Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

ciekawa przygoda z zycia

6 posts / 0 new
Ostatni
wujekwafel
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: k.

Dołączył: 2012-11-21
Punkty pomocy: 0
ciekawa przygoda z zycia

Siema wszystkim chcialem opowiedziec wam moja ciekawa a zaraz dziwna sytuacje:) Streszcze troche poczatek i przejde do rzeczy:

2 miesiace temu poznalem pewna osobe w bardzo spontaniczny sposob (jej nazwijmy ja X rodzicom uciekl samolot a ja pracujac na lotnisku eskortowalem ich w bezpieczne miejsce gdzie mogli by je poprostu opuscic. Pomoglem z calym zamieszaniem zachowujac spokoj i trzezwy umysl) Wyszlismy poza lotnisko gdzie czekala na nich ich X, wysoka blondynka o niebieskich oczach. Na przywitanie oczywiscie suche "czesc" i przejscie do szczegolow w pomocy zalatwiana powrotu rodzicow do PL. Na X totalna zlewka i totalny brak zwracania uwagi co ja zdziwilo gdyz jest dla mnie dobra 9. Ugadalismy wszystko, kupilem im bilety i powiedzialem ze na nastepny dzien zawioze ich na inne lotnisko zeby spokojnie mogli wrocic do domu. Nastepny dzien tak ugadalismy czekali na mnie po pracy i wyjechalismy. Na x wywalone i cala droge ok 200km rozmowa z jej rodzicami, czasem cos dodala ale byla bardzo skupiona na tym co mowie. Odprowadzilismy rodzicow i cala droge gadalismy o sobie co to nie robimy i rozmowa na luzie. Po powrocie z lotniska (ok.4h podrozy) odstawilem ja do domu po czym zaprosila mnie do siebie zeby wejsc to oczywisie odmowilem. Zalapalismy kontakt i zaczelismy regularne spotkania. Wszystko na totalnym luzie z mojej strony i traktowanie jej jako kolezanke. Ja - wesoly chlopak z milionem pomyslow na zycie, spontaniczny, uwielbiajacy podroze majacy swoj swiat. Ona pol roku po rozstaniu z 5letniego zwiazku ktorym byl wypchany monotonnia i rutyna z ktorego wyszla. Nasze relacje szybko sie wkrecily czeste spotykanie, od razu bliski kontakt, szczerosc z obu stron (choc ja caly czas jej zostawiam nute niepewnosci i nie wie o co mi chodzi i mowi ze jej sie to nie podoba;)) Od pierwszego spotkania 100% dogadania, wspolnych tematow nigdy siedzenia w ciszy czy nudy. Czujemy sie razem jakbysmy byli czescia siebie. Raz w tygodniu jakies wyjazdy nawet czasami 2 razy i pokazywanie jej troche swiata (przez cale zycie siedziala w domu a typem domownika nie jest) Po kilku spotkaniach mowi mi ze traktuje nasze relacje czysto przyjacielsko (choc jest cos czego nie umie wytlumaczyc i przyciaga ja do mnie) Ja podchodzac na luzie oczywiscie nie mialem nic przeciwko gdyz bardzo dobrze sie dogadujac mam tez dusze towarzyska do wyjazdow spotkan itd. Spotykamy sie nie raz przed praca i sa pocałunki, chodzenie za reke, sex, spimy u niej, spimy u mnie ale niby traktujemy sie jako przyjaciele choc dla mnie to zbyt powazne slowo. W jej oczach widac ten blysk, porzadanie i checi a mowi cos innego ze ma tylko przeblyski ze widzi mnie jako ktos wiecej. Oczywisie dyskretnie to olewam. Twierdzi ze jestem w niej zakochany choc wiem ze nie jestem i traktuje ja z dystansem a na pytanie czy jestem odpowiadam stanowszym nie, a jak naciska to oczywiscie smiechem:) Zauwazylem ze mnie sprawdza caly czas i testuje ale to u nich normalne. Zreszta ja to samo sprawdzam jaka jest osoba. Mowi mi duzo superlatyw ze jestem wspanialy itd ale sa tez jakies slowa krytyki co jej sie nie podoba we mnie. Powiedziala ze uwaza iz jestem mało "meski" cokolwiek mialo to znaczyc (nie wiedziala zbytnio jak mi to wytlumaczyc) choc krytyke znosze bez problemu. Przed tym jak zaczelismy seksualne przygody powiedziala mi ze traktuje mnie pomiedzy osoba ktora moze kochac i z milosci to zrobic a osoba ktora na maxa ja pociaga fizycznie. Czyli jednym slowem ze nie mogla by tego ze mna zrobic po czym nie minelo pare dni i ladujemy w lozku. Mija pare dni, jakis grill, relaks na ogrodzie i delikatne zabawy przytulania pod kocem na ogrodzie zakonczone sexem u mnie w domu. Drugi dzien rano pojechalismy do niej przed wyciaczka wziela prysznic i sie ogarnela po czym wyszla z kuszacym wzrokiem. Docisnalem do sciany kilka pocalunkow i łup.. znowu lozko (a przeciez jestesmy przyjaciolmi i jestem miedzy punktem A i B) WTF? Kilka dni pozniej pytam jak to z nia jest skoro jestem miedzy kategoriami to czemu sie tak dzieje i nie umiala tego wytlumaczyc. Mielismy jeden wyjazd ktory byl sredni gdyz co innego zaplanowalem ja a co innego ona chciala i byla z nami jej kolezanka i bylo troche sucho. Mowila ze ja irytowalem i denerwowalem ale dzialalo to w dwie strony. Wrocilismy do domu na co nie moglem sie doczekac i wyslalem jej wiadomosc na drugi dzien jakby nic i na luzie i kontakt normalny i zajebiscie, po czym gdy sie spotkalismy na drugi dzien czy trzeci mowi ze ogromnie zaplusowalem u niej ze sie odezwalem mimo tego ze wyjazd byl dziwny. CO jakis czas sprawiam jej spontaniczne niespodzianki. Odwiedze ja przed praca z czyms co lubi, odbiore z pracy czy przyjade i dam buziaka. Ostatnio przed praca wchodzac do niej do domu gdzie zastalem ja tylko w bieliznie i dajac jej ulubiony deser patrzyla na mnie oczkami jak kot ze szreka i zadala sama sobie pytanie co ma teraz mnie zgwałcic czy co bo tak sie zajebiscie czuje. Kolejne dni mijaja i caly czas jest zajebiscie mowi ze rozmawia z siostra (jej super przyjaciolka) i same komplementy ze jej cala rodzina chce mnie poznac nie tylko przez to jaki jestem ale przez cala sytuacje z jej rodzicami. Po czym wczoraj wlatuje do niej na godzinke i rozmawiamy na spotkojnie i wylatuje mi z tekstem ze ona nie moze sie we mnie zakochac i byc ze mna bo nie dalbym jej tego czego oczekuje w zwiazku od faceta. Odbilem delikatnie ST i powiedzialem ze mnie to nie rusza bo wiedzialem ze tak bedzie co ja troche zaskoczylo. Gadalismy normalnie i zebralem sie do domu gdyz szla do pracy. Walnalem maly chlodnik i wczoraj nic nie pisalem bo mialem swoje sprawy do zalatwiania. Dzis w poludnie sms od niej jak zawsze na luzie itd. Teraz pytania do was i male wnioski z mojej strony:

