Poderwać można- kwestia chęci, determinacji, odpowiedniego wyczucia i umiejętności, a także nieco mniej zależnych od Ciebie czynników zewnętrznych, nad którymi nie chce mi się rozwodzić, ale które mogą nieźle pokomplikować sprawę. Mnie tylko zastanawia jedno- zamieniliście dosłownie parę zdań- spoko, chwali się i brawo za akcję, podejście i zagadanie- good for you. Natomiast Ty już robisz research co do laski, jej chłopaka, ich związku, tego gdzie się koleś uczy etc. etc., snujesz już plany, tudzież opracowujesz strategię działania. Czyż nie za duże nagrzanie na panne już na samym starcie? Najpierw na spokojnie na Twoim miejscu, jeżeli już chcesz się za to brać, spróbuj poznać tę pannę trochę bardziej, sprawdzić czy ma do zaoferowania coś, poza ładną buźką i przyjaznym usposobieniem (właśnie- może była TYLKO i wyłącznie miła/uprzejma, bo taki ma charakter i tak się zachowuje w stosunku do wszystkich). Jeśli się już okaże, że naprawdę warto, bo jest to kawałek pierwszorzędnej cielęcinki, to dopiero wtedy wytocz działa i atakuj, a jak to zrobić- przeczytasz właśnie we wspomnianych blogach Saveriusa. To chyba tyle. Powodzenia i na spokojnie, pamiętaj o głowie na karku. Aha, no i pamiętaj oczywiście o tym, że tu ryzyko jest wkalkulowane w zabawę i to ryzyko jest niestety bardzo duże. Tu raczej powinieneś zakładać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że mimo najszczerszych chęci, może się nie udać, bo jest bardzo wieeele kwestii, które nie są niestety zależne od Ciebie.
Nie rozumiem po co odbijać komuś laskę. Jest coś takiego jak karma. Ty odbijesz ja, a potem ktoś odbije ja Tobie. Jak ktoś zrobi cos raz to zrobi to po raz kolejny. Kolejna kwestia to czy wiesz, że chłopak może poprostu Ci wjebać. nie mówię, że to normalne ale jak to jakiś barbarzyńca to Ci powybija zeby i tyle. Zastanow się dobrze bo są różni ludzie.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Mi ostatnio jeden przypadkowy gość na ulicy chciał wpierdolić.
Także, skoro i tak codziennie możemy zakończyć dzień bez oka i połowy zębów, to chyba lepiej sobie po drodze zamoczyć ^^
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes] Blog ANDREW
To zwiększa ryzyko niestety. A leczenie stomatologiczne kosztuje sporo. Wstawienie 1 u dobrego dentysty około 3000. Ale skoro ma pomysł ruszania zajętych to jeszcze może ma mleczaki.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Taaa, kiedyś miałem zasadę, że zajętych nie ruszam, laska się we mnie zakochała bez nawet pocałunku, podziękowała że mogła poznać kogoś takiego jak ja, ale szkoda jej kilkuletniego związku(ja nic nie działałem sama podeszła i mi o tym powiedziała); poszła pochwaliła się chłopakowi i ją rzucił; dziś znowu kotlet odsmażany jest, wtedy stwierdziłem, że nie muszę nikomu kobiety odbijać bo jak ludzie mają być razem to będą. No i przypadkowo nasze drogi znowu się skrzyżowały, ja jestem starszy mam zdrowsze podejście więcej doświadczenia, a przede wszystkim:
Dziś uważam, że nie odbiłbym kobiety nikomu a być może uratował kilka lat życia tej kobiety i jego, z drugiej strony, wtedy byłem smarkacz i na pewno by to jebnęło a, że dziewczyna z jednej grupy, to myślę, że podjąłem słuszną decyzję.
Prawda jest taka, że wpierdol możesz za damski chuj dostać, dawno temu każdy chłop umiał władać mieczem, teraz z chłopaków robi się zwykłe pizdy, nie mówię, że każdy musi być fighterem, no ale ja pierdole ,,Czasami wiesz, że trzeba od razu reagować, Czasami z dziewczynami wieczorami bez słowa''. Bierz co Ci się należy, on by się nie zastanawiał, tylko brał. A jeśli bez kitu się kochają to dziewczyna podziękuje Ci za dalszą współpracę i tyle, świat się nie zawali.
