Mam sobie taką przyjaciółkę, przyjaźniliśmy się z 5 lat, ale nigdy mnie do niej nie ciągnęło, ale zaczęła mnie prowokować no i trochę poleciałem. No to zacząłem się do niej dobierać. No i generalnie już tak z 3 tyg próbuje, łazimy razem codziennie. Sęk w tym ze ma chłopaka z 3 lata już. Kolo ja strasznie szantażuje emocjonalnie. Babka generalnie mówi ze gdy by nie typ to na pewno by mi dała, ale jak coś z nią robię (np. całuję ja po szyi) to dostaje wyrzutów sumienia, mówi:"Ja nie wiem jak mogę to robić mojemu chłopakowi". Problem jest taki, że ten kolo ma ją jakoś strasznie owinięta wokół palca. Typ zaprzecza wszystkiemu co jest na tej stronie uznawane za atrakcyjne.Jest strasznie zazdrosny, dzwoni do niej co 10 min i jest lebiegą życiową. Raz się dowiedział, że ją przytuliłem to powiedział jej, że zniszczyła mu życie(mam nadzieje, że macie mniej więcej jego obraz). Wystarczy, że powie, że z nią zrywa to ona ryczy i go przeprasza.
Już tak chyba ze 30 razy z nią zerwał, żeby było po jego myśli. Plus drze się na nią i ją wyzywa. No i tak nie wiem co o tym sądzić, spotykać się chce, lubi się do mnie przytulic, robi się jej przy mnie mokro (niezwłocznie mnie o tym informuje), ale jest ten kolo, może macie pomysł co zrobić żeby tego kaca moralnego nie miała? albo co zrobić, żeby zauważyła, ze nie z nią jest problem w jej związku?
Hmm pierwsze co jest istotne to, w jakim ona jest wieku ?
Fajnych ludzi poznaje się zwykle tam gdzie Ci mniej fajni się nie pokazują.
20, ja 19
"przyjaźniliśmy się z 5 lat"
"zaczęła mnie prowokować no i trochę poleciałem. No to zacząłem się do niej dobierać"
"3 tyg próbuje, łazimy razem codziennie"
"ma chłopaka"
Mam złe przeczucia... Nie ma innych dziewczyn w Twojej okolicy?
"jak coś z nią robię (np. całuję ja po szyi) to dostaje wyrzutów sumienia, mówi:"Ja nie wiem jak mogę to robić mojemu chłopakowi"."
A próbowałeś doprowadzić do czegoś więcej?
"może macie pomysł co zrobić żeby tego kaca moralnego nie miała? albo co zrobić, żeby zauważyła, ze nie z nią jest problem w jej związku?"
Kaca będzie miała tak czy siak, bo się puszcza na boku. Jej związek - jej problem. Wszystko co Ty powiesz/zasguerujesz na temat jej obecnego związku będzie zapamiętane i zostanie użyte przeciwko Tobie. Olej to, skup się na przespaniu się z nią.
Dziena za rade, chyba w gierkę trochę wpadłem jej, ale zagadałem sobie jakieś dziewczynki na mieście i zauważyłem, że nie ma co się nią przejmować. Też przecież jej chłopak może być wporzo tylko ona go tak przedstawia żeby brać mnie na litość. Skupie się teraz na zapoznawaniu nowych dziewczyn, bo ta wydaje mi się ze za dobrze mnie zna i zawsze będzie mnie traktować protekcjonalnie. Jak to ktoś tu na forum pisał zamrożę sobie tą relacje.
P.S. To co mówił Testoviron to pojechałem na całość jeśli chodzi o próby z seksem, jak na start dostarczyłem jej emocji to było git, (lubiła te pocałunki po szyi, jakieś tam głaskanie rożnych części ciała i takie tam wstępy do wstępu), ale jak zaczynałem ją rozbierać to się sprzeciwiała, może i z uśmiechem ale stanowczo (gdybym i tak dalej próbował to już bym o gwałt zahaczył
)
Powolny, podstawa to ani słowa o jej związku. Bo jesteście pół na pół między friendzonem a seksualną relacją, więc chyba wiesz w którą stronę iść
Kiedy zaczyna gadać o swoim chłopaku nie ciągnij wątku, nie zadawaj żadnych pytań tylko możliwie jak najszybciej zmieniaj temat. Jeśli będziesz się bawił w jej "psiółę" od wypłakiwania się w rękaw to za wiele nie ugrasz, niezależnie od tego co powiesz. Spraw żeby podczas spotkań z Tobą w ogóle o tym nie myślała ani nie mówiła.