Dodam ze sledze forum i czytam i wiem o co chodzi i ponownie odswiezam wiedze na ten temat

- jak podejsc do sytuacji gdyz nie ukrywam ze mi zalezy ale traktuje to na dystansie
- jak zrozumiec jej zachowanie, gdyz uwazam ze sama nie wie czego chce (a wie ze ze mna zycie jest wesole, spontaniczne i pelne przygod) czyli to czego oczekuje
- jak z nia pisac i rozmawiac
- duzo rzeczy z tego co mowi i robi odbieram jako sprawdzenie mnie (tym bardziej ta ostatnia akcja z zakochaniem) gdyz czesto mi mowi/pyta czy nie jestem bo ona widzi inaczej
- uwazam ze nie pieskowalem, moze raz czy dwa sie zdarzylo
- rozmawialem z nia tez na powaznie i mowilem ze nie podoba mi sie jej zachowanie i ze mysle nad zerwaniem kontaktu. Byla w szoku i odpowiedziala ze nie wyobraza sobie i nie chciala by zeby taka sytuacja miala miejsce bo nie traktuje mnie obojetnie.
- rozmawiamy swobodnie o seksie i tez powiedziala ze nie umawiamy sie na niego tylko jak bedziemy mieli oboje ochote to poprostu sie stanie;)
- w pewnym sensie jestem w friendzone na co sie dobrowolnie zgodzilem lecz druga noga jestem poza tym obszarem co tez jest dziwne;)
- wiem ze moge ja w sobie rozkochac, tylko potrzeba mi troche pomocy
- pare dni temu powiedziala mi ze jak zaczelismy sie spotykac to sama sobie powiedziala "X" przeciez Ty sie kurwa zakochalas, opanuj sie
- utrzymuje kontakt z bylym mowiac ze to jej w jakis sposob bliska osoba ale nigdy nie chciala by wrocic do niego. Widzi u mnie zazdrosc, co jej sie nawet podoba gdy jestem zly czy wkurwiony z usmiechem na twarzy;)
- z mojej strony widze ja jako kogos wiecej niz tylko kolezanka/przyjaciolke
- jestem jej 2 facetem bo wczesniej sex byl tylko z jej bylym
- uwazamy ze "spadlismy sobie z nieba" w odpowiednim miejscu i chwili i ze tak mialo byc
- zanim cos powiem to mysle a nie odwrotnie. Czyli nie strzelam glupich gaf gdzie pozniej musze sie tlumaczyc
- jak podchodzic do wyjazdow i wycieczek. Czy jak jest okazja to normalnie zabrac ja ze soba i jechac czy unikac takich sytuacji. Jesli jechac to jak sie zachowac. Czy lepiej walnac chlodnik Wink?