Karma to wymysl. Zbieznosc sytuacji i ich blizniaczosc to kwestia przypadku. Niektorzy cale zycie robia innym syf a sami leza jajami do gory i nic im sie nie zdarzy. Doczesnie. Bog nas rozliczy po smierci za kazdy uczynek i wtedy nie bedziemy miec na to wplywu. Czlowiek posiada wolna wole i jest kowalem wlasnego losu.
'Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone.'
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Ja wychodze z zalozenia, ze ktos/cos to wszystko dookola stworzyl i bynajmniej nie byli to kosmici ani zaden inny wybuch ;p
Kazdy wierzy w to co chce, ale jak to powiedzial pewien madry czlowiek: 'lepiej wierzyc, ze Bog jest niz, ze go nie ma i po smierci isc do tego nieba niz nie trafic nigdzie'.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Karma to wymysł a Bóg istnieje, tekst w stylu: Bóg nie istnieje, bo jest tylko Allah.
Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.
Ja np jestem zwolennikiem prawa przyciągania i polecam film ,,Sekret,,.
Zakład Pascala to jak dla mnie najmniej logiczna rzecz, jaką kiedykolwiek wymyślił człowiek Co do wiary, spoko niech każdy sobie wierzy w co chce, ale ten argument to inwalida..
Wiesz, nie zebym cos ale sugerowanie sie wikipedia to dopiero kalectwo...
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Powiedzmy, ze nie jest to zbytnio wiarygodne zrodlo. Nigdy nie masz pewnosci, czy to co tam pisza to nie stek bzdur. Media jak kazde inne, a wikipedia jest na tyle mainstreamowa i pospolita, ze mozna manipulowac w niej informacjami jak to sie robi w mass-mediach. Besides, imho propagowanie swieckiego ateizmu nie jest dobre. To sie ma bardzo blisko do ruchow typu New Age, gdzie promuje sie srodowiska LGBT, a to dla mnie jest juz chore. Ale koniec offtopu.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Nie propaguję. Napisałem żartobliwie, że bóg to wymysł w odpowiedzi na Twoje 'karma to wymysł'. Zwyczajnie wydało mi się nie na miejscu wytykanie komuś że wierzy w niestworzone rzeczy, a potem nawiązuje do czegoś(kogoś) co tak na prawdę nie ma żadnego poparcia naukowego(Bóg). Jak napisałem wcześniej, szanuję każdą wiarę, a przy okazji nie omieszkałem zaznaczyć że zakład Pascala już dawno został obalony logicznymi argumentami. FYI: jeśli już używasz takich nawiązań do tegoż cytatu to też powinieneś wiedzieć, że Kościół Katolicki wyparł się tego założenia, więc jako katolik nie powinieneś go używać
A kiedy powiedzialem, ze jestem katolikiem? Moje poglady sa bardziej agnostyczne, blizej im do czystego chrzescijanstwa anizeli katolicyzmu. A wiara zawsze kolidowala z nauka, ale wiara wlasnie polega na duchowosci, tego nie da sie wyjasnic naukowo. Napisalem, ze karma to wymysl i opisalem dlaczego. Istnienia Boga wzgledem wiary nie da sie zanegowac. Nie podpieralem sie zadnymi naukowymi dowodami tylko przykladami z zycia. Teoria karmy jest dla mnie bardziej nielogiczna niz Zaklad Pascala, ktory nota bene jest pogladem stricte agnostycznym.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Ja ogólnie mam zasadę, że zajętych nie ruszam, raz jednak ją nagiąłem wiecie wakacje itd. rzeczywiście chłopak się przesunął strasznie pociągała mnie ta dziewczyna do dziś pamiętam jak całowaliśmy się pierwszy raz na plaży o jakieś 2 w nocy ehh. Była świetną kochanką ale na dziewczynę to żaden materiał jak miałbym jej zaufać skoro zdradziła swojego chłopaka (3 letni związek).
To nie jest sama kwestia tego, żeby nie odbijać komuś bo wróci to do ciebie i tobie kiedyś odbiją bo różnie w życiu bywa ale kwestia zaufania w związku dla mnie to bardzo ważny aspekt i ja nie potrafiłbym zaufać dziewczynie która zdradziła chłopaka nawet dla mnie.
