Siema
Spotykamy się od roku. Chodzimy na spacery/kino/sex/wycieczki.
Dzisiaj mi powiedziała pół żartem, pół serio, że jej koleżanki chodzą na randki.
I że ma ochotę pójść na prawdziwą randkę 
Że my chodzimy na spacery, a ona ma ochotę pójść na prawdziwą randkę, taką jak w filmach
nie powiem, zaskoczyło mnie to, ale i się spodobało.
Więc trzeba takową zorganizować. Spotkanie w parku, garnitur, kwiaty, restauracja, wino, pizza, sex to dobry plan?
Panowie czy macie inne zdanie
?
I czterech meksykancow z gitarami :PPP
Miej wyjebane, a będzie ci dane!
"Spotkanie w parku, garnitur, kwiaty, restauracja, wino, pizza, sex to dobry plan?"
Szczerze to randki zarezerwowałem Sobie dla Swojej narzeczonej, więc ciężko mi będzie się wypowiedzieć.
Na wstępie od razu odrzucam park i pizze, bo to zabrzmiało śmiesznie, a wręcz idiotycznie.
Co do garnituru, zawsze możesz założyć jakieś ciemne spodnie + sportowa marynarka, przecież nie idziesz się jej oświadczać, no chyba że taki był kontekst wypowiedzi Twojej luby.
Osobiście zabrałbym dziewczynę na jakieś wzgórze gdzie jest jakiś ciekawy widok (miasto nocą, wodospad, strumień). Zabrałbym winko i kocyk i na koniec spokojnie ją zadowolił.
Wszystko zależy od Twojej inwencji twórczej.
Restauracja nie musi być, może być np. że zrobisz jakieś jedzenie, jężeli potrafisz gotować? Pogasisz światło w pokoju, zapalisz małe świeczki, zmrozisz szampana czy wino...jakaś nastrojowa, spokojna muzyka. To działa na wyobrażnie i emocje.
Do tego możesz np. rozsypać jakieś płatki róży w łazience obok wanny i tam też wstawić kilka małych świeczek. Dalej już wiadomo...
"Sumiennie wszystko planuje. Inni zazdroszą mu farta, nie wiedząc, że on szczęściu pomaga, wybierając odpowiednie szkoły, zapinając pasy w aucie, a nawet planując dietę. Często samotny, bo nawet seks staje się dla niego jednym z zadań do wykonania."
Taaaa odstaw się jak stróż w Boże Ciało .....
Ubierz się normalnie ale schludnie. A co do randki to proponowałbym gokardy - bo widocznie pannie brak emocji
Zła nie była - tylko w ch**a leciała
Dobra patelka - to podstawa związku
A jak panienka Ci zasugeruje "delikatnie" że jej koleżanka ostatnio była w Indiach na przejażdżce na słoniu, też zaczniesz kminić jak tu słonia z ZOO podpierdolić bo pani chce się słoniem bujnąć przez miasto?
Takie teksty to się odbija czymś w stylu: "jak zasłużysz" lub "mam pryszczatego romantycznego kumpla, umówić cię z nim?". Ale to ja bym tak to zrobił a ty jak chcesz, kmiń garniak, muciacios-gitaros i klimacik jak na filmie romantycznym.
---------------------------------------------------------------
Think different
Po roku mogła już zasłużyć, nie sądzisz Biomenie? No i poza tym nie chce słonia
Teksty można odbijać na początku, potem sobie nie wyobrażam grania dalej w takie bzdety.
Co do wątku to myślę, że poprzednicy dobrze wymyślili, możesz jeszcze kupić dodatkowo coś co bardzo lubi jeść/pić (np. żelki jeśli uwielbia żelki
)
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
Co kto lubi Rafale89, zaznaczyłem że osobiście nie siliłbym się na "odgrywanie" scen randkowych z filmów bo mnie takie granie nie bawi, ani na początku ani na końcu ani kiedykolwiek.
Poza tym, jak panna złapie autora wątku na taką "delikatną" sugestię raz, to z dużym prawdopodobieństwem spróbuje drugi raz tej sztuczki, a to już droga do manipulacji i przypiesełowania w przyszłości. Tak mi się to widzi moim nieinżynierskim okiem.
---------------------------------------------------------------
Think different
Zgadzam się, co kto lubi.
Niemniej jak dla mnie jest oczywistym, że będąc w związku spełniamy prośby, a nawet i zachcianki swojej drugiej połówki. Z tym, że to działa w dwie strony, nie widzę tutaj pieskowania tylko szacunek wobec pragnień drugiej strony. Oczywiście jeśli jest nam coś nie na rękę to się odmawia podając argumenty. Dla mnie związek to nie wojna tylko oaza, dlatego dlaczego by nie zrobić czegoś miłego dla swej lubej? Zresztą to i tak przecież do nas wróci
Zakładając oczywiście, że mamy zdrową na umyśle kobietę (bo na tym forum się przewijają różne przypadki).
Żyj chwilą, ale myśl perspektywistycznie
po prostu ona chce chodzić..z Tobą, bo ile można się ruchać bez zobowiązań
Dam Ci do myślenia
Była taka jedna, która ciągle mówiła "zabierz mnie na randkę". Wtedy myślałem sobie o co jej chodzi przecież z mojego punktu widzenia robiliśmy wspólnie wiele rzeczy i całkiem nieźle nam to wychodziło. Nie trzeba być geniuszem aby zrozumieć prawdziwe znaczenie tych słów. Ona chciałaby deklaracji, czegoś dzięki czemu byłaby Ciebie pewna, że jesteś i będziesz, chce być z Tobą w związku i aby zostało to powiedziane głośno.
Na randkę wymyśl coś niebanalnego dla niej. Znasz ją najlepiej i wiesz co wywoła w niej emocje.
Dzięki panowie za odpowiedzi, ona rzeczywiście czeka na deklaracje, chyba zaręczyny czy chociaż słowo kocham, ale ja tego jeszcze nie czuję, troszkę za wcześnie. Ale wszystko idzie w dobrym kierunku
Zaproponowałem już spotkanie w piątek, powiedziała, że będzie jej bardzo miło, ale że spokojnie, nie pali się ^^
Try me
Taak, tylko z tymi deklaracjami bez pośpiechu. Gracjan pisał też gdzieś o tym. Dobrze zrobisz. Zadeklarować się za wcześnie to słaba opcja. Kiedyś powiedziałem w odpowiedzi do swojej eks po seksie to "kocham Cię" i niezbyt mi się spodobało ;p