Zaprosiłem nieznajomą na studniówkę, tzn. nigdy nie rozmawialiśmy osobiście, trochę popisaliśmy na fejsie i to wszystko bo co mi tam, zgodzi sie albo nie, jest wiele innych panienek (wymieniliśmy kilka spojrzeń na meczu i poźniej ją znalazłem na fb, juz mnie nie krytykujcie:D)
Odpowiedziała, żebym dał jej czasu trochę i da mi znać. Spotkaliśmy się dwa później(tj . zaproponowałem jej spotkanie we wtorek, a była niedziala, ona nic na to nie odpisała, olałem to i w poniedziałek sama zapytała czy jeszcze aktualne). Spotkaliśmy się było fajnie, miło przyjemnie, dużo gadaliśmy, również o tej studniówce i na koniec spotkania zapytałem czy już jest w stanie mi dać odpowiedź, powiedziała, że da mi jeszcze znać naprawdę ale myśli pozytywnie.
Co robię w takiej sytuacji? Po prostu czekam i nic pierwszy nie pisze? Co gdy sie nie bedzie odzywala zalozmy tydzien? Nie wiem jak do konca sie zachowac, a nie chce czekac w nieskonczonosc bo czekanie to najgorsze co moze byc..
Kurwa czym tu się przejmować, zgodzi się albo nie, to tylko jeden wieczór? TYLKO NIECH ZGADZA SIE JAK NAJSZYBCIEJ JESLI MA TAKIE ZAMIARY po prostu :v
Tylko nie wiem co robić, czekać na to, że da mi znać czy jutro/pojutrze zaproponować kolejne spotkanie?
We wtorek się widzieliśmy, od tamtej pory nic, po jednym smsie, że fajnie się gadało i spacerowało z mojej i jej strony identyczna odpowiedź.
Edit: nie szukam dziewczyny, nie chce mi sie w nic angazowac, chce tylko nowo poznana dziewczyne na partnerke, bo z kolezanka musialbym sie pilnowac ;D
- działam szybko bo ni ma czasu, jak nie ta to nastepna, mam niecaly miesiac
O, wiecie czego chcę? Chcę mieć kogoś zaklepanego jak najszybciej i później się mogę już powoli lepiej poznawać, to głupie ale tak myśle, da się takie coś?
Jak już jej zaproponowałem to muszę chociaż czekać na odpowiedź, myślicie, że się doczekam?
Powiedziała, że da mi znać. Jeśli odezwę się jutro i zaproponuje spotkanie(w celu dalszego poznawania, bez żadnego wspominania o studniówce) to nie wyjdę wtedy na bardzo needy? W sumie już wyszedłem jakby nie patrzeć, że tak wyskoczyłem
A dlaczego z koleżanką musiał byś się pilnować? Bo nie rozumiem. A z tamtą laską wyluzuj i nie naciskaj, bo póki co masz na nią parcie jak pies na sukę z cieczką. Jak się odezwie to już pierdol tą studniówkę, jak będziesz o tym nawijał jak pojebany t wyjdzie na to, że po prosu nie masz z kim iść, i gwarantuję Ci, wtedy z nią też nie pójdziesz. Nie wiem, jebnij jakimś tekstem jak po dłuższym czasie się nie zdecyduje. Np. Idziesz ze mną na tą studniówkę, bo mam dwie chętne, ale skoro zaprosiłem Ciebie to oczekuję tego abyś się określiła i git.
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Określ się, do kiedy chcesz, aby dała Ci znać, bo możesz mieć inne kandydatki fajne w to miejsce. Daj jej tydzień lub dwa max. Chyba nie zamierzasz czekać do stycznia, aż łaskawie da Ci odpowiedź?
Tantosie drogi, a jak jest szpetna?
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Berrad dobrze prawi. Ustal z nią datę do kiedy dajesz jej czas do namysłu. Wtedy nie będziesz czekać w nieskończoność. Konkretnie. Ma ci powiedzieć czy idzie z tobą do 24 grudnia. Po tym czasie będzie pozamiatane.
Daj jej do zrozumeinia, że jeśli odmówi to musisz mieć czas, aby zaprosić inną dziewczynę która z chęcią zajmie jej miejsce. W końcu nie jesteś zdesperowany.
Spokój i opanowanie! - to podstawa w negocjacji z terrorystami i kobietami.
