W pracy jest pewna dziewczyna.
Zaczepiamy się rozmawiamy po koleżańsku, a nawet przytyłamy ona po prostu lubi takie rzeczy, w rozmowach czasem wejdziemy głębiej i rozmawiamy na temat relacjach damsko męskich i poflirtujemy, ale do rzeczy.
Konkretnie chodzi o to ze ona się obraża o wszystko co jest możliwe. Żartujemy normalnie, ale jak z niej zażartuje z kolega to się obrazi, ale i tak po godzinie będzie gadać normalnie, a potem się jej przypomni ze jest na mnie zła i znów przestanie gadać.O co tu chodzi? Ona ma coś z głową czy to jest jakaś chora gierka? Ja to zlewa cały czas i po prostu dalej sobie z niej żartuje,ale ostatnio to się nawet rozplakala no ale tu juz ją przeprosilem bo trochę przegialem tyle ze jak ona przegnie to mi to tam rybka bo mam dystans i to spory do swojej osoby.
Co z nią nie tak? Chciałbym ją puknac ale nawet jak gadałem przy niej o innej która poznałem,(klient) i ze tam się spotkaliśmy to od razu wychodzi z Pomieszczenia i idzie zająć się czymś innym. Może się zakochała? Haha ja nie wiem ale większego kabaretu w życiu nie widziałem.
Dodam że pracujemy razem 4 dni i nie mam pojęcia czy pakować się w jakieś bliższe relacje. Z jednej strony Lubie takie zagadki i rozkminiac jak tu ją ugryźć i doprowadzić do sexu ale z drugiej strony cykam się ze zwarjuje przez nią.
Tak,jest chora na gruzlice
znam ja nie od dzis.
Chlopie,tak na serio to dalej jej cisnij
I mysl,ze masz doczynienia z dziwolagiem skoro sam nim jestes.
Peace
Jak chcesz ją puknąć mimo, że z Tobą pracuje, to nie rozkminiaj tyle, tylko podkręć atmosferę i wklej kc
a co to za pomieszczenie, ze wielką litera piszesz?
Nie jest to przypadkiem zakłąd pracy chronionej?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Gdzie sie uczy gdzie pracuje tam sie chujem nie wojuje
Aj tam to tylko sezonowa praca.
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Ogólnie to od razu widać, że do siebie nie pasujecie bo ona strzela fochy na Twoje żarty a Ty zamiast wyluzować z tymi żartami to dalej uparcie pokazujesz jaki jesteś humorystyczny. Za dużo sobie myślisz że ona ma nie kolei w głowie, zamiast ogarnąć że nie zawsze dobre jest nabijanie się z kobiety, pod kryptonimem "poczucia humoru".
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Pierwszy fajny komentarz.
Jestem wyluzowany nawet zaczęła mi się zwierzać itp. ale te żarty wymagają małego dystansu do siebie po prostu z kumplem lubimy pozartowac.Zmeczenie daje nam tak po nogach ze śmiejemy się ze wszystkiego. Ale ogarnę sytuacje i przestanę z niej smieszkowac.
inne koleżanki z Pracy odbierają nasze żarciki pozytywnie i same tez lubią pocisnąć kogoś i to ostro, ale ona jak juz kogoś pociśnie i ktoś jej odpowie to foch..
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.
Brzmi to tak jakbyś właśnie zaczął być urabiany przez rozchwianą emocjonalnie i lewą pannę, która za wszelką cenę próbuje zwrócić na siebie Twoją uwagę. IMHO.
____________________________________________
"Umysł jest jak spadochron. Działa tylko kiedy jest otwarty" - Albert Einstein
Przecież nie będę za nią biegał tylko działał dalej tak jak wcześniej a jej humorki oleje. Jak zacznie mnie to wkurwiac tak ostro to odpuszczę, a teraz z żartami przystępuje to może też się ogarnie.
Naucz mnie czegoś, możesz być moją Catwoman.