Problem jest następujący.
2 miesiące temu poznałem nową dziewczynę.
Wszystko fajnie się układa poza jednym. Jej były chłopak którego rzuciła (była z nim w związku z 2 lata) szantażuje ją tym że straciła z nim dziewictwo. Dostaje od niego cały czas sms'y że nie ma serca, że kiedyś zmądrzeje i wróci itp.
No ale najgorsze jet do z tym dziewictwem. Ona ma 17 lat dopiero i boi się reakcji rodziców. Jak mam rozwiązać ten problem?
O stary... nie wiem co Ci poradzić....
Jeden z zaawansowanych userów wspomniał że czasem nie ma lepszej opcji jak wpierdolić typowi, tylko bez świadków. Ja bym to zrobił, bo innej opcji nie widzę na takich nieudaczników życiowych i szantażystów.
No sztuką to nie jest wpierdol.
Chciałbym to załatwić w bardziej wyrafinowany sposób.
Ostatecznie jak nic nie pomoże...
Jak to wpierdol nie jest sztuką? to o co chodzi z tym całym martial ARTS ?
a serio, wyrafinowane sposoby są w wyrafinowanych grach, i przeciw wyrafinowanym przeciwnikom, jak on nie chce pojedynku w szachy, czy turnieju kto zna lepiej prozę W.Łysiaka, no to cóż..
sialalalala! mmmmmiłość!
sialalalala! roomantyzm!
sialalalala! ruuuchanie!
sialalalala! penetracja odbytu! -u-u-u!
penetracja odbytu! -u-u-u!
Jak będzie jej lepiej z tobą to na pewno do niego nie wróci. Masz przykład czego nie robić. Są tacy szantażyści i niestety dużo tu nie poradzisz. Jak mu wtłuczesz to zrobi wam jeszcze bardziej na złość. A jak sie wygada jej rodzicom to trudno. Na pewno nie raz dostawała od nich opierdol i jakoś to przeżyła. Sex to nic złego i oni pewnie to rozumieją tylko chcą troszczyć się o córkę i tyle. Nie jest to jakiś straszny problem więc nie przejmujcie się tym za bardzo, w życiu są gorsze sytuacje.
Za stalking grozi bodajrze 3 lata więzienia. Dziękuję
ew. niech mu powie, że jeżeli zdradzi to przed rodzicami to ona powie, że zmusił ją do tego... a niech się tłumaczy z gwałtu!
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Super dzięki za pomoc
Robi jej jeszcze złą reklame, czyli opowiada jaka to ona jest zła, bez serca itp.
najwyżej podaj namiary to wpadniemy z chłopakami z forum ;d Nie nawidzę szantażu, brzydzę się nim. Dla mnie to takie uczucie tak jakby Cie ktoś podał na papier. Podziwiam że jeszcze w pysk mu nie dałeś.
O tym co młode wilki up napisali nie pomyślałem, ale winszuje pomysłów
No i co? Pojdzie i powie do jej starych, czy moze zalatwi to przez telefon smsem? Dopoki bedzie pokazywala, ze sie obawia - do tego momentu on bedzie mial ja w garsci i bezczelnie bedzie szantazowal, bo sie nie moze pogodzic z jej utrata. Przeciez, gdybym mial corke i taki pajac by mi przyszedl, albo zadzownil to bym go ZAJEBAL SMIECHEM...
A myslales, zeby powiedziala wprost - idz i mow? Jej rodzice jacys konserwatywni czy co do cholery? Jesli cos takeigo nie przejdzie, to wyzej tez dali jakies rozwiazania.
P.S. A z tym laniem w gebe - bez przesady...dla mnie to ostatecznosc.
Pozdrawiam i powodzonka
COOL AS ICE - ICE-COOL!
"I think the most important thing is to be happy with yourself beacause if you're not happy with yourself you can't be happy with somebody else." - Solarstone-Greenlight (Original Mix)
Ona musi sama ten problem rozwiązać.
Groźby rzadko są spełniane.
Ty masz ją wspierać a nie prowadzić wojny.
Nie chce tego załatwić w sposób fizyczny bo moja dziewczyna tego nie chce powiedzała żebym nawet o tym nie myślał. Wgl z tego co ona opowiada to ten koleś jest jakiś psychiczny wydzwania po 5 razy dziennie, czaka pod szkołą na nią, dzwoni i żali się nawet do jej krewnych. A wiecie co zrobił jak go rzuciła?
Wstawił jej taki filmik na tabilice na FB co ją za wszystko przeprasza.
Kiedyś nawet jej z liścia dał, aż się dziwie że wszystko to znosiła.
Chodzi mi o sprytne załatwienie sprawy bo wdg mnie przemoc to nie rozwiąże sprawy a raczej skomplikuje. Bardzo mi się podobają pomysły MrSnoofie i Guest.
Nie wiem może go do czegoś sprowokować żebym miał na niego haka czy coś?
Bo jak się pobijemy to może mnie zaskarżyć czt coś.
