Witam.
W skrócie.
Z koleżanką znamy się od kilku lat, nigdy nic wielkiego między nami nie było, ot zwykli znajomi. Dopiero od jakichś 3 miesięcy zaczęliśmy ze sobą gadać trochę więcej. Co prawda ona zagadywała mnie ciągle na facebooku, ale oczywiście doprowadziłem jak najszybciej do spotkania - pierwszego, drugiego itd. - już od pierwszego było KC. Cały czas szukała kontaktu, czy to przez telefon czy na necie. Szczerze mówiąc, to tylko raz zdarzyło mi się do niej zagaić jako pierwszy. Jako że zaczęły się studia, a studiujemy w innych miastach (2h drogi), to spotkania odbywały się rzadziej. Na jednym z nich uzgodniliśmy, że przyjedzie do mnie na kilka dni. Jak postanowiła, tak zrobiła. Mieszkam sam, także odbyliśmy stosunek, co nie było trudne do przewidzenia. Dobra zabawa, trochę alkoholu i tak dalej. W każdym razie, od tego czasu (czyli ok. miesiąca) nie widzę już u niej tego zaangażowania co dawniej. Odezwała się do mnie ze 2x, ja na siłę kontaktu nie szukałem, ale co jakiś czas do niej dzwoniłem. Ostatnio wróciłem do mojego rodzinnego miasta, gdzie ona studiuje, więc zaproponowałem spotkanie. 3h przed meetingiem telefon od niej, że musi przesunąć je o pół godziny i że "akurat dzisiaj ma tylko godzinę, bo musi spadać szybciej, bo koleżanka blablablabla". Powiedziałem, że ok jak chcesz i umówiłem się na potem z kumplami na chlanie - nie będę sobie skracał weekendowej zabawy. Nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale na spotkaniu nawet nie dążyłem do KC, po prostu zwykła pogadanka, odprowadziłem ją na przystanek i tyle 
Co może być przyczyną zmiany postawy targetu? Może byłem chujowy w łóżku?
A może po prostu chciała mnie "zaliczyć" i tyle. Co byście mi poradzili? Odzywać się, czekać? Zaznaczam, że nie myślę o jakimś tam wielkim romantycznym związku (między innymi ze względu na odległość miast), po prostu dobrze mi się z nią rozmawia i podoba mi się z wyglądu, także sex co jakiś czas dla mnie byłby idealną opcją.
Ciezko ocenic ta sytuacje ale skoro byla tak napalona na Ciebie na poczatku byl seks to moze chciala LTR a Ty traktujesz to tylko jako ze Ci jest na reke ? Musisz przeanalizowac czy dawala Ci jakies znaki do LTR moze dlatego teraz jest chlod bo chce zupelnie czego innego niz Ty ?
A moze po sexie nie zapewniłeś odpowiedniego komfortu i poprostu jej głupio? Dla nie których kobiet sex dużo znaczy a co za tym idzie bardzo możliwe ze robi sobie jakieś wyrzuty z tego powodu? A moze kogoś poznała i buduje coś na serio.. Musisz wybadać sytuację.
Uważam podobnie. Znam przypadki, w których nawet nie dochodzi do FC, a kończy się na jakichś półzastępczych figlach to one mają wyrzuty, że sobie pomyślisz, że są łatwe... Takie myślenie mówi samo za siebie - że ona ma nadzieję na jakiś LTR.
szanuj siebie to i inni będą Ciebie szanować...
Sądzę, że Czortas dobrze chwycił problem. Bardzo możliwe, że chciała czegoś więcej.
A jeżeli to nie wychodzi, to aviomarin na drogę i "ciao bejbe", bo szkoda czasu i nerwów na głębsze rozkminy.
Może teraz jest jej głupio, albo się zawiodła, bo jak sam mówiłeś "nie szukałeś na siłę kontaktu".
Osobiście jestem przeciwnikiem chłodników, wolę rozbijać taką ciszę na styl cocky&funny
BTW Mi też raz powiedziała, że "ma tylko godzinę, bo jest umówiona z koleżankami". Serio? Nadal wolę nie rozkminiać.
Stań przed lustrem, przyciśnij jaja do umywalki i spytaj siebie czego chcesz. Nikt nie wie lepiej od Ciebie.
