Przegladajac ten portal zastanawialem sie jak to jest z tym 'chodzeniem' ze soba. Wyczytalem tu, ze zapytanie sie dziewczyny o chodzenie jest poprostu zwyklym frajerstwem. A np. moja przyjaciolka mowila, ze lepiej sie zapytac o chodzenie, bo samo z siebie to chodzenie nie wyniknie mimo spotykania sie itp. Wiec jako newbie zapytuje starszych, a napewno bardziej doswiadczonych Kolegow - zapytac sie czy czekac az samo z siebie stanie sie, ze bedziemy para?
Chcesz zostać frajerem to się pytaj.
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
"Nie koncentruj się na obawach Obi-Wan. Skup się na tym co jest tu i teraz... W tej chwili".
Nie stoję przed przepaścią. Stoję przed kanionem. Nie przeskoczę go. Przelecę samolotem.
Domyślam się, że ona też jest w Twoim wieku. No cóż, wbrew temu co Ci powiedzą starsi, kwestia bycia ze sobą w tym wieku nie jest tak oczywista, to wszystko działa bardziej na zasadzie takich podchodów...
Mój kumpel będąc w Twoim wieku i mając podobny problem zrobił tak:
Został zaproszony na domówkę organizowaną dla samych singli, gdzie gospodarz pozapraszał wiele swoich koleżanek - impreza o charakterze młodocianego swatania. Więc kumpel powiedział o tym tej swojej prawie-dziewczynie, i zapytał ją, jak ma traktować ich relacje, czy mogą się uważać za parę, czy ma iść na tą imprezę i poznać jakąś dziewczynę...
Odpowiedzi dziewczyny chyba nie muszę przytaczać, zwłaszcza gdy usłyszała, że miałby tam pójść i poznać kogoś innego
Ba! Jest nawet starsza
a przyklad fajny. Tylko u mnie raczej takie cos nie zostanie zorganizowane.
Edit: chyba, ze wymysle te party na potrzebe sytuacji
A po co organizować? Ty po prostu chcesz sprawdzić jej reakcję, nie musisz tego robić naprawdę, takie małe kłamstewko bardzo pożyteczne, a nic nikomu nie szkodzące
Co do niektórych podpowiedzi kolegów poniżej - każdy człowiek jest inny, nie można uznać za regułę, że pocałunek czy seks oznacza związek, sam się zresztą o tym prędzej czy później przekonasz
Pocałunek to pocałunek, seks to seks, a związek to związek, nie ma co łączyć, wszystko może występować razem bądź osobno, zależy od człowieka. Dla mnie osobiście może istnieć każda z tych kombinacji poza jedną - związek bez seksu i pocałunków.
A takie poważne pytania o związek, czy jest gotowa, jakie ma wymagania i jakie będą wasze reguły w związku - możesz sobie darować, bo jeszcze dziewczyna uzna, że traktujesz to bardziej poważnie niż ona, przestraszy się i ucieknie. Wy jesteście młodzi, chcecie dopiero smakować życia, jak to jest w związkach itd. a nie od razu układać jakieś szablony tego jak ma wyglądać wasz związek na samym wstępie.
Mój najlepszy przyjaciel jest w takim związku, jaki ja bym chciał kiedyś wypracować - wszystkie jego warunki są spełniane przy możliwie minimalnych kompromisach z jego strony, a ona nie czuje się tym nawet pokrzywdzona - jednak żeby to osiągnąć, wszystkie "zasady" ich związku były wypracowywane w trakcie, a nie przed związkiem.
Czyli np. pospotykam sie z nia pare razy, sprobuje zlapac za reke podczas spaceru, pocalowac ja itp. i przy okazji jakiegos kolejnego spotkania sprytnie wtracic cos o tej 'imprezie' i zobaczyc jej reakcje?
Działaj tak jak radzi LeTombeur na dole. Skoro na razie nawet nie jesteście na etapie, że spotykając się z nią dotyk i pocałunki nie są na porządku dziennym, to skup się na tym a nie na związku.
Odniosłem teraz wrażenie, że traktujesz ten związek jako nadrzędny cel, chciałbyś już mieć to oficjalnie zaklepane, żeby mieć przyzwolenie na bardziej intymne działanie - nie tędy droga. To Ty musisz wprowadzić tą intymność, wtedy związek może wyniknąć - powiedzmy, że "przy okazji" nigdy na odwrót. Tak więc najpierw doprowadź, żeby ona była przyzwyczajona do Twojej bliskości - pocałunków i dotyku, a później zrób to o czym Ci powyżej pisałem
sluchaj sie baby to w zimie w klapkach bedziesz chodzil!
u mnie za kazdym razem wyszlo samo 
no właśnie mnie tez zawsze to zastanawiało. Dajmy, że spotykam się z dziewczyną jest np. KC, przytulamy się itp. czy można wtedy uznać że jesteśmy parą czy nie?
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Ja zawsze traktowałem pocałunek jako początek związku, ale teraz jak jestem singlem wyznaję zasadę, że związek jest od momentu, jak obydwie osoby to uzgodnią. Tylko, że ja wszystkim na dzień dobry mówię np. że nie szukam teraz związku, więc każdy pocałunek lub seks nie niesie ze sobą zobowiązań i mam czyste sumienie, że nie oszukuje nikogo. Spotykam się z wieloma, są pocałunki itd, ale dla mnie to nic nie znaczy, ale laski zazwyczaj trochę inaczej na to patrzą i z obserwacji wychodzi, że większość liczy, że będzie z tego związek.