Nie ruszaj gówna bo śmierdzi. A niech powie jej rodzicom najwyzej ona zaprzeczy skoro tak się boi przyznać do seksu , przecież ją nie bedą brali do ginekologa? Jeszcze się od jej starszych powinno mu oberwać że gada takie bzdury intymne !!!!
Czemu taka jesteś?
- Jaka?
- Taka cholernie wrażliwa albo cholernie obojętna?
- Bo jestem cholernie inna niż te dziewczyny, które znasz.
hah jej ginekolog już to wie

Więc jak będą chcieli to się dowiedzą
Jeśli dziewczyna jest nieletnia to lekarz ma prawo nie dotrzymywać przed rodzicami tajemnicy lekarskiej.
Showtime, motherfucker, it's on.
nie pamiętam dokłądnie, ale tą granicą nie jest 18 lat...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
To już mniejsza o to.
To to nie jest największy problem.
No ok ale jak jej rodzice będą chcieli się np. dowiedzieć a lekarz im nie powie bo tajemnica i ona nie wyraziła zgody to czy to nie będzie jasne?
(czysto teoretyczne pytanie)
Spotkaj się z nim. Załatwcie to jak faceci (nie myślę tu o partyjce bierek i proszę o nie czepianie się o nazywanie jej ex "facetem"). Spotkajcie się, powiedz co myślisz o sposobie w jaki traktuje TWOJĄ dziewczynę. Na jak wielką cipę wychodzi napastując ją i wyraźnie zaznacz, że to się ma skończyć. Tylko, na boga, nie pobij go od razu. Pokaż swoją dobrą wolę, żeby zakończyć to wszystko bez używania argumentów kinetycznych!
Przy okazji pokażesz dziewczynie, która jest przeciwna przemocy, że próbowałeś to zakończyć polubownie.
Showtime, motherfucker, it's on.
"Zmuszenie innej osoby do określonego działania - KK z 1997 art. 191 § 1 k.k."
"Groźba bezprawna zdefiniowana jest w art. 115 § 12 Kk. Jest to
pojęcie szersze od groźby karalnej. Obejmuje ono także, poza
groźbą popełnienia przestępstwa groźby karalnej z art. 190 kk,
groźbę spowodowania postępowania karnego i groźbę
rozgłaszania wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub jego
najbliższych. Nie stanowi jednak groźby bezprawnej zapowiedź
spowodowania postępowania karnego, jeżeli ma ona na celu
jedynie ochronę prawa naruszonego przestępstwem."
Jezeli zmusza ja do jakiegos dzialania, a motywem jest swiadoma grozba pod postacia ugodzenia wizerunku, moze sie powolac na kodeks karny. W tym wypadku utrata wizerunku jest naruszenie wartosci osobistych, dobrego imienia.
Na jej miejscu powiedzialbym mu, ze mam gdzies co sobie gada, a rodzice wiedza ze wspolzyje. Moze go postraszyc paragrafami. Najwlasciwiej jednak wydaje mi sie aby go wysmiac od nieudacznikow a sprawe olac. Ta sa ludzkie rzeczy, czy jej rodzice nie wspolzyja?
-Oceń moją wypowiedź, dam Ci cukierka.
Seksu nie boi sie uprawiać ale rodziców sie boi
To ze straciła dziewictwo to chyba rodzice tez naiwni nie są że w życiu go nie straci, co za różnica czy mając 17 czy 18, czy 20 ...
Ja bym osrał gościa ew. postraszył że zgłosi nękanie od się nie odseperuje.
they hate us cause they ain't us
Bez obrazy ale moja opinia jest co do nie których postów jest taka.
Jak bym chciał komuś wpierdolić to na pisał bym na jakimś forum karate.
Poza tym mottem tej strony nie jest skuteczność fizyczna ale psychiczna. To co nas łączy. Bo równie dobrze mogę przypierdolić dziewczynie maczugą w głowę wyruchać i być zadowolonym. Napisałem na początku że chcę to rozwiązać w sposób bez przemocy. Sam też nie jestem zwolennikiem takich rozwiązań. Tyczy się to też osób które po prostu powielają posty i przepisują to samo co ich poprzednik powyżej. Zastanówcie się czy to ma sens? Bo Ja bym takim gościom dał "minus".
Podrywanie to jest sztuka która opiera się na psychologi, łamigłówkach czy też umiejętności odnalezienia się i umiejętności wybrnięcia z pewnych sytuacji. Ok może wam przemoc pomogła, ale według mnie to nie rozwiąże sprawy. Bo po pewnym czasie będzie chciał się zemścić albo kto wie co jeszcze mu do tej chorej głowy przyjdzie.
Naszą ideą nie jest przemoc. Po to złożyłem temat żeby to rozwiązać w inny sposób.
Uwierzcie mi też lub nie ale jestem niski i nie wyglądam na groźnego ale bić się nieźle potrafię. Więc to nie sprawiło by mi problemu.
Dziękuję za posty bo niektóre mi na prawdę pomogły.