Ok, rozumiem już. Od wtorku z nią nie gadałem, ani się nie widziałem. Z resztą w ogóle się nie widujemy, bo nie chodzimy do tej samej szkoły. Mam zamiar odezwać się jutro, zaproponować jakieś spotkanie poznawać się normalnie dalej, w ogóle nie wspominając o studniówce. Gra?
PANOWIE KUUUUURWA! Sprawa rozwiązana, właśnie dostałem sms, że się zgadza i ze mną pójdzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
))))
głupiutki jestes, wieeeesz?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dracha na gaciach w 100% jest na pewno z tego powodu!

Zapałki można odpalać o to
Teraz w końcu mogę zająć się sobą, zająć się treningami. Z nią tam będę w kontakcie, spokojnie tak z raz w tygodniu spotkanie i 10 stycznia studnióweczka, ale jestem happy
Cieszysz się jakby była jedyną dziewczyną na świecie
Haha, hejterzy - przyznajcie, że sami byście znowu chcieli przeżywać takie emocje:D
Depesz, pamiętając Twoje poprzednie wpisy, chciałbym Ci delikatnie zwrócić uwagę, żebyś spróbował opanować emocje. Wrzeszczysz tutaj wielkimi literami i setką wykrzykników, co budzi we mnie delikatny niepokój w kontekście najbliższej przyszłości. Do studniówki czeka Cię po drodze kilka przeszkód ponieważ będziesz miał co najmniej z dwie okazje do kupienia "nieznajomej" prezentów i składania życzeń (w tym na cały przyszły rok) no i Sylwestra... (trochę obawiam się Twoich ewentualnych pomysłów).
Postaraj się proszę trochę nad sobą panować, bo jeżeli zamierzasz pisać maturę, to oznacza, że zdajesz przysłowiowy "test dojrzałości".
A Ty chłopaku działasz tak jakbyś był ciągnięty przez jakiś emocjonalny sznurek. Co to kurwa ma znaczyć "w końcu mogę zająć się sobą, zająć się treningami" zwłaszcza w świetle Twoich ostatnich przygód, w których kompletnie traciłeś głowę dla nieznajomej.. Poza tym, co to jest za zajmowanie się czymś, skoro tak błaha sytuacja sprawia, że Ty jesteś w stanie to zaniedbać. Spoko, cieszysz się po otrzymaniu odpowiedzi niech Ci będzie..
Ale zastanów się jakim Ty będziesz potencjalnie partnerem dla kobiety, jeżeli jej decyzje budzą u Ciebie tak skrajnie umysłowy wietnam.. Czy Ty będziesz w stanie się jej postawić ?
Przemyśl w święta. (Miłych)
HAHA cieszy się jak ja jakiś czas temu. Daję sobie tutaj fujarę owalić że zmieni zdanie jeszcze z 5 razy a autor założy temat.
Powstałem z rynsztoku by nie żyć jak szmata.
Ludzie, tak mi się tylko napisało
Niby czemu przeszkód? Muszę jej coś kupować? Przestan, po co
no jak to "po co"! W imię zasad... na mikołaja, dzień po, w idy (akurat wypada piątek), potem swięta i sylwester... staaaaary!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No, a jak inaczej chcesz się w jej łaski wkupić? Jutro na mikołajki polecam jakieś buty, a na boże narodzenie suknie na bal, żeby studniówka się zajebiście udała. Na sylwestra milczysz, taki P&P.
Nie mam zamiaru nic jej kupować, nie mam czasu i chęci się w nic angażować już mówiłem
nie no! Nie bądź taki - kup!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ok, to zbieram na buty XD
Nie no padłam ze śmiechu,rozwalił mnie ten komentarz
"Poginęły mi rady od mamy
By w zimie się ciepło ubierać,
Nie zadawać się z chuliganami.
Cholera!"
Dajcie chłopakowi spokój bo jeszcze weźmie to do siebie i jutro w podskokach po te buty będzie zapierdalał
Zła wiadomość to taka, że czas leci.
Dobra to taka, że ja jestem pilotem.
Umawiaj się z nią i z innymi i co jakiś czas ją pytaj.Albo zapytaj kiedy dokładnie będzie wstanie Ci powiedzieć?I tego dnia zapytaj,pamiętaj że jak coś musisz mieć czas znalezienia innej na studniówkę,ale też szukaj w między czasie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ten temat tak miażdzy system
i te komentarze.Baw się dobrze.Poprawiliśćie mi humor 