Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Chłodna ocena

11 posts / 0 new
Ostatni
Captain
Portret użytkownika Captain
Nieobecny
!
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: ------

Dołączył: 2012-04-19
Punkty pomocy: 437
Chłodna ocena

Panowie,
Jest sytuacja, mam na nią pewien pogląd, który wam przedstawię po to abyście się na chłodno do tego odnieśli. Co dwie głowy to nie jedna.

Jeżeli w relacji, mam ciągłe rozkminy, dziewczę muszę uświadamiać, no niby początkowy okres to dotarcie. O co chodzi z tym uświadamianiem.
Nocowanie u przyjaciółki i spanie w jednym łóżku z pseudo chłopakiem wcześniej wspomnianej koleżanki i koleżanką. Dla mnie sytuacja nie do zaakceptowania co na spokojnie zakomunikowałem, dziewczę przeprosiło, że sobie sprawy nie zdawało.

Do czego zmierzam, tego typu rzeczy trochę jest. Po prostu czuję się jak jakiś jebany nauczyciel co powoli zaczyna mnie irytować. Bo nie od tego przecież jestem. Ona mówi, że to dobrze, że sobie z niektórych rzeczy nie zdaje sprawy, że lubi to co robię.

Dziewczyna niby szczera i w porządku. Spokoju i cierpliwości jak w tej relacji mam tyle co nigdy. Jednak powoli zaczyna mnie to męczyć.
Na początku tłumaczyłem sobie to tak, że jest młoda i bez obycia w związkach.
Dziewica, jednak to kwestia krótkiego czasu.
Teraz mam myśli, że może jednak to nie jest to czego szukam

Do czego zmierzam, wydaje mi się, że widzę w niej potencjał, jednak boję się że to jest idealizowanie, że emocje(nie mam na myśli tutaj nerwów) biorą górę nad zdrowym rozsądkiem.
Jest to etap znajomości który trwa mniej niż pół roku i dziś złapałem taką rozkmine, że trochę się w tym męczę i że przecież nie o to chodzi.

Pytanie do Was, przeczekalibyście to, czy ochłodzili relację aby bardziej na spokojnie na to patrzeć.

Kiedyś sobie myślałem że to fajnie taki nieoszlifowany diamencik spotkać jednak tak sobie z drugiej mam takie refleksje, że za wcześnie ją poznałem, na zasadzie takiej że za 3,4 lata jak bym ją poznał to byłoby to dokładnie czego szukam.

Na koniec dodam, że intuicja mi podpowiada, że ona nie wchodzi w to na 100%. Najpierw tłumaczyłem to sobie tym, że nieśmiała itp, ale taki bzdet jak to, że od siebie nic nie zrobiła, ja to czasem jakiś posiłek, deser sam zrobię a z drugiej strony nic.

Coś jest na rzeczy czy szukam dziury w całym?

Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.

Ulullluu
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-06-07
Punkty pomocy: 0

Hmm.... Może z racji tg jak mowiles że jest niedoświadczona. Sama nie wie do konca czego chce w tym związku. Nie wchodzi na 100 %.? Jeśli jestes co do tg przekonany możliwe że taka relacja jest dla niej wygodna i nie widzi w tb partnera na lata. Pogadalbym o przyszłości. Jak ona to widzi. Lub po prostu jest za młoda / niedojzala.

Ululuuu

Captain
Portret użytkownika Captain
Nieobecny
!
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: ------

Dołączył: 2012-04-19
Punkty pomocy: 437

Ulullluu serio? Mam rozmawiać o przyszłości? Z kimś z kim jestem niecałe 4 miesiące?
Po prostu widzę że wkład jest cały czas 60:40 i nie widzę jakiejś większej zmiany.
Sytuacją, która dała mi do myślenia było to, że w trakcie jej kilkudniowego wyjazdu kontakt był minimalny. Nie oczekuję złotych gór, ale jeżeli dziewczyna ten kontakt sprowadza do kilku zdań lub 3 minut rozmowy na koniec dnia dało mi to do myślenia czy aby za bardzo nie angażuję się w tą znajomość

Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

no za bardzo sie angażujesz... ja bym się za taka chłodną (jeszcze nie dojrzala) laske nie bral

Ulullluu
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-06-07
Punkty pomocy: 0

Nie doczytałem tg lub nie było ze to cztery miesiące Wink zgodzę się z tym zbytnim zaangażowaniem.

