Często pale marihuane, ostatnio zdarza się to codziennie. Gdy mam dobry humor to chce go zwiększyc zapaljąc, a gdy mam słaby to zapalam żeby sobie polepszyć. Wyczytałem wiele negatywnych opini o paleniu, przejąłem się skutkami ale nie moge przestać. Czytam jakie spustoszenie sieje w psychice, a następnego dnia i tak sięgam po skręta. Pale żeby wziąć się za naukę czy nawet przydarza mi się zapalić przed treningiem, czuję wtedy że moge dać z siebie więcej. Po prostu palenie daje mi energię, ale wiem że do niczego dobrego to nie prowadzi. Nie wiem jak z tego wyjść. Jak to ma się do uwodzenia? Opiszcie swoje historie jak się zmotywowaliście do rzucenia palenia.
znajdz jakis osrodek leczenia uzaleznien i pogadaj z psychologiem/psychiatrą...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
No właśnie bez skręta nie możesz juz sobie poradzić uzależniłeś się i to problem...radze Ci iść do specjalistów na odwyk i tam wraz z ich pomocą pokonać nałóg...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Detox po marihuanie? O takich cudach nie słyszałem.
Nie ta strona, jeśli szukasz rady. To co tu dostajesz, to suche zwroty informacyjne. Nijak to działa. Jeśli szukasz pomocy, masz placówki i specjalistów. Oni będą wiedzieli, co zrobić. Wstukaj w google, gdzie w twojej mieścinie lub okolicy coś takiego się znajduje.
Per aspera ad astra
Skoro jaranie stało się Twoją codziennością to jesteś uzależniony więc najlepszym wyjściem będzie jak wspomnieli koledzy znalezienie ośrodka leczenia uzależnień. Zajmą się Tobą specjaliści bo przez neta to żadna terapia i kuracja...
Czasami lepiej sie nie odezwac i wydać się głupim, niż się odezwać i rozwiac wszelkie wątpliwości"
To przestań. Tego się nie robi na raty tylko ucina jak nogę z gangreną. Motywacja i do przodu
Pozdrawiam
////Pani twierdzi, że jest w ciąży, po wizycie u lekarza przychodzi do mnie sms: "Byłam u lekarza, okazało się, że to nie ciąża tylko polip na macicy. Po tym co usłyszałam nie chcę Ciebie znać."
////
Cześć. Sprawa wygląda tak, że sam miałem podobny problem jak i równie dobrze znam tą sytuację.
Wiem, że ciężko Ci to sobie wyobrazić ale musisz odłożyć zielsko stanowczo. Musisz znaleźć sobie motywację, zajęcie zastępcze, nauczyć się żyć na nowo.
Co jeszcze ? A więc tak :
Ja zawsze jak miałem detox ( dłuższy okres niepalenia ) brałem sobie zawsze witaminy to znaczy u mnie zwykle to były : witamina C + Magnez + Witamina B6 + tran i inne. Ogólnie kup sobie jakieś dobry zestaw witamin i tran, który jest niezastąpiony, na pewno wyjdzie Ci to na zdrowie.
Do tego ja zawsze miałem ciśnienie żeby palić wieczorem i wiesz co robiłem ? Do kąpieli dodawałem sobie olejek lawendowy. Ma on właściwości uspokajające, relaksujące.
Musisz pamiętać, że w pierwszych dniach jaki i później wystąpi u Cb zespół amotywacyjny więc nic ci się nie będzie chciało. Będziesz się musiał zmuszać, ale zmuszaj się. Rób coś żeby robić. Wysiłek fizyczny jest tu wskazany jak najbardziej : zajmij się swoim hobby, zacznij uprawiać jakiś sport.
Mówisz żadna spoko, nie ma drugiej takiej
Nie możesz chcieć czegoś, o czego istnieniu nie wiesz, łapiesz?
To tak jak z fajkami , nie możesz rzucać na raty. Musisz sobie powiedzieć że rzucasz i koniec , i po prostu nie jaraj. Nie żadne poradnie itp... Nikt kto pali fajki nie udaje się do poradni , a więc co dopiero po marihuanie. Tak jak piszą , zacznij coś robić , sporty czy cos
"Jeżeli zastanawiasz się czy to odpowiedni moment na pocałunek , to znaczy że jest on ZAJEBISTY!"
"Nie zmieniaj się dla dziewczyny , jeżeli to robisz to rób to w zgodzie z samym sobą"
Stawiasz papierosy na równi z marihuaną? Fajki to nie narkotyk, a trawa narkotyk, mimo że lekki, to jednak.
Chyba jeszcze mało widziałeś w życiu, bo znam takich ludzi, którzy zaczęli i skończyli na marihuanie (skończyli źle, bo wjebali się po uszy, zachowywali się tak jak typowy narkoman- jaranie codziennie, kołowanie kasy byleby tylko mieć na towar i takich co po trawie przeszli na dopy, fete), więc proszę Cię fajki to jedno, trawa to drugie, przede wszystkim po fajkach nie masz żadnych jazd itd...
I love this Game!
Iraklis,NonFormer nie czytacie ze zrozumieniem? napisałem że pale nawet przed treningiem, trenuje sporty walki i mam z tym plany na przyszłość bo chce być kiedyś najlepszy. Dzień mam zapełniony a chce mi się palić przy każdej czynności.
_____________________________________________________________
Ten, kto jest nie jest wystarczająco odważny, by podjąć ryzyko, niczego w życiu nie osiągnie
Muhammad Ali
Lepiej zadaj sobie pytanie jakie masz korzyści z palenia trawki... Nie wiem jak na Twoim przykładzie ale np. ja przez trawkę zrobiłem się tak zamknięty w sobie, że straciłem kontakt z połową swoich znajomych i rodziny. Początkowo, owszem miałem tak jak Ty, że poprawiam sobie humor itd. Osobiście odradzam, naprawdę. Po 2 latach palenia doprowadziłem się do psychozy, mam zakrzywiony obraz rzeczywistości, bo naczytałem się o nlp, manipulacji itd. i tak stałem na baczności obserwując czy nikt nie próbuje mną manipulować, ale to swoją drogą. Najśmieszniejsze było to, że jak ktoś w towarzystwie zaczynał jakiś temat to od razu odpalała mi się świeczka w głowie "kurwa oni coś o mnie gadają, jakimś szyfrem rozmawiają o mnie i na pewno mnie cisną". Nie jest to miłe uczucie... Jeżeli chcesz do takiego stanu się doprowadzić to śmiało, jaraj dalej. Możesz ten post olać i mnie nie posłuchać, chce Ci tylko zaoszczędzić tego przez co ja przechodziłem.