcze jakas sprawa ktora chce ze mna przedyskutowac zeb wszystko zamknac do konca zeby bec pewna ze moze zamknac ja do konca.

potem dzwonila okolo polnocy nie odebralem.

rano napisalem ze jak bd w miesice i akurat bede mial czas i checi to sie z na na chwile spotkam i pogadam ale szczerze nawet chyba sie z nia nie spotkam juz nie chce nic od niej a po co mam sobie znowu balagan w lowie przez nia robic

SzYm0n
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Pomorze

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 66

dzisiaj walentynki o okolo 23 30 ex napisala życzenia walentynkowe:

"Wszystkiego najlepszego z okazji walentynek, aby w tym roku wiodło się tobie lepiej" co to nowy rok? wtf?

odpisałem:

" chyba się pomyliłaś walentynki to święto zakochanych... my nie jesteśmy zakochani... kiedyś byliśmy... ale już nie..."

ona:

"Ale życzyć tobie moge jak najlepiej tak? dobrze, życzeń tez nie bd wysyłać"

pół godziny później( miałem w dupie tego sms:P)

"Chcesz wg porozmawiać i spotkać się?bo nic ostatnio nie pokazujesz uczuć..."

po kolejnym pół godziny napisałem :

" zadzwoń do mnie, pogadamy"

rozmowa:

ona: co tam u ciebie?

ja: o tym chciałaś rozmawiać?

ona : nie . spotkamy się żeby porozmawiać?

ja : nie wiem kiedy bd w mieście, dlatego miałaś zadzwonić

ona: aha, ale...

ja(przerwalem jej): wiec o c chodzi?

ona:jest pewna sprawa o której chce porozmawiać

ja: co ty zrobiłaś jak ja chciałem porozmawiać o tej sprawie na początku?olałaś mnie. Teraz ja mam ciebie przyjąć? Niby dlaczego? poza tym masz chłopaka.

ona : aha no dobrze (słyszę ze chce się rozłączyć)

ja:?

ona: tak?

ja(nauczycielskim tonem): trzeba ponosić odpowiedzialność za swoje czyny i się rozłączyłem

Odox
Portret użytkownika Odox
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2012-01-14
Punkty pomocy: 137

a za chwile kolejna wiadomość od niej i kolejna i kolejna ... bo ją nagle ściska w dupie bo są walentynki ... tak przy okazji niezłego musi mieć tego nowego chłopaka w takim razie skoro pisze do Ciebie ;]

marccin
Portret użytkownika marccin
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Brooklyn

Dołączył: 2011-12-28
Punkty pomocy: 149

@Odox bo one zawsze wracają! Wink

Brawo SzYmOn! Trzymaj się tych postanowień związanych ze studiami i poznawaj kobiety, to na pewno pomoże zapomnieć o tej "chorej uczuciowo" dziewczynie.

Szczęścia na nowej drodze życia! Wink

SzYm0n
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Pomorze

Dołączył: 2012-01-17
Punkty pomocy: 66

dzieki stary;) i wzajmnie;)

@Odox bo one zawsze wracają!

kiedy mi na niej jeszcze zalezalo nie potrafilem w to uwoerzyc a kiedy to ja mam ja delikatnie mowiac w dupie to ona zaczyna za mna latac znowu;)

Odox=> tu nie chodzi jaki ten koles jest tylko o to ze ona czuje ze cos stacila a dziewczyna to taki magiczny stwor ktory chce tego czego nie moze miec...

NewOne
Portret użytkownika NewOne
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Odpowiedni
Miejscowość: Obywatel Świata

Dołączył: 2010-08-21
Punkty pomocy: 488

"Nie ma powrotów, bo przeciez czas nigdy nie zawraca"

Powiem Ci jak to było u mnie. Po tym jak odszedlem od dziewczyny przychodziła do mnie, po pół roku chciała wrocic, oświadczała sie, chciała miec ze mna dzieci i jeszcze inne rozne cyrki. Powiedzialem jej ze trzeba bylo wcześniej mysleć, po miesiący juz było zastepstwo na moje miejsce, a co z tego jak dalej łaziła za mna. Kilka razy sie przespalismy jeszcze, oczywiscie byla z tamtym, ale pomyslalem ze wpierdalac sie nie bede, chce zyc w klamstwie to niech zyje, wiedzialem, ze logiczne tlumaczenie nic nie da. Ostatni raz chciała cos ode mnie w swoje urodziny, przyszla do mnie i chciała sie przytulić. Miedzyczasie i seksu i przytulania odmawialem jej notorycznie. Zrobilem tak bo dlugo w zawieszeniu trwalem, ze chce wrocic, ze nie chce wrocic i niezle sobie psyche tym ryłem. Przez okres prawie roku męczylem sie z tym chodzeniem jej, nie rozumiala prostego slowa nie. W te urodziny powiedzialem jej ze "ma chlopaka i niech sie do niego przytula, ze mogla miec duzo wiecej ale wybrala jak wybrala i ze to juz jej sprawa". Od tego momentu mam wzgledny spokoj, odzywa sie tylko na urodziny, gwiazdke, itp.
Byłem z nia 4 lata a chodzenia pozniej za mna było około 2, przez taki stan rzeczy straszny regres we wszystkim u mnie nastapił. Na szczeście od jakiegos czasu powoli jade do przodu. A jeszcze jedno. Jakby naprawde mnie kochala to by nawet o odejsciu nie myslala, ja odchodzac od niej wybralem mniejsze zlo, bardzo ja kochalem wtedy, ale nie mogac do niej dotrzec przez takie rzeczy jak szczerosc, szacunek i zrozumienie poprostu odszedlem, bo przez bardzo dlugi okres czasu zadnej wartosci dodanej do tego zwiazku nie otrzymalem. To byla naprawde meska decyzja w moim zyciu i pomimo calego tego syfu z tym zwiazanego wiem ze to byl dobry wybor.
Wiec zepnij poslady, postanow sobie cos i weź to za swietość, zebys pozniej nie czul sie jak wyżnieta (chyba tak sie to pisze) szmata.
Pozdrawiam

CZYTANIE I BIEGANIE

Przyczyna syfu w Twoim życiu, drogi kolego, jesteś Ty sam, a nie to, co Cię otacza. Choć to wszystko znajduje się w ruchu pozostaje niezmienne...

"oddany facet, nie zakochany głupiec"