Ululuuu

Scion
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2015-04-20
Punkty pomocy: 95

Młodsze ? Nigdy.

Sam po sobie wiem że związki to nie z nimi. Relacje, jak najbardziej. Nigdy związki.

Ileż razy ja to słyszałem - nie wiedziałam że to tak wygląda, masz rację. Jestem zdania że jesteś tym co sobą reprezentujesz, a na to składa się przede wszystkim to jak się zachowujesz. Jeśli laska nie wie co mieści się w ramie gustu i smaku to na co Ci taki "diamencik" który nie pojmuje w swoim zakutym łbie że takie akcje nie przystoją kobiecie, a w dodatku kobiecie w związku. Wtedy żadna z niej kobieta, a po prostu dziewczynka.

Związek to nie szkoła by ktoś kogoś uczył życia i smaku. Nie wyciągasz z tego korzyści i pełnej radości ? Szukaj dalej.

witkacy
Portret użytkownika witkacy
Nieobecny
Wiek: 22
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2014-11-07
Punkty pomocy: 274

Jak ci się nie chce to nie zmieniaj jej

Captain
Portret użytkownika Captain
Nieobecny
!
Płeć: mężczyzna
Wiek: 28
Miejscowość: ------

Dołączył: 2012-04-19
Punkty pomocy: 437

Traktuje jak swojego faceta

Masz rację Snoofie, za dużo rozkminiam, to przez to, że chcę wiedzieć jak wszystko wygląda, czym jest spowodowane, generalnie drążę do źródła, możliwe, że za bardzo ale..

Przez ten tydzień dużo się zmieniło.
Pierwsze co zrobiłem to po prostu jej o tym wszystkim powiedziałem. Po tej rozmowie uspokoiłem się.

Przestałem idealizować, to jest tak samo zwykły człowiek jak ja, który czasem popełnia błędy. Zauważyłem znaczną zmianę w ciągu tego tygodnia.

Te jej zachowania po mojej analizie,(taak za dużo tego rozmyślania) wynikają z dwóch rzeczy. Jedna którą ciężko mi było wydobyć to fakt, że jest niepewna siebie przez kompleksy
Druga, kluczowa, to słabe wzorce w otoczeniu. U taty jak i u brata, rządzi kobieta. Tak, używam świadomie stwierdzenia: rządzi.

Filozoficzne wyjaśnienie karmy różni się pomiędzy tradycjami, jednak główna idea głosi, że czyny tworzą przyszłe doświadczenia i przez to każdy jest odpowiedzialny za własne życie, cierpienie i szczęście jakie sprowadza na siebie i innych.

Jay
Portret użytkownika Jay
Nieobecny
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 21
Miejscowość: Wadowice

Dołączył: 2012-03-23
Punkty pomocy: 462

Jeszcze miesiąc temu byłem w takiej samej sytuacji, to też trwalo 4msc. Byly szczere rozmowy, mowila tak samo jak twoja o tych kompleksach, braku wzorców i doswiadczenia, trochę po rozmowach było lepiej, ale jednak już nie czułem tego i po Prusy zerwalem bo tez czulem ze sie mecze i sie przymuszam do tej relacji.. Nie rozkminiaj za duzo, ale jak bedziesz czul ze sie meczysz to serio lepiej to skonczyc, odpoczac i ustawic sobie w glowie kilka spraw, bo przy kobiecie nie ma sie takiej jasnosci umyslu jaka sie ma bedac 'singlem' Wink

** PAMIĘTAJ!: Jutra może nie być...

Lepiej żałować tego co zrobiłeś, niż tego czego bałeś się zrobić.. Smile **