chcialbym sam otrzymac pare rad jak i zostawic ten post dla innych ludzi ktorzy by mieli podobna sytuacje, takze zachecam do pisania rad, pozytywnych i negatywnych komenatarze jak i rowniez pytan;))))) jak tylko sobie cos przypomnie to oczywiscie dodam w komentarzu bo moglem cos pominac:P

Zlooty
Nieobecny
Zasłużony
Wtajemniczony
Wiek: 25
Miejscowość: Małkinia

Dołączył: 2012-10-14
Punkty pomocy: 823

Sama stwierdziła, że jesteś mało męski, może właśnie chodziło o to stanowczość, której brakuje?
W odpowiednim momencie złap za włosy i powiedz jesteś moja i tylko moja, nie będę się Tobą dzielił.
Nie czaj się jak pies do jeża. Naczytałeś się o byciu pieskiem, czy tam needy i teraz boisz się zrobić ten krok do przodu i nie ma domknięcia. Brakuje pull the triger w odpowiednim momencie.
IMO
Za małolata grało się w gry, na końcu każdej rundy zawsze był szef, który był najbardziej wypasiony i najcięższy do przejścia. Jak dałeś rady go rozwalić potem było już z górki i nowy fajniejszy level.
Tutaj takim szefem może być ostatni i najpoważniejszy ST z jej strony. Ma jaja żeby mnie domknąć do związku czy wpierdole go do wora z napisem FRIENDZONE.

Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, łajdacki i triumfalny zarazem, na którego widok jej piersi napięły się jeszcze bardziej.

Stary
Nieobecny
Wiek: 34
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2015-08-01
Punkty pomocy: 79

Typ kobiety jak moja była. Jest jej dobrze, chce więcej ale choćby miało ją wykręcić to i tak nie powie, że traktuje was jako parę i że czuje coś więcej. Idę o zakład, że jakbyś odsunął się od niej na kilka dni to zaczęłaby wariować, a to mogłoby jej dać do myślenia, że ma przy sobie dobrego faceta i może go w każdej chwili stracić jeśli czegoś więcej nie zrobi.

badboy
Nieobecny
"Kto mi połknie? No kto?"
Wiek: .
Miejscowość: .

Dołączył: 2014-11-21
Punkty pomocy: 235

Pewnie to zabrzmi dziwne dla Ciebie, ale mam wrażenie że ona się Tobą bawi.. innymi słowy, jesteś jej toy-boy'em. Nie kontrolujesz tej relacji, to Ty się zastanawiasz co dalej będzie, analizujesz każde jej słowo, boisz się palnąć coś głupiego, żeby tylko ona sobie niczego złego nie pomyślała. Gdyby powiedziała Ci że sama zastanawia się nad sensem tej relacji, Ty już byś natychmiast "wyznał jej miłość". Coś czarno to wszystko widzę...

wujekwafel
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: k.

Dołączył: 2012-11-21
Punkty pomocy: 0

3 ludzi 3 rozne odpowiedzi wiec;) Kilka dni schlodzenia relacji i sama prosi zebym ja odwiedzil i sie nia zacytuje"zaopiekowal bo nie ma kto" czyli odsuniecie sie od niej tak jak pisal Stary skutkuje bo zaczyna sobie przypominac kto jak i co. Ale to tylko moje spostrzezenia. Zlooty, moze faktycznie tak byc ze ona oczekuje domkniecia z mojej strony i bedzie stanowczy krok w przod jak tylko znajde troche czasu zeby sie z nia zobaczyc bo poki co jestem zbyt zajety zeby sie z nia spotkac. Badboy, zastanawialem sie wlasnie czy tak nie jest z ta zabawka i w pewnym sensie tak moze byc. Jak sie widzielismy kilka dni temu mowila mi zenie wyobraza sobie zerwania ze mna kontaktu, bardzo podkreslajac "jezeli to byla by koniecznosc dla nas dwojga to uszanowala by moja decyzje, jakbym nie chcial miec z nia kontaktu" staram sie przekazac wszystkie wazniejsze informacje, by ktos mogl popatrzec na to z boku;)) Analizuje jej zachowanie i to co mowi, owszem ale mowie jej otwarcie to co mysle i jak mnie czyms wkurwia to mowie jej to w prost nie patrzac na to czy pomysli cos zlego czy nie. Ponoc szczerosc poplaca;)) Jakies propozycje jak poprowadzic dalej ta relacje? Dodam ze za kilka tygodni jedziemy sobie na wakacje jakby nigdy nic i jest bardzo podniecona z tej okazji:)

Stary
Nieobecny
Wiek: 34
Miejscowość: Opole

Dołączył: 2015-08-01
Punkty pomocy: 79

"... jezeli to byla by koniecznosc dla nas dwojga to uszanowala by moja decyzje, jakbym nie chcial miec z nia kontaktu"

Jakby uszanowała to byłaby pierwszą na świecie, której musiałbyś wręczyć pucharek za ten wyczyn Wink