Aż mnie zemdliło jak to czytałem. Jesteś typem, który myśli, że kobieta to coś wyjątkowego, na co trzeba specjalnie zasłużyć i (dosłownie) wkupić się w jej łaski. Nie tędy droga kolego. Dajesz siebie na tacy, robisz za jebanego sponsora, a potem dziwisz się, że panna poznała kogoś nowego.
Po 1 - sytuacja jest dosyć abstrakcyjna bo niebpotrafię znaleźć choćby jednego logicznego powodu żeby chcieć się wiązać z kimś z innego miasta a co dopiero kraju. Tożto utrudnienie totalne i zaprzeczenie budowania jakiejkolwiek bliskości.
Po 2 - zrobiłeś jej dobrze ale swoim portfelem. Nawet jeżeli poszła z Tobą do łóżka to już nigdy się nie dowiesz czy zrobiła to dlatego, że naprawdę ją pociągałeś.
Po 3 - nie byłeś dla niej jakimkolwiek wyzwaniem. Rozumowanie na zasadzie "kupno jej biletu to męski gest" jest bezzasadne ponieważ dla każdej dziewczyny męskość jest trochę czymś innym. Z resztą jej przyjazd byłby dobrym sprawdzianem czy jej zależy.
Jak to mawiają im więcej zainwestujesz tym bardziej Ci zależy. Z resztą zadaj sobie pytanie czy gdyby dziewczyna skakała tak koło Ciebie to byłbyś nadal zainteresowany? Bo mi opada na samą myśl.
Dałeś jej wszystko na tacy. A wiesz jak to mówią. Łatwo przyszło, łatwo poszło. Laska nie ma żadnych skrupułów przez zerwaniem z Tobą znajomości, bo praktycznie nic w nią nie zainwestowała. Wszystko dawałeś jej Ty. Nie dałeś jej okazji, aby mogła się zaangażować czyt. wykazać.
Byłeś po prostu łatwy. Z miejsca zacząłeś ją stawiać na piedestale, robiąc z niej nie wiadomo kogo. Wszystkie Twoje zachowania, były ukierunkowane na to, że w praktyce dziękowałeś jej za to, że zgodziła się z Tobą łaskawie spędzić czas. Sam dobrowolnie zakwalifikowałeś się jako ten "gorszy".
I tu włąśnie jest problem. Ty nadal chcesz. I ona to wie. Dlatego pozwoliła sobie na olanie Cię. Bo wie, że jak kiwnie paluszkiem to polecisz i dodatkowo zasponsorujesz.
Bardzo żałosne!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Kolego, miałeś swoje 5 minut.
Najwiecej ugrasz jak zerwiesz kontakt i zajmiesz sie sobą.
Moze kiedyś się odezwie, ale Ja bym na to nie liczył.
Zastanów sie jak Ty chcesz zbudować jakaś relacje, jak dzieli was ogromna odległość.
On jest priorytetem bo jeszcze się jej nie wyłożył. Już samo kupienie jej biletu cię dyskwalifikuje. A Seks? Pewnie miała równie ochotę jak ty, albo Ci zwyczajnie podziekowala, nie wiem. Fakt faktem do głębszej relacji nie tędy droga
Podpisuje się pod tym co piszą przedmówcy. Ale musisz też spojrzeć na to z tej perspektywy, że przecież była dla Ciebie obcą laską a Ty la niej obcym facetem. Może od początku po prostu chciałą przeżyć przygodę, przeżyła a teraz układa sobie życie. Po za tym jesteś dla niej geograficznie nieosiągalny zatem inny gość obok niej, będący na miejscu z góry jest na zwycięskiej pozycji. Jak jej nie wypali z nim to pewnie jeszcze popiszecie ale nie będziesz dla niej poważną opcją. Potraktuj to też jako przygodę i lekcję. Przeżyłeś wakacyjny romansik, fajnie, żyje się dalej. Przy następnym daj kobiecie trochę więcej zainwestować.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Na mój gust to niemalże wszystko zepsułeś...
Mhm , będę wdzięczny za rozwinięcie swojej opini
Nowyy
Podziękuj za spędzone chwile i życz jej powodzenia.
Tak też zrobiłem, bo nic innego mi nie pozostało, chodź w sercu pozostał żal i pustka i a w myslach niedowierzanie .
Nowyy
Na moje, byłeś tylko sponsorem. Kupiłeś sobie jej czas i seks. Nie była Tobą szczerze zainteresowana.