Chyba, że chcesz ją po prostu zaliczyć to już zależy od twojej moralności ja np źle się z tym nie czułem wtedy w wakacje ale wiem, że już nigdy tak nie zrobię
Panowie, ale nie chodzi o to, żeby on ją za plecami tamtego chłopaka obracał. Niech po prostu pojawi się w jej życiu, pokaże się z dobrej strony. Jeśli porządnie zawróci jej w głowie, a dodatkowo tamtemu czegoś będzie brakowało, dziewczyna zacznie się zastanawiać, czy aby na pewno jest szczęśliwa. Nie musi zdradzać, zobaczy lepszą opcję dla siebie - może z tamtym zerwać a temu dać szansę. Natura, samice wybierają najlepszą opcję i nie ważne jak nasza cywilizacja się rozwinie - tego nie jesteśmy w stanie obejść. Pozostaje kwestia, w jaki sposób to zrobić: można brutalnie, czyli za plecami i zdradą, a można też powoli, budując komfort i zaufanie i pokazanie się z lepszej strony, lepszej niż konkurent.
Zajeta, niezajeta who cares? Poki nie wzieli ze soba slubu jest to jak najbardziej akceptowalne. Logicznym jest, ze jezeli zdecyduje przyprawic chlopakowi rogi, to nie byl on wart tego roku spedzonego razem. Dla mnie tez laska zerwala 2letni zwiazek. Zasada jest jedna: JESLI NIE SA PO SLUBIE, LUB JEJ FACET TO NIE TWOJ DOBRY KUMPEL TO MOZESZ DZIALAC.
Ryzyko wpierdolu istnieje, ale jak to dobrze rozegrasz, moze wyjsc na twoja korzysc, badz calkiem zniknac.
Panie autor, dluga droga przed toba. Pomijam juz fakt, ze zamiast porozgladac sie za wolnymi gaskami i rozwijac sie w zyciu, rzucasz sie na srodek oceanu i umiejac plywac zabka chcesz doplynac do brzegu oddalonego o setki kilometrow. Pomijam rowniez fakt, ze 2LO to dziewcze nikle pojecie ma jeszcze o zyciu, jak rowniez i ty. Ale...
Zaciekaw ja soba, pokaz jaki fajny z ciebie facet, tylko bron Boze, nie funfluj sie z nia, bo bedziesz jej meska psiapsiola i bedzie chuj w torcie. Rozwijaj siebie, bo to jest kurwa NAJWAZNIEJSZE w tym wszystkim. Pielegnuj swoje pasje, zainteresowania, hobby czy insze ciulstwo, whatever. Wazne, zebys wypracowal te swoja najlepsza wersje. A wtedy
Impossible is nothing.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
też pytanie ile trzeba inwestować w takie przesuwanie faceta zajętej dziewczyny, bo dobrym związku to czekanie pół roku i urabianie i może niunia zrobi łachę i chwyci drugą gałąź jest bez sensu ... tym bardziej że jest duże ryzyko powikłań ubocznych typu jej filozoficzno-depresyjne rozmyślania czy dobrze robi, czy ryzyko ex jamniora który czeka z kwiatami za rogiem ...
po prostu w większości przypadków się to nie opłaca, no chyba że są bezposrednie sygnały że chce być z tego związku "odratowana"
they hate us cause they ain't us
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Masz wiele blogów o podrywie zajętej dziewczyny, a z nich polecam blog Saveriusa
Życie to fala podjętych działań w oceanie możliwości.
Zacznij kiedy jest sama.
Dam Ci do myślenia
" I tu pojawia się pytanie jak postępować, żeby ją poderwać i czego nie robić."
Całą stronę masz o tym, tylko trzeba trochę trudu i zacząć ją czytać. Domyślam się ze po szkole masz dosyć czytania, ale nie przeskoczysz tego.
Podrywać zajętą? A mało to mamy wolnych sarenek wokół? Po co sobie życie utrudniać
Jak są szczęśliwi to za chuja Ci się nie uda... chyba, że ona okaże się dziewczyna problematyczną, to może coś ugrasz.
Czasami same checi nie wystarcza
Zasady portalu
Ależ ja sobie nie mam zamiaru utrudniać. Dla mnie chłopak tylko wydłuża torchę drogę do celu
TeTrsi dzięki za rade odnośnie bloga Saveriusa. Naprawdę przydatne.
Poczytaj blogi Tomek.frk:
http://www.podrywaj.org/users/to...
