Sprawa wygląda tak - umówiłem się z koleżanką (HB8), którą się znam dwa lata na relację sexfriend/fuckfriend. Oczywiście była rozmowa, że mamy do siebie 100% zaufania, nikt się o tym nie dowiaduje, że jest to tylko dla nas itd...
Zgodziła się, była mega zajarana tym, wymienialiśmy się pare dni jakimiś "pikantnymi" fotkami, tak żeby oboje siebie zachęcić. Rozmawialiśmy o swoich fantazjach wobec siebie, ogólnie wszystko szło w dobrą stronę. Zaznaczam, że laska jest dziewicą. Otwarcie jej mówiłem, że chcę to z nią zrobić, zresztą ona też chciała ze mną swój pierwszy raz (dodam, że ja już jestem trochę doświadczony).
Wczoraj, chcąc namówić ją na spacer, powiedziala, że to chyba trochę za szybko... To samo z fotkami, mówi, że ją to zaskoczyło i że jednak chce to zawiesić, że to za szybko i że jest w szoku trochę.
Żeby nie było, że "romansujemy" tylko przez jakieś zdjęcia i opowieści - dotyk był, mówi, że jej się bardzo podoba i to jest okej, podejrzewam, ze nadal nie będzie miała mi za złe jak ją trochę podotykam po udach itd..
Chcę to z nią zrobić, jestem nią mega podjarany, kwestia tego, że jestem teraz w kropce. Nie wiem jak do tego dojść, nie wiem w co ona sobie ze mną gra. Sprawdza czy nie jestem frajerem i nie polecę od razu do innej? Ma wątpliwości przed pierwszym razem? Ogólnie laska jest mega zboczona, od roku ponad próbowała coś ze mną zdziałać, teraz miała okazje i po prostu to przerwała. Przyznam, ze ostatnio zacząłem trochę pieskować za nią, praktycznie codzienne rozmowy, pisanie itd., ale skoro przez pare dni z rzędu potrafiła ze mną wymieniac się zachciankami seksualnymi to mialem wrazenie, ze na jakims poziomie to juz stoi. Dodała jeszcze przy rozmowie, że przez te pare dni na początku brała to naprawdę na poważnie, ale nie myslała, że serio do czegoś więcej dojdzie.
Jestem od niej mniej atrakcyjny, ba, nawet pare cm niższy/mniejszy, może też miec to jakis wplyw. Nie wiem. Warto w to dalej brnąć?
nie chodzi o Ciebie, tylko o nią. Zaczęło ją gryźć sumienie, że wyjdzie na łatwą itp. musisz zbudować zaufanie i nie naciskaj za mocno na to tłoczenie
Dziewica i sexfriend. To się raczej wyklucza.
Gadanie, a działanie to dwie różne sprawy. Może dobra by była przez sex telefon, ale do łóżka raczej niedojrzała jak widać. Pewnie by chciała odbyć seks w związku, z ukochanym itd.
W łóżku wszystko się wyrównuję, ale w oczach ulicy i koleżanek to waloru Ci to nie dodaję, ale co tam zdanie innych, idź na Toma Cruisa i lej na to. Zmniejsza to tylko atrakcyjność jeśli Ty tak uznasz.
-----
W życiu nie chodzi o racje a o wibracje.
Inicjować jakieś spotkania? Ogólnie ma wielu adoratorów, więc może sobie w tych bardziej atrakcyjnych przebierać, obawiam się, że ktoś mnie wyprzedzi, stąd lekka panika.
A co do zaufania - kiedy wysyła mi "takie" zdjęcia to chyba ma jakieś zaufanie do mnie, nieprawdaż?
Ma "chcicę" ale waha się... Nie możesz naciskać, powolne rozpalanie droga do sukcesu. Delikatnie trzeba, musi się przed Tobą otworzyć
pikantne smsy to nie wszystko.
"To co mówi kobieta jest jak chmura wędrująca po niebie: dobrze uformowana i spójna, a po chwili nie do poznania"
pikantne zdjęcia to chyba jednak otwarcie się. I mówię tu o naprawdę mega ostrych zdjęciach/filmikach krótkich - oczywiscie w bieliznie samej, czasami odsłoniętej, bo stwierdzilismy na początku, ze "odkrywać" będziemy w realu.
ale dzięki, zastosuję się, dam znac jak będzie szło
To są te pikantne zdjęcia?
.
Słuchaj czego Ty chcesz? Sex frienda czy związku, bo widzę że jednak chcesz związku.
Sex friend z dziewicą?. To się wyklucza. Owszem znałem taką jedną co koniecznie chciała stracić dziewictwo i przespala się z kolegą, ale to było jednorazowe, a nie dłuższa relacja.
I zapamiętaj jedną rzecz:
Seks się uprawia, a nie rozmawia o nim. Ewidentnie zadziałała logika z jej strony, a Ty zacząłeś panikować.
Dam Ci do myślenia
Dałeś jej za dużo czasu na przemyślenia, stąd opory.
