Tak, przeczytałem artukuły
A teraz witam : )
Spotykamy się z Panną, kina sporo IoI w chu, dobry kontakt, rozmowa się klei, jednak mimo wszystko Ona ma straszne opory ; ) Jak ją obejmuję, chwytam za rękę to ucieka, no zaczyna mnie to drażnić. Zaś innym razem sama kino inicjuje ; )
Cały czas dążę do pocałunku, no ale normalnie już ręce załamuje, raz uciekła, drugim razem widziałem już przy testowaniu że z całowania nici. Niby na pożegnanie cmok w usta, ale dla mnie to nie ma wielkiego znaczenia, więc dla Niej pewnie też ; ) Co do pocałunku, strasznie czujna jest, na samą zagadke niech zamknie oczy: " Nie, boję się co mi zrobisz", "Nie ufam Ci" ... Wiadomo, że pora najwyższa przypieczętować ten czas chociaż dobrym pocałunkiem, co potem to już sie okaże ; )
Podsumowująć, jak się za taką kobietę zabrać, jak pocałować, gdy jest czujna jak wartownicy w mordorze 
Na chama starasz się to zrobić. Cóż, jeśli nie boisz się to próbuj jaskiniowca.
W sumie nie ma co mozolnie czekać i czekać i czekać. Może ona chce a takie odruchy są u niej bezwarunkowe? Powiedz jej, że wygląda jakby chciała Cię pocałować ale Ty nie jesteś taki. Speszy się to Ty pocałuj, może takie obrócenie kota ogonem zadziała. Pocałunek to nie jakaś góra lodowa, żaden FC, że coś się jej stanie..
'Life Will Pay Whatever Price You Ask. '
Dziwne to, że na pożegnanie w usta daje się pocałować, a tak normalnie to się opiera. Na Twoim miejscu spróbowałbym zrobić tak, że np. siedzicie sobie gdzieś na ławce, swoimi sposobami próbujesz pocałować, ta się opiera, wali jakieś standardowe teksty, stosujesz FTC, buziak na dobranoc i idziesz sobie. Ciekaw byłbym jej reakcji.
"Spotykamy się z Panną, kina sporo IoI w chu, dobry kontakt, rozmowa się klei, jednak mimo wszystko Ona ma straszne opory ; ) Jak ją obejmuję, chwytam za rękę to ucieka, no zaczyna mnie to drażnić. Zaś innym razem sama kino inicjuje ; )"
kina sporo jak napisałeś, a zdanie dalej, że przy objęciach, chwytaniu ręki to ucieka, więc opiera się przy każdym rodzaju dotyku? Albo jestem głupi, ale już powinienem jechać na cmentarz.
Całkiem zaciekawił mnie ten temat.
Nie, nie jestem oschły.