Aż mnie zemdliło jak to czytałem. Jesteś typem, który myśli, że kobieta to coś wyjątkowego, na co trzeba specjalnie zasłużyć i (dosłownie) wkupić się w jej łaski. Nie tędy droga kolego. Dajesz siebie na tacy, robisz za jebanego sponsora, a potem dziwisz się, że panna poznała kogoś nowego.
Po 1 - sytuacja jest dosyć abstrakcyjna bo niebpotrafię znaleźć choćby jednego logicznego powodu żeby chcieć się wiązać z kimś z innego miasta a co dopiero kraju. Tożto utrudnienie totalne i zaprzeczenie budowania jakiejkolwiek bliskości.
Po 2 - zrobiłeś jej dobrze ale swoim portfelem. Nawet jeżeli poszła z Tobą do łóżka to już nigdy się nie dowiesz czy zrobiła to dlatego, że naprawdę ją pociągałeś.
Po 3 - nie byłeś dla niej jakimkolwiek wyzwaniem. Rozumowanie na zasadzie "kupno jej biletu to męski gest" jest bezzasadne ponieważ dla każdej dziewczyny męskość jest trochę czymś innym. Z resztą jej przyjazd byłby dobrym sprawdzianem czy jej zależy.
Jak to mawiają im więcej zainwestujesz tym bardziej Ci zależy. Z resztą zadaj sobie pytanie czy gdyby dziewczyna skakała tak koło Ciebie to byłbyś nadal zainteresowany? Bo mi opada na samą myśl.
Dałeś jej wszystko na tacy. A wiesz jak to mówią. Łatwo przyszło, łatwo poszło. Laska nie ma żadnych skrupułów przez zerwaniem z Tobą znajomości, bo praktycznie nic w nią nie zainwestowała. Wszystko dawałeś jej Ty. Nie dałeś jej okazji, aby mogła się zaangażować czyt. wykazać.
Byłeś po prostu łatwy. Z miejsca zacząłeś ją stawiać na piedestale, robiąc z niej nie wiadomo kogo. Wszystkie Twoje zachowania, były ukierunkowane na to, że w praktyce dziękowałeś jej za to, że zgodziła się z Tobą łaskawie spędzić czas. Sam dobrowolnie zakwalifikowałeś się jako ten "gorszy".
Jak myślicie, czy jest jeszcze mozliwe odzyskanie jej zainteresowania?
Nowyy
Jakiego kurwa zainteresowania???!!!??? Tępy jesteś czy tylko udajesz niedorozwoja???
Zaraz Ci żyłka pęknie
Nowyy
Jeśli patrzeć na zainteresowanie dziewczyny poprzez pryzmat tego że inwestuje nie wiadomo ile w relacje to mną nigdy żadna nie była zainteresowana
Nowyy
I tu włąśnie jest problem. Ty nadal chcesz. I ona to wie. Dlatego pozwoliła sobie na olanie Cię. Bo wie, że jak kiwnie paluszkiem to polecisz i dodatkowo zasponsorujesz.
Bardzo żałosne!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Kolego, miałeś swoje 5 minut.
Najwiecej ugrasz jak zerwiesz kontakt i zajmiesz sie sobą.
Moze kiedyś się odezwie, ale Ja bym na to nie liczył.
Zastanów sie jak Ty chcesz zbudować jakaś relacje, jak dzieli was ogromna odległość.
On jest priorytetem bo jeszcze się jej nie wyłożył. Już samo kupienie jej biletu cię dyskwalifikuje. A Seks? Pewnie miała równie ochotę jak ty, albo Ci zwyczajnie podziekowala, nie wiem. Fakt faktem do głębszej relacji nie tędy droga
Podpisuje się pod tym co piszą przedmówcy. Ale musisz też spojrzeć na to z tej perspektywy, że przecież była dla Ciebie obcą laską a Ty la niej obcym facetem. Może od początku po prostu chciałą przeżyć przygodę, przeżyła a teraz układa sobie życie. Po za tym jesteś dla niej geograficznie nieosiągalny zatem inny gość obok niej, będący na miejscu z góry jest na zwycięskiej pozycji. Jak jej nie wypali z nim to pewnie jeszcze popiszecie ale nie będziesz dla niej poważną opcją. Potraktuj to też jako przygodę i lekcję. Przeżyłeś wakacyjny romansik, fajnie, żyje się dalej. Przy następnym daj kobiecie trochę więcej zainwestować.
Musisz byc silny
Już 24 lata szukam tej jedynej