Cześć,
Mam problem z moją dziewczyną(jestem z nią około 2 miesięcy) Jest strasznie zaborczą osobą. Cały czas stara obniżyć moją wartość (krytykuje mój ubiór czy podejście do pewnych spraw), robi jazdy praktycznie o każdy mój kontakt z koleżankami który to ma charakter czysto formalny. Wszystko chce robić ze mną. Non stop szuka kontaktu. Potrafi strzelić focha oto że nie zadzwoniłem przez 3h i ona sama musi to robić. Czuje coś do niej, ale przez to wszystko zaczynam mieć wątpliwości czy na dłuższą mete to ma sens. Wczoraj podczas wspólnego wypadu na miasto, zrobiła mi jazdę że uśmiechnąłem się do jakiś dziewczyn i poszła do domu. Zlałem ją i bawiłem się dobrze dalej. Napisała mi że to koniec i mi nic na niej nie zależy. Na razie postanowiłem zlać to całkowicie i nie odzywać się aż sama zainicjuje kontakt. Tylko zastanawiam się czy na dłuższą metę dziewczyna może się zmienić, bo na razie to zachowuje się jak ktoś kto ma poważny problem z głową. Wiem że była wcześniej z gościem 2 lata i chyba była strasznie od niego uzależniona, więc to też mi daje wiele do myślenia. Jak myślicie jak w tej sytuacji postąpić?
A może odpowiedz sobie na takie pytanie : Czy warto być z osobą której wiecznie nic nie pasuje, próbuje Tobą rządzić, krytykuje, focha sie ? Mądry człowiek to wszystko zakończyłby jak najszybciej nie marnując sobie na taką osobe czasu.
No chyba, że Tobie odpowiada życie z taką osobą.
Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.
Właśnie najgorzej jest kiedy włączają się emocje. Za dużo emocji, wkrętka i takie tam. Jeszcze jak pomyśle że czas który zainwestowałem w nią mogłem poświęcić na ciekawsze rzeczy to mnie ch.. strzela. Ale chyba masz rację. Trzeba trzeźwo na to z boku popatrzeć. To tylko 2 miesiące.
Jesli nie pójdziesz po to co chcesz, nigdy nie bedziesz tego mial.
Emocji się nie pozbędziesz ale możesz nad nimi pracować. Dwa miesiące a Ty zauważasz w niej praktycznie tylko same wady, więc chłopie weź się w garść, bo dalej będzie Tylko gorzej. I sam dużo stracisz ciągnąc tę relacje.
Byłaś wyjątkowa, jak wszystkie poprzednie.
" Na razie postanowiłem zlać to całkowicie i nie odzywać się aż sama zainicjuje kontakt."
Jeśli jej zależy odezwie się. Tyle w temacie. Jak się odezwie, spotkaj się i powiedz jej co Ci nie pasuje (PROSTO Z MOSTU!) Powiedz ,że jak się nie zmieni to koniec.
"Pierwsza minuta może być ostatnią dlatego ceń jak ostatnią."
Zerwaliście i po sprawie to już nie Twój problem...jak za nią zatęsknisz to przypomnij sobie to co piszesz teraz i zapytaj sam siebie czy za tym tęsknisz?
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Kiedy ona była z tym gościem? Bo jak niedawno to po prostu jest przyzwyczajona do traktowania takiego facetów i tyle. Szkoda energii na taką, weź zlej to.
Dam Ci do myślenia
Z własnego doświadczenia powiem - jeżeli laska jest zdolna do takich jazd o byle co to jest to dopiero początek tego co ma do "zaoferowania". 2 miesiące to w sam raz na odpuszczenie takiej "gwiazdy"
Przerabiałem to, całe szczęście że jest to już za mną (6miechów) Z czasem będzie gorzej i nic tu nie da olewanie, nie reagowanie na takie zagrywki itp. Wszystko i tak będzie obrócone przeciwko tobie. Będzie Ci wypominać że się nią bawisz, że Ci nie zależ itp.
Więc uciekaj póki jeszcze łatwo się urwać
przeczytałem tylko tytuł tematu i juz wiedziałem, że ani takiej, ani takiej, bym nie chciał, a treść tylko mnie w tym utwierdziła Mentalway
they hate us cause they ain't us