Szczególnie podrywanie zajętej laski.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Poderwać można- kwestia chęci, determinacji, odpowiedniego wyczucia i umiejętności, a także nieco mniej zależnych od Ciebie czynników zewnętrznych, nad którymi nie chce mi się rozwodzić, ale które mogą nieźle pokomplikować sprawę. Mnie tylko zastanawia jedno- zamieniliście dosłownie parę zdań- spoko, chwali się i brawo za akcję, podejście i zagadanie- good for you. Natomiast Ty już robisz research co do laski, jej chłopaka, ich związku, tego gdzie się koleś uczy etc. etc., snujesz już plany, tudzież opracowujesz strategię działania. Czyż nie za duże nagrzanie na panne już na samym starcie? Najpierw na spokojnie na Twoim miejscu, jeżeli już chcesz się za to brać, spróbuj poznać tę pannę trochę bardziej, sprawdzić czy ma do zaoferowania coś, poza ładną buźką i przyjaznym usposobieniem (właśnie- może była TYLKO i wyłącznie miła/uprzejma, bo taki ma charakter i tak się zachowuje w stosunku do wszystkich). Jeśli się już okaże, że naprawdę warto, bo jest to kawałek pierwszorzędnej cielęcinki, to dopiero wtedy wytocz działa i atakuj, a jak to zrobić- przeczytasz właśnie we wspomnianych blogach Saveriusa. To chyba tyle. Powodzenia i na spokojnie, pamiętaj o głowie na karku. Aha, no i pamiętaj oczywiście o tym, że tu ryzyko jest wkalkulowane w zabawę i to ryzyko jest niestety bardzo duże. Tu raczej powinieneś zakładać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że mimo najszczerszych chęci, może się nie udać, bo jest bardzo wieeele kwestii, które nie są niestety zależne od Ciebie.
"Don't trust the smile, trust the actions"
Nie rozumiem po co odbijać komuś laskę. Jest coś takiego jak karma. Ty odbijesz ja, a potem ktoś odbije ja Tobie. Jak ktoś zrobi cos raz to zrobi to po raz kolejny. Kolejna kwestia to czy wiesz, że chłopak może poprostu Ci wjebać. nie mówię, że to normalne ale jak to jakiś barbarzyńca to Ci powybija zeby i tyle. Zastanow się dobrze bo są różni ludzie.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Rozumiem, że kolega zagwarantuje mu, że jak on nikomu laski nie odbije to też nikt jemu tego nie zrobi?
Mi ostatnio jeden przypadkowy gość na ulicy chciał wpierdolić.
Także, skoro i tak codziennie możemy zakończyć dzień bez oka i połowy zębów, to chyba lepiej sobie po drodze zamoczyć ^^
90% of a woman's emotional problems stem from feeling unloved. [D.Deida]
baby potrafią cuda ze swoim deklem robić... [gen]
Skuteczność kosztem swobody? [Vimes]
Blog ANDREW
To zwiększa ryzyko niestety. A leczenie stomatologiczne kosztuje sporo. Wstawienie 1 u dobrego dentysty około 3000. Ale skoro ma pomysł ruszania zajętych to jeszcze może ma mleczaki.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Jedyny właściwy pogląd. Wszyscy co myślą inaczej to gówniarze z mleczakami :3
Taaa, kiedyś miałem zasadę, że zajętych nie ruszam, laska się we mnie zakochała bez nawet pocałunku, podziękowała że mogła poznać kogoś takiego jak ja, ale szkoda jej kilkuletniego związku(ja nic nie działałem sama podeszła i mi o tym powiedziała); poszła pochwaliła się chłopakowi i ją rzucił; dziś znowu kotlet odsmażany jest, wtedy stwierdziłem, że nie muszę nikomu kobiety odbijać bo jak ludzie mają być razem to będą. No i przypadkowo nasze drogi znowu się skrzyżowały, ja jestem starszy mam zdrowsze podejście więcej doświadczenia, a przede wszystkim:
Dziś uważam, że nie odbiłbym kobiety nikomu a być może uratował kilka lat życia tej kobiety i jego, z drugiej strony, wtedy byłem smarkacz i na pewno by to jebnęło a, że dziewczyna z jednej grupy, to myślę, że podjąłem słuszną decyzję.
Prawda jest taka, że wpierdol możesz za damski chuj dostać, dawno temu każdy chłop umiał władać mieczem, teraz z chłopaków robi się zwykłe pizdy, nie mówię, że każdy musi być fighterem, no ale ja pierdole ,,Czasami wiesz, że trzeba od razu reagować, Czasami z dziewczynami wieczorami bez słowa''. Bierz co Ci się należy, on by się nie zastanawiał, tylko brał. A jeśli bez kitu się kochają to dziewczyna podziękuje Ci za dalszą współpracę i tyle, świat się nie zawali.
