mam pewną koleżankę na oku
Sprawa wygląda tak że ona nie chce związku nie chce seksu bez zobowiązań jakiś tam bagaż emocjonalny ma (mam szczęście do takich ^^)
W każdym bądź razie nie chce związku ale nie umie powiedzieć mi w prost że nic do mnie nie czuje wymiguję się zmienia temat itp.
Pierdoli że się broni przed uczuciami blabla
nie pukałem jej
chodzi o to że nie męczę jej buły ona sama do mnie pisze codziennie pierdoli o tym że nie chce związku ale nie chce przyznać się do uczuć. Skoro nie chce związku czemu nie umie powiedzieć w prost jesteś kolegą spłukuje Cię w kiblu tylko jej zachowanie sugeruje coś zupełnie innego
Ah te mądre i bezpośrednie rady snoofiego. Zawsze w samo sedno
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie
jak dla mnie shit tekst dąż dalej dąż a jesli na prawde cały czas Ci będzie biadoliła dopiero odpuść
|Życie jest krótkie i jeśli masz na coś ochotę to to zrób, ale licz się z konsekwencjami| & |Kobieta jest jak motylek w Twojej dłoni, jeśli zaciśniesz ręce, motylek udusi się, jeśli otworzysz je za mocno, motylek odleci|
To może spróbuj nie gadać nic a zrobić coś
Czyli ona sobie pierdoli 3 po 3 swoje gadki ze nie chce związku srutuutu , a Ty nagle JEB ją całujesz
A potem mówisz, ze musisz zmykać, bo sie spoznisz na dragon balla w tv... Ja bym spróbował 
"Jeden odważny zawsze stanowi większość" ~najodważniejszy człowiek na świecie