Mogłeś uderzyć czym prędzej już po wymianie jednoznacznych fotek, wtedy jeszcze była szansa, że coś ugrasz.
Teraz albo na nowo zaczniesz ją podkręcać albo laska doszła do wniosku, że woli z pierwszym razem poczekać na kogoś, kto będzie chciał z nią być w związku.
Tak czy siak widać, że dziewictwo zaczyna już jej ciążyć
Gorzej jak po pierwszym razie z Tobą dziewczynie zacznie nagle zależeć i będzie naciskać na coś więcej. One nie raz zapewniają, że się nie wczują a wychodzi na ogół inaczej.
Właśnie dlatego osobiście na twoim miejscu wolałbym laski, które przynajmniej te kilka razy mają za sobą, ponieważ wiedzą na co się piszą i przeważnie są lepsze w łóżku
*****************
Dziś mężczyzna nie ma innego wyboru jak stać się silnym fizycznie i mentalnie
1. Patrz na to co robi, a nie co mówi. Mówi dużo - zdjęcia, takie tam. Robi mało - boi się.
2. Ewidentnie potrzebuje komfortu, powinieneś zapewniać ją (nie wprost, ale owijając w bawełnę), że takie relacje to nic złego, a sam seks to też nic złego. No i jako bardziej doświadczony (bo tak jest, prawda? to nie będzie Twój pierwszy raz?) wprowadzisz ją w cudowny świat seksu.
3. Nie stawiaj jej na piedestał, a siebie tak nisko. Jeżeli chce iść z Tobą do łóżka, to nie znaczy, że jesteś mniej atrakcyjny.
3a. Nie pisz z nią codziennie, daj jej zatęsknić/zastanowić się/poczuć podniecenie. Bądź bardziej niedostępny, zajmij się czymś ciekawym poza próbami zaciągnięcia jej do łóżka.
a przynajmniej już miesiączkuje?
"Chcę to z nią zrobić, jestem nią mega podjarany, kwestia tego, że jestem teraz w kropce. Nie wiem jak do tego dojść"
To widać, słychac i czuć...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Jooo, już spotkałem takie dziewice co gadać potrafią jakby były doświadczonymi dziwkami, ale jak przyjdzie co do czego to ze wstydu główki w piasek chowają.
Pytanie do Ciebie czy nie pokazałeś kumplowi jakiemuś jej fotki albo skoro piszesz ze jesteś doświadczony to czy nie robiłeś czegoś z jej koleżanką ?
-Lepszy jeden czyn, niż tysiące planów
Nie wysyłałem jej zdjęc żadnemu kumplowi, nie robiłem nic z jej koleżanką.
Ogólnie to wziąłem ją na rozmowę - że skoro umawialiśmy się na coś innego, a robimy zupełnie coś innego, ona stosuje jakieś gierki to powinniśmy to zakończyć/przerwać i żyć po staremu. Przez 5-6 dni tak było, miałem wyjebane, ale zaczęło się znowu.
Nie wiem czy dobrze postąpiłem, znowu w to wchodząc (tym razem nieoficjalnie, bez zadnych rozmów, po prostu - spontanicznie), ale mimo wszystko nadal ma jakieś opory przed seksem (zdj. wysyła, choć takich mega odwaznych na razie nie chce).
Kompletnie nie wiem jak ją rozgryźć, próbowalem ją wyciągnać na jakieś dłuższe spotkanie, cały czas nie odpowiadała jednoznacznie, ale koniec końców postanowiła, że nie chce.
No tak zdjęcia wysyła i trzyma Cię przy sobie jak psa, tymi zdjęciami...
Jesteś taki needy i podjarany, że ona widzi w Tobie frajera nie faceta, a kobiety ogólnie nie lubią sypiać z desperatami. Masz "DESPERAT"na czole napisane. I co jej na tych rozmowach mówiłeś i spotkaniach?. "NO WEŹ, NO DAJ PROSZĘ?".
Nic nie rozgryzaj, znajdź inną, bo chyba tylko ona jedyna jest w Twoim świecie na chwilę obecną.
Dam Ci do myślenia
Laska teraz wyjechała sobie na "majówkę" na tydzień, nie pisalem z nią 2 dni, ażeby się odzwyczaić - sama zaczęła coś tam rozpoczynać rozmowy, oczywiście chłodnik, jestem zajęty itd. (bo faktycznie byłem), a jak byla w trakcie podróży to dała mi znać, że podróż jej chociaż fajny chłopak umila, i że nawet już o seksie rozmówki mieli. Uciąłem temat, bo nie chce mi się o tym słuchać.
Jak sądzicie? Cisza do momentu jej powrotu (aż się sama nie odezwie) i krótkie odpowiedzi, w razie jakby napisala cos podczas podróży się sprawdzą? Mam w planach teraz ze starą znajomą się pospotykać, ona o tym wie, możliwe, że nawet lekko zazdrosna jest/będzie, zaczyna mnie powoli męczyć już więc postanowię chyba inny target obrać.