To portal uwodzicieli!
Karma to wymysl. Zbieznosc sytuacji i ich blizniaczosc to kwestia przypadku. Niektorzy cale zycie robia innym syf a sami leza jajami do gory i nic im sie nie zdarzy. Doczesnie. Bog nas rozliczy po smierci za kazdy uczynek i wtedy nie bedziemy miec na to wplywu. Czlowiek posiada wolna wole i jest kowalem wlasnego losu.
'Nic nie jest prawdziwe, wszystko jest dozwolone.'
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Bóg to wymysł.
Ja wychodze z zalozenia, ze ktos/cos to wszystko dookola stworzyl i bynajmniej nie byli to kosmici ani zaden inny wybuch ;p
Kazdy wierzy w to co chce, ale jak to powiedzial pewien madry czlowiek: 'lepiej wierzyc, ze Bog jest niz, ze go nie ma i po smierci isc do tego nieba niz nie trafic nigdzie'.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Karma to wymysł a Bóg istnieje, tekst w stylu: Bóg nie istnieje, bo jest tylko Allah.
Racja jest jak dupa, każdy ma swoją.
Ja np jestem zwolennikiem prawa przyciągania i polecam film ,,Sekret,,.
Zakład Pascala to jak dla mnie najmniej logiczna rzecz, jaką kiedykolwiek wymyślił człowiek
Co do wiary, spoko niech każdy sobie wierzy w co chce, ale ten argument to inwalida..
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zak... Polecam podpunkt: krytyka/błędne założenie.
Wiesz, nie zebym cos ale sugerowanie sie wikipedia to dopiero kalectwo...
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Ależ ja sam na to wpadłem, miałem to pisać, ale skoro już ktoś wpadł na to samo to wkleiłem link... Poza tym, czemu kalectwo? Wikipedia jest mądra.
Powiedzmy, ze nie jest to zbytnio wiarygodne zrodlo. Nigdy nie masz pewnosci, czy to co tam pisza to nie stek bzdur. Media jak kazde inne, a wikipedia jest na tyle mainstreamowa i pospolita, ze mozna manipulowac w niej informacjami jak to sie robi w mass-mediach. Besides, imho propagowanie swieckiego ateizmu nie jest dobre. To sie ma bardzo blisko do ruchow typu New Age, gdzie promuje sie srodowiska LGBT, a to dla mnie jest juz chore. Ale koniec offtopu.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Nie propaguję. Napisałem żartobliwie, że bóg to wymysł w odpowiedzi na Twoje 'karma to wymysł'. Zwyczajnie wydało mi się nie na miejscu wytykanie komuś że wierzy w niestworzone rzeczy, a potem nawiązuje do czegoś(kogoś) co tak na prawdę nie ma żadnego poparcia naukowego(Bóg). Jak napisałem wcześniej, szanuję każdą wiarę, a przy okazji nie omieszkałem zaznaczyć że zakład Pascala już dawno został obalony logicznymi argumentami. FYI: jeśli już używasz takich nawiązań do tegoż cytatu to też powinieneś wiedzieć, że Kościół Katolicki wyparł się tego założenia, więc jako katolik nie powinieneś go używać
A kiedy powiedzialem, ze jestem katolikiem? Moje poglady sa bardziej agnostyczne, blizej im do czystego chrzescijanstwa anizeli katolicyzmu. A wiara zawsze kolidowala z nauka, ale wiara wlasnie polega na duchowosci, tego nie da sie wyjasnic naukowo. Napisalem, ze karma to wymysl i opisalem dlaczego. Istnienia Boga wzgledem wiary nie da sie zanegowac. Nie podpieralem sie zadnymi naukowymi dowodami tylko przykladami z zycia. Teoria karmy jest dla mnie bardziej nielogiczna niz Zaklad Pascala, ktory nota bene jest pogladem stricte agnostycznym.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
Dyskusje na temat religii proszę przenieś na priv, gg czy inny komunikator.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Ja ogólnie mam zasadę, że zajętych nie ruszam, raz jednak ją nagiąłem wiecie wakacje itd. rzeczywiście chłopak się przesunął
strasznie pociągała mnie ta dziewczyna do dziś pamiętam jak całowaliśmy się pierwszy raz na plaży o jakieś 2 w nocy ehh. Była świetną kochanką ale na dziewczynę to żaden materiał jak miałbym jej zaufać skoro zdradziła swojego chłopaka (3 letni związek).