A wracając do problemu autora:
moje rozwiązanie: spotykacie się -> dochodzi pocałunek, przytulanki i inne miłe rzeczy -> pytasz się jej czy jest gotowa na związek, jakie ma wymagania, mówisz o swoich wymaganiach i jak się godzicie na wszystko to rozpoczynacie oficjalnie związek.
W taki sposób każdy wie na czym stoi i nie ma niedomówień.
Oczywiście odpadają wszelkie pytania czy chcesz ze mną być albo czy chcesz ze mną chodzić
Wszystko zależy od paru czynników, m.in. wieku, bo tak, jak pisał peper, w wieku 15-16 lat powiedzmy, takie sprawy się odbywają nieco inaczej. Wtedy faktycznie może takie ustalenie między sobą czy jest się parą, wchodzi w grę. Wiadomo, że wszystko zależy też od konkretnych osób i ich stopnia dojrzałości.
Co do osób nieco starszych i bardzie dojrzałych, dorosłych, to ja uważam, że kwestia związku z daną osobą po jakimś czasie po prostu sama wychodzi w praniu, niejako krystalizuje się. Dalej będę to opierał wyłącznie na własnych przemyśleniach. Ja wyznaję zasadę, że nie rozmawiam z kobietą o związku, dopóki w tym związku z nią nie jestem. Jak dojść do tego wszystkiego, jednocześnie nie mówiąc sobie ot tak, że jesteśmy w związku? Normalnie, w miarę spędzania z kobietą coraz więcej czasu, przy założeniu, jak w normalnej, zdrowej relacji, która do tego zmierza, obie osoby swoimi czynami, gestami pokazują, że mają podobne, jak nie takie same intencje i oczekiwania od tej relacji. Mianowicie, popychają coraz bardziej znajomość do przodu, eskalując kino na coraz bardziej erotycznym poziomie, obecne jest KC i tego typu rzeczy, to wszystko oczywiście również poparte jest rozmowami, które w pewnym sensie pozwalają zauważyć, że nadaje się z drugą osobą na takich samych falach, istnieje porozumienie, emocjonalne połączenie, więź, pojawia się zaufanie i słowem, po prostu dobrze wam razem ze sobą. Wtedy ważne jest takie zdecydowane sprowadzenie znajomości na odpowiednie tory, poprzez właściwe ukazanie swych intencji wobec drugiej osoby, a więc zasugerowanie, że nie jest dla nas tylko osobą, od której oczekujemy zbliżeń seksualnych, samej fizyczności bez zobowiązań.
Sam fakt jednorazowego całowania się i przytulania z kobietą nie jest w żaden sposób miarodajny i wiążący, a już szczególnie w środowisku uwodzicieli.
Dopiero w trakcie bycia ze sobą razem w związku, kiedy obie strony wiedzą już, że ich "interesy" i wspólna wizja przyszłości w miarę przynajmniej się pokrywają, taka rozmowa o samym związku i ustaleniu panujących w nim zasad, jest wręcz wskazana.
"Don't trust the smile, trust the actions"
FEJSBUK -> STATUS -> JAK ZAAKCEPTUJE, JEST TWOJA
Tyle pornoli z internetu sciagacie, a jak do czegos konkretnego ma sie przydac to gąbka zamiast mózgu
ps to raczej groteskowa forma "uznania" waszego związku, ale matkobijacz, rób coś mózgiem, bo to pytanie oficjalnie dyskryminuje twoją męskość.
Rzygam tenczą
Żyj tak, aby każda chwila była czymś wspaniałym...
Według mnie nie masz co pytać o chodzenie itp. Najważniejsze, żebyś sobie wyrobił właściwe nawyki. Teraz masz 16 lat i możesz spytać ją o to, tylko żeby Ci to nie weszło w krew
Moja dziewczyna(21 lat wtedy miała), że dla niej to głupota pytać się o chodzenie dziewczyny. Jak stwierdziła to po prostu wynika samo z siebie. Wiem, że ta Twoja jest znacznie młodsza, a co z za tym idzie procesy zachodzące w jej głowie są jeszcze bardziej niezrozumiałe
Według mnie powinieneś po prostu bawić się dobrze i miło spędzać czas. Na "chodzenie ze sobą" przyjdzie jeszcze pora. Po co to przyśpieszać. Chyba, że chcesz od razu "zamoczyć"(czego raczej w tym wieku nie dostaniesz po krótkim czasie) to możesz jej wciskać bajkę, że ją bardzo kochasz i jesteś jej chłopakiem. Wtedy pewnie podziała 
Podsumowując, w Twoim wieku darowałbym sobie pytania o chodzenie i wyrabiał odpowiednie nawyki, aczkolwiek możesz to zrobić jeśli czujesz taką potrzebę. Możesz robić co chcesz: "Miej jaja by robić to na co masz ochotę" - Jak chcesz to pytaj, jak nie chcesz to nie
Hey, you guys!