Obudziłem się na lekkim kacu i po przeczytaniu tego tematu zastanawiałem się czy nie założyłem go po pijaku, bo mam do złudzenia podobną sytuację.
Od 3 miesięcy intensyfikuję kontakt z pewną koleżanką, z którą jasno sobie powiedzieliśmy, że o żadnym związku między nami nie ma mowy. Tylko miłe spędzanie czasu. Nawet niegłupia, więc i spotkania organizowała ciekawe, w czym nie pozostawałem dłużny. Jedno z nich, o dziwo bez alkoholu, zakończyliśmy sexem i był to punkt przełomowy w naszej relacji. Od 2 tygodni wieje chujem. Nie paliła się do następnego spotkania, a jak już nastąpiło, to ani za dupę złapać, ani pocałować.. O innych przyjemnościach nawet nie wspomnę, bo to melodia przeszłości.
I u Ciebie, i u siebie nie widzę żadnej niesamowitej zagadki. Prawdopodobnych wytłumaczeń w obu tych sytuacjach jest tylko kilka:
1) Pojawił się ktoś nowy.
2) Liczyły na coś więcej, a gdy zdały sobie sprawę, że my nie - czują się wykorzystane, ew. straciły motywację.
3) Liczyły/Nie liczyły na coś więcej, ale podczas sexu bez fajerwerków poczuły, że nic z tego nie będzie.
Ale czy ma jakiekolwiek znaczenie, który to powód? Nie ma co się bawić w Krzysztofa Jackowskiego. Ja sprawę olewam i Tobie proponuję to samo, bo przez to rozkminianie jeszcze się w niej zadurzysz. Zaproponuje spotkanie to się spotkam, jak wyczuję okazję to przelecę, ale nic od niej nie oczekuję.
Dzięki za odpowiedzi. Co do LTR, to nie wydawała mi się dziewczyną, która szybko się zakochuje, albo marzy o jakiejś wielkiej miłości. Ale nigdy nie wiadomo co mają w głowie, już się nie raz przekonałem. Nie podejrzewam też, że ma kogoś innego...Myślę, że najbardziej prawdopodobne wyjaśnienia to punkty 2 i 3 z postu Majora B. Swoją drogą, może to źle zabrzmi, ale cieszę się że nie jestem sam, bo faktycznie nasze sytuacje są niemal identyczne. Zrobię tak jak Ty, chociaż nie wiem kim jest Krzysztof Jackowski
Jeśli ktoś miał podobne doświadczenia, albo inny pogląd na tę sprawę, to nadal zapraszam do pisania.
pozdro
Raczej jednak chciała LTR - wywnioskowałem po ostatnich rozmowach i przeanalizowaniu za waszą radą całej znajomości.
Ostatnio znowu zaczęła się angażować, zagadywać itd. Długo nie musiałem czekać, się okazało. Być może to P&P z jej strony.
No dobra, ale co z tym fantem zrobić? Jak i czy da się zrobić z niej FF?
Dawałem jej pewne rzeczy do zrozumienia, ale kobiecie nic logicznie nie wytłumaczysz. Szczerze mówiąc, to LTR wchodziłby w grę, w innych okolicznościach, bo nie przeczę, że mi się podoba, ale ze względu na odległość jaka nas dzieli, muszę chyba darować. Widywanie się raz na 2 tygodnie jest lekką przesadą. Po drugie, zastanawiam się czasem nad sobą, czy ja w ogóle nadaję się do stałych związków, ale to już inna kwestia.
Poza tym, tak źle się nie złozyło, bo to znaczy, że nie byłem aż takich chujowy w łóżku
Powiem krotko i na temat jezeli dziewczyna chce LTR to zapomnij o FF bo wtedy ja tylko skrzywdzisz. Jak masz inne podejscie i chcesz FF to szukaj nowych znajomosci jest ich pelno ....
Iluzje...te cholerne iluzje...
"Jestem łatwa.
Zbyt się zaangażowałam muszę schłodzić.
Co on sobie o mnie pomyśli?
Spieprzę wszystko."
=
P&P
=
dążenie do LTR ale z fochem. Klasyka...
Normalnie jest tak, że to Ty zaczynasz się angażować, wpadasz w jej ramę i mamy koniec w fajerwerkach
Pozdrawiam
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////