To nie jest sama kwestia tego, żeby nie odbijać komuś bo wróci to do ciebie i tobie kiedyś odbiją bo różnie w życiu bywa ale kwestia zaufania w związku dla mnie to bardzo ważny aspekt i ja nie potrafiłbym zaufać dziewczynie która zdradziła chłopaka nawet dla mnie.
Chyba, że chcesz ją po prostu zaliczyć to już zależy od twojej moralności ja np źle się z tym nie czułem wtedy w wakacje ale wiem, że już nigdy tak nie zrobię
Bardzo dobre podejście. Też uważam, że jak ktoś zdradzi 1. Raz to przy drugim nie będzie skrupułów mieć.
'Nie patrz na nikogo, znajomych, a nawet rodzinę. To Twoje życie. Żyj tak aby Tobie było dobrze'
Panowie, ale nie chodzi o to, żeby on ją za plecami tamtego chłopaka obracał. Niech po prostu pojawi się w jej życiu, pokaże się z dobrej strony. Jeśli porządnie zawróci jej w głowie, a dodatkowo tamtemu czegoś będzie brakowało, dziewczyna zacznie się zastanawiać, czy aby na pewno jest szczęśliwa. Nie musi zdradzać, zobaczy lepszą opcję dla siebie - może z tamtym zerwać a temu dać szansę. Natura, samice wybierają najlepszą opcję i nie ważne jak nasza cywilizacja się rozwinie - tego nie jesteśmy w stanie obejść. Pozostaje kwestia, w jaki sposób to zrobić: można brutalnie, czyli za plecami i zdradą, a można też powoli, budując komfort i zaufanie i pokazanie się z lepszej strony, lepszej niż konkurent.
Zajeta, niezajeta who cares? Poki nie wzieli ze soba slubu jest to jak najbardziej akceptowalne. Logicznym jest, ze jezeli zdecyduje przyprawic chlopakowi rogi, to nie byl on wart tego roku spedzonego razem. Dla mnie tez laska zerwala 2letni zwiazek. Zasada jest jedna: JESLI NIE SA PO SLUBIE, LUB JEJ FACET TO NIE TWOJ DOBRY KUMPEL TO MOZESZ DZIALAC.
Ryzyko wpierdolu istnieje, ale jak to dobrze rozegrasz, moze wyjsc na twoja korzysc, badz calkiem zniknac.
Panie autor, dluga droga przed toba. Pomijam juz fakt, ze zamiast porozgladac sie za wolnymi gaskami i rozwijac sie w zyciu, rzucasz sie na srodek oceanu i umiejac plywac zabka chcesz doplynac do brzegu oddalonego o setki kilometrow. Pomijam rowniez fakt, ze 2LO to dziewcze nikle pojecie ma jeszcze o zyciu, jak rowniez i ty. Ale...
Zaciekaw ja soba, pokaz jaki fajny z ciebie facet, tylko bron Boze, nie funfluj sie z nia, bo bedziesz jej meska psiapsiola i bedzie chuj w torcie. Rozwijaj siebie, bo to jest kurwa NAJWAZNIEJSZE w tym wszystkim. Pielegnuj swoje pasje, zainteresowania, hobby czy insze ciulstwo, whatever. Wazne, zebys wypracowal te swoja najlepsza wersje. A wtedy
Impossible is nothing.
''[...]Chwała przemija, dziewczyny mają w dupie blizny,
Dlatego wciąż myślę chujem, tak każe mi
mój instynkt,
Ale dziś częściej ratuje mnie mój urok
osobisty.''
też pytanie ile trzeba inwestować w takie przesuwanie faceta zajętej dziewczyny, bo dobrym związku to czekanie pół roku i urabianie i może niunia zrobi łachę i chwyci drugą gałąź jest bez sensu ... tym bardziej że jest duże ryzyko powikłań ubocznych typu jej filozoficzno-depresyjne rozmyślania czy dobrze robi, czy ryzyko ex jamniora który czeka z kwiatami za rogiem ...
po prostu w większości przypadków się to nie opłaca, no chyba że są bezposrednie sygnały że chce być z tego związku "odratowana"
they